Państwo wzmacnia działania po aktach dywersji na kolei

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewnił, że rząd konsekwentnie reaguje na ostatnie akty sabotażu na kolei oraz wcześniejsze incydenty z dronami. Jak podkreślił, służby pracują nieprzerwanie i równolegle zwalczają dezinformację pojawiającą się w przestrzeni publicznej.

  • Rząd podejmuje działania po dwóch aktach dywersji na trasie Warszawa–Dorohusk oraz wcześniejszych incydentach z użyciem dronów.
  • W czwartek odbyło się posiedzenie Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem przedstawicieli prezydenta, BBN, ministrów i dowódców.
  • Gawkowski podkreślił, że komunikaty rządu muszą opierać się wyłącznie na zweryfikowanych informacjach, aby nie wzmacniać dezinformacji.
  • Służby – jak zaznaczył – pracują „24 godziny na dobę”, monitorując narracje i wygaszając fałszywe wątki.
  • W dniach 15–17 listopada doszło do dwóch incydentów: eksplozji ładunku wybuchowego w miejscu Mika oraz uszkodzenia trakcji w pobliżu stacji Gołąb.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślił w Sejmie, że rząd działa w sposób spójny i determinowany w odpowiedzi na ostatnie akty sabotażu wymierzone w infrastrukturę kolejową oraz wcześniejsze incydenty z udziałem dronów. Jak zaznaczył, w sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa państwa kluczowa jest wiarygodność komunikacji – dlatego przekazywane są wyłącznie informacje w pełni zweryfikowane i pochodzące ze sprawdzonych źródeł.

Gawkowski poinformował, że w czwartek rano odbyło się posiedzenie rządowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a także dowódcy oraz ministrowie odpowiedzialni za bezpieczeństwo kraju. Jak zaznaczył, tego rodzaju narady pozwalają na bieżącą wymianę informacji między wszystkimi służbami i instytucjami, a także umożliwiają koordynację działań mających na celu ochronę infrastruktury krytycznej.

Wicepremier zwrócił również uwagę, że jednym z najpoważniejszych wyzwań, zwłaszcza w okresach napięć i incydentów o potencjalnie hybrydowym charakterze, pozostaje dezinformacja. Podkreślił, że każdego dnia prowadzone są działania, które mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się fałszywych przekazów w polskiej przestrzeni informacyjnej.

– Dążymy do tego, aby sieć pozostała wolna od kłamstw i manipulacji. Gdy będzie to konieczne, będziemy ujawniać działania dezinformacyjne, tak aby obywatele mogli otrzymywać rzetelny obraz sytuacji – powiedział Gawkowski.

Zapewnił jednocześnie, że państwo monitoruje wszystkie potencjalne zagrożenia, a służby pozostają w stałej gotowości do reagowania na próby destabilizacji, niezależnie od ich źródła.

Służby pracują „24 godziny na dobę”

Wicepremier Gawkowski podkreślił, że polskie służby działają nieprzerwanie, 24 godziny na dobę, aby szybko identyfikować i neutralizować wszelkie próby dezinformacji. Jak zaznaczył, komunikacja państwa musi być nie tylko sprawna, ale przede wszystkim oparta na faktach. Według niego rząd ma obowiązek przekazywać społeczeństwu wyłącznie informacje w pełni zweryfikowane, ponieważ pochopne publikowanie niepewnych danych mogłoby samo stać się narzędziem manipulacji.

Gawkowski zwrócił uwagę, że w sytuacjach kryzysowych pokusa natychmiastowego informowania bywa duża, jednak takie działanie mogłoby przynieść więcej szkód niż pożytku. Zaznaczył, że państwo musi działać odpowiedzialnie, a rozpowszechnianie wątków wrażliwych, niesprawdzonych lub potencjalnie nieprawdziwych byłoby „błędem i nierozsądnym postępowaniem ze strony polskiego rządu”.

Kontekstem jego wypowiedzi są dwa akty dywersji, do których doszło w dniach 15–17 listopada na linii kolejowej Warszawa – Dorohusk, wykorzystywanej m.in. do transportów w kierunku granicy z Ukrainą. Pierwszy incydent miał miejsce w miejscowości Mika w powiecie garwolińskim, gdzie eksplozja ładunku wybuchowego doprowadziła do uszkodzenia torów. Drugi przypadek wydarzył się w pobliżu stacji Gołąb w woj. lubelskim, gdzie pociąg pasażerski z 475 osobami na pokładzie musiał gwałtownie hamować z powodu zniszczenia ok. 60 metrów trakcji energetycznej.

Według rządu oba zdarzenia noszą cechy zaplanowanych działań sabotażowych. Państwo – jak zapewnił wicepremier – prowadzi intensywne działania analityczne i operacyjne, aby ustalić sprawców oraz zapobiec kolejnym próbom destabilizacji infrastruktury.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu