Kapitalizacja Orlenu spadła o prawie 20 miliardów złotych w ciągu zaledwie pięciu dni. Powodem jest polityczne przełamanie w relacjach USA–Iran i otwarcie cieśniny Ormuz, które ściągnęło w dół światowe ceny ropy. Akcje paliwowego giganta runęły z 148,68 zł do poziomu poniżej 130 zł za papier.
W poniedziałek 15 czerwca 2026 roku, gdy informacje o podpisaniu memorandum pokojowego między Waszyngtonem a Teheranem zaczęły napływać na rynek, kurs Orlenu zamknął sesję na poziomie 138,40 zł. Kolejnego dnia wynosił już 133,22 zł, a w środę przebił psychologiczną barierę 130 zł, osiągając 129,08 zł. Dla porównania jeszcze 11 czerwca akcje kosztowały 148,68 zł, a kapitalizacja spółki sięgała 170 mld zł.
Bezpośrednim impulsem do wyprzedaży było zniesienie blokady morskiej w cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej światowego transportu ropy i gazu. Cena baryłki Brent z dostawą na lipiec spadła do około 80 dolarów, tracąc kilkanaście dolarów w ciągu tygodnia.
Reakcja rynku na przełom dyplomatyczny
Inwestorzy przez wiele tygodni podchodzili sceptycznie do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących porozumienia z Iranem. Gdy jednak pojawiły się konkretne sygnały – w tym zaprzestanie operacji wojskowych i wznowienie żeglugi – rynki zareagowały błyskawicznie. – To naturalna reakcja na odblokowanie kluczowego szlaku surowcowego – skomentował analityk rynku paliw Marek Nowicki. – Dla Orlenu oznacza to presję na marże rafineryjne i wyniki sprzedaży hurtowej oraz detalicznej.
Niższa cena ropy to dla koncernu nie tylko bezpośredni cios w wycenę zapasów, ale także ryzyko spadku rentowności w segmencie rafineryjnym. Dodatkowo w tle pojawia się zapowiadany przez rząd podatek od nadzwyczajnych zysków, który może obciążyć wyniki finansowe spółki.
Ryzyka dla wyników Orlenu
Analitycy zwracają uwagę, że przyszłe kwartały mogą przynieść dalsze obniżki zysków, jeśli ceny ropy utrzymają się na poziomie poniżej 85 dolarów. – Niższe marże rafineryjne, słabszy zysk w hurcie i detalu oraz niepewność regulacyjna tworzą mieszankę, która uzasadnia przecenę akcji – powiedział analityk giełdowy Piotr Zając. – Podatek od nadzwyczajnych zysków, nawet jeśli tymczasowy, będzie dodatkowym obciążeniem dla Orlenu w przyszłym roku.
Na piątkowej sesji akcje Orlenu odbiły nieznacznie do 125,08 zł, ale w skali tygodnia spadek kapitalizacji pozostaje największym od początku 2026 roku. Zdaniem ekspertów dalsze ruchy będą zależeć od stabilizacji sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie oraz decyzji OPEC+ w sprawie limitów wydobycia.
Źródło: WNP.PL, Fot. Daniel Sztork / Shutterstock

