PKB Polski rośnie, ale ciągną go wydatki państwa. Rząd szuka pieniędzy, Rosja ma problem

Polska gospodarka urosła w pierwszym kwartale o 3,5 proc. rok do roku, a nominalny PKB zwiększył się o 247 mld zł. Za wzrostem stoją jednak głównie wydatki publiczne, w tym zbrojeniowe, podczas gdy inwestycje prywatne i przemysł rozczarowują. W tym samym czasie rząd Domańskiego szuka dodatkowych miliardów na NFZ, a w Rosji pojawiają się coraz poważniejsze sygnały, że koszty wojny stają się nie do uniesienia.

Według zrewidowanych danych GUS produkt krajowy brutto w pierwszym kwartale 2026 roku wzrósł o 0,6 proc. kwartał do kwartału i o 3,5 proc. rok do roku – nieco lepiej, niż wskazywał wstępny szacunek (3,4 proc.). Nominalna wartość PKB wyniosła 3970,2 mld zł, czyli o 247,3 mld zł więcej niż przed rokiem. Ekonomiści ING Banku spodziewają się, że w całym roku wzrost sięgnie 3,4 proc., ich koledzy z PKO BP prognozują 3,5 proc., a bardziej optymistyczny Erste Bank widzi przedział 3,6–3,8 proc.

Konsumpcja publiczna zamiast inwestycji

Struktura wzrostu budzi mieszane uczucia. Konsumpcja prywatna – tradycyjnie główny motor – urosła tylko o 3,3 proc. rok do roku, podczas gdy konsumpcja publiczna (wydatki państwa) aż o 6 proc. Inwestycje zwiększyły się zaledwie o 2,4 proc., co rozczarowuje, bo 2026 rok miał być okresem przyspieszenia dzięki funduszom unijnym i KPO. W ujęciu kwartalnym widać jeszcze gorzej: przemysł spadł o 2,0 proc., budownictwo o 2,1 proc., a handel o 0,2 proc. Ekonomiści tłumaczą to mroźną zimą, ale w tym samym czasie kategoria „administracja publiczna, obrona narodowa, edukacja i zdrowie” wzrosła o 1 proc. kwartał do kwartału – głównie za sprawą obronności.

– Bez wątpienia tym razem gospodarkę ciągną w górę wydatki publiczne, przede wszystkim zbrojeniowe, podczas gdy przemysł i budownictwo oraz inwestycje prywatne miały słabszy kwartał – komentuje Rafał Hirsch, autor analizy.

Rosja pod presją, a rząd szuka nowych dochodów

Tymczasem w Rosji – która od lat finansuje wojnę kosztem stabilności gospodarczej – pojawiają się wyraźne pęknięcia. Bloomberg informuje, że przedstawiciele ministerstwa finansów i banku centralnego ostrzegli Władimira Putina, iż obecne tempo wydatków wojennych jest nie do utrzymania i grozi destabilizacją. Deficyt budżetowy po czterech miesiącach przekroczył już 5,9 bln rubli, czyli więcej niż w całym 2025 roku i ponad 3 proc. PKB. Do tego ukraińskie ataki na rafinerie spowodowały, że Rosja straciła ok. 40 proc. mocy przerobowych, co wymusiło zakaz eksportu paliwa lotniczego.

W kraju – jak wynika z doniesień – Kreml staje przed trudnym wyborem: ciąć wydatki, podnosić podatki, czy ryzykować recesję po ewentualnym zakończeniu wojny, gdy produkcja militarna przestanie napędzać PKB. W Polsce natomiast rząd szuka pieniędzy na finansowanie ochrony zdrowia. Minister Andrzej Domański zapowiedział powrót do pomysłów zwiększenia akcyzy na alkohol i opłaty cukrowej, które wcześniej zawetował prezydent. – Kampania wyborcza jest faktem, ale z uwagi na podwyższony deficyt miejsca na duże nowe wydatki socjalne nie ma – powiedział Domański w rozmowie podczas Europejskiego Kongresu Finansowego.

Jednocześnie resort finansów opublikował projekt podwyżki górnych stawek opłaty miejscowej i uzdrowiskowej – odpowiednio do 3,56 zł, 5,03 zł i 6,86 zł za noc. Nowością jest zniesienie zwolnienia dla pobytów biznesowych – płacić będą wszyscy turyści i kuracjusze. Dla rodzin z dziećmi tygodniowy pobyt może podrożeć o blisko 200 zł.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com