Chiny wprowadzają tymczasowe cła antysubsydycyjne na nabiał z UE, sięgające ponad 40 proc. Pekin chce chronić krajowych producentów i odpowiada na rosnące napięcia handlowe z Unią.
- Chiny wprowadziły od 23 grudnia 2025 r. tymczasowe cła antysubsydycyjne na nabiał z UE.
- Stawki ceł wynoszą od 21,9 proc. do 42,7 proc. i obejmują m.in. mleko oraz sery.
- Pekin uznał, że subsydia unijne wyrządzają „poważne szkody” krajowemu sektorowi mleczarskiemu.
- Komisja Europejska potępiła decyzję, określając ją jako nieuzasadnioną i opartą na słabych dowodach.
- Działanie postrzegane jest jako odwet za unijne cła na chińskie auta elektryczne i grozi zmianami w łańcuchach dostaw.
Chińskie Ministerstwo Handlu poinformowało o wprowadzeniu tymczasowych ceł antysubsydycyjnych na wybrane produkty mleczarskie pochodzące z Unii Europejskiej. Zgodnie z przekazanymi informacjami, nowe stawki zaczną obowiązywać od 23 grudnia 2025 roku i obejmą m.in. mleko oraz sery importowane z państw UE. Wysokość ceł została określona w przedziale od 21,9 do 42,7 proc., w zależności od rodzaju produktu oraz producenta.
Decyzja chińskich władz handlowych jest wynikiem dochodzenia wszczętego w sierpniu 2024 roku. Postępowanie dotyczyło wpływu subsydiów stosowanych w Unii Europejskiej na sytuację chińskiego sektora mleczarskiego. Dochodzenie zakończyło się wstępnym orzeczeniem, które stało się podstawą do wprowadzenia środków tymczasowych.
– Subsydia z UE wyrządzają poważne szkody chińskiemu sektorowi mleczarskiemu – przekazano.
Według informacji zawartych w komunikacie, decyzja o nałożeniu ceł dotyczy okresu przejściowego i została ogłoszona przed zakończeniem pełnej procedury dochodzeniowej. Chińskie władze wskazały jedynie datę wejścia w życie nowych regulacji oraz zakres towarów objętych dodatkowymi opłatami. W przekazanym materiale nie podano informacji o ewentualnym czasie obowiązywania ceł ani o dalszych krokach proceduralnych po zakończeniu dochodzenia.
Dotkliwy cios
Komisja Europejska odniosła się do decyzji o nałożeniu ceł, wskazując na brak podstaw dla zastosowanych środków. W komunikacie podkreślono, że działania zostały podjęte przy użyciu argumentów, które według Komisji nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale.
– Środki są nieuzasadnione i nieuprawnione oraz oparte na wątpliwych zarzutach i niewystarczających dowodach – przekazano.
Krytyczne stanowisko zaprezentowały również organizacje reprezentujące europejski przemysł mleczarski. Zastrzeżenia zgłosił między innymi Niemiecki Związek Przemysłu Mleczarskiego, odnosząc się do skutków decyzji dla producentów działających na rynku unijnym.
– To dotkliwy cios – stwierdził Niemiecki Związek Przemysłu Mleczarskiego.
Z dostępnych informacji wynika, że nowe cła obejmą około 60 firm. Przedsiębiorstwa, które współpracowały w trakcie postępowania, zostaną objęte stawką w wysokości 28,6 proc. Podmioty, które nie uczestniczyły w dochodzeniu, zapłacą wyższą stawkę wynoszącą 42,7 proc. W 2024 roku wartość importu produktów objętych dochodzeniem wyniosła 589 mln dolarów.
Decyzja dotyczy rynku istotnego dla europejskich eksporterów. Wskazywane są również możliwe zmiany w kierunkach dostaw produktów mleczarskich, co może wpłynąć na strukturę handlu na tym rynku, w tym na pozycję innych dostawców, takich jak Nowa Zelandia.
Źródło: PAP










