Polska wkracza w erę atomu. Wniosek o budowę elektrowni złożony

31 marca 2026 roku Polskie Elektrownie Jądrowe złożyły do Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Dokumentacja liczy ponad 40 tysięcy stron i jest efektem pracy 200 ekspertów. Elektrownia w Lubiatowie-Kopalinie (gmina Choczewo) będzie składać się z trzech bloków z reaktorami AP1000 o łącznej mocy 3750 MWe. Wartość inwestycji to blisko 200 mld zł, a pierwszy prąd ma popłynąć w 2036 roku.

  • Państwowa Agencja Atomistyki ma 24 miesiące na wydanie decyzji. Ustawowy termin na ocenę wniosku wynosi dwa lata od złożenia kompletnej dokumentacji. Najważniejszym elementem wniosku jest Wstępny Raport Bezpieczeństwa, który szczegółowo opisuje projekt elektrowni, lokalizację, analizy ryzyk oraz systemy ochrony radiologicznej i fizycznej. Zezwolenie PAA różni się od pozwolenia na budowę wydawanego przez wojewodę – pierwsze ocenia bezpieczeństwo jądrowe, drugie zgodność z prawem budowlanym.
  • Harmonogram zakłada wylanie pierwszego betonu w IV kwartale 2028 roku. Równolegle w 2027 roku PEJ planuje złożyć wniosek o pozwolenie na budowę do Wojewody Pomorskiego. Ukończenie budowy pierwszego bloku zajmie około 7 lat, a następnie około rok potrwają testy i rozruch. Komercyjna eksploatacja pierwszego bloku przewidziana jest na 2036 rok, drugiego na 2037, a trzeciego na 2038 rok. W szczytowym momencie na placu budowy ma pracować ponad 10 tysięcy osób.
  • Nowelizacja specustawy jądrowej może skrócić czas inwestycji. Rząd przygotował zmiany, które pozwalają na rozbicie budowy na etapy – część prac niejądrowych (drogi dojazdowe, zaplecze budowlane) będzie można rozpocząć przed uzyskaniem pełnego zezwolenia PAA. To odpowiedź na obawy branży, że 24-miesięczny termin oceny może okazać się niewystarczający. Generalnym wykonawcą elektrowni jest amerykańskie konsorcjum Westinghouse-Bechtel.

31 marca 2026 roku prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk przekazał do prezesa Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o wydanie zezwolenia na budowę obiektu jądrowego. To kluczowy dokument, bez którego nie można legalnie rozpocząć prac budowlanych. Państwowa Agencja Atomistyki to polski dozór jądrowy – instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo jądrowe i ochronę radiologiczną w kraju. To ona będzie przez najbliższe dwa lata weryfikować, czy projekt spełnia wszystkie wymagania. Jak zaznaczył prezes PEJ, zezwolenie PAA różni się od pozwolenia na budowę wydawanego przez wojewodę: pierwsze ocenia projekt pod kątem bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej, drugie – zgodność z prawem budowlanym.

Wniosek wraz z załącznikami liczy ponad 40 tysięcy stron. To efekt pracy ponad 200 ekspertów z dziedzin bezpieczeństwa jądrowego, ochrony radiologicznej i inżynierii. Najważniejszym elementem dokumentacji jest Wstępny Raport Bezpieczeństwa, który szczegółowo opisuje projekt elektrowni, jej lokalizację, analizy ryzyk technicznych i środowiskowych, systemy ochrony radiologicznej i fizycznej oraz procedury reagowania w sytuacjach awaryjnych. Do wniosku dołączono także program zapewnienia jakości, klasyfikację bezpieczeństwa, projekt systemu ochrony fizycznej obiektu i materiałów jądrowych, informacje o systemie zarządzania sytuacjami zdarzeń radiacyjnych oraz dokumentację potwierdzającą zdolność inwestora do realizacji przedsięwzięcia.

Złożenie wniosku nie wzięło się znikąd. Jak podkreślał Marek Woszczyk, poprzedziło je wiele miesięcy tzw. dialogu przedlicencyjnego z Państwową Agencją Atomistyki. To nieformalne konsultacje, podczas których inwestor i regulator uzgadniali interpretacje przepisów i wymagania dokumentacyjne. Dzięki temu wniosek trafił do PAA już jako dokument dojrzały, co zwiększa szanse na sprawne procedowanie.

Zapisz się do newslettera!

Harmonogram. 24 miesiące na decyzję PAA, pierwszy beton w 2028 roku

Złożenie wniosku to dopiero początek długiej drogi. Ustawowy termin na wydanie decyzji przez Państwową Agencję Atomistyki wynosi 24 miesiące od złożenia kompletnego wniosku, co oznacza, że zezwolenie na budowę powinno zostać wydane najpóźniej w 2028 roku. Równolegle, w 2027 roku, PEJ planuje złożyć wniosek o pozwolenie na budowę do Wojewody Pomorskiego. Wylanie pierwszego betonu jądrowego, czyli symboliczne rozpoczęcie budowy, planowane jest na IV kwartał 2028 roku. Ukończenie budowy pierwszego bloku zajmie około 7 lat, a następnie około rok potrwają testy i rozruch. Rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku przewidziane jest na 2036 rok. Drugi blok ma ruszyć w 2037 roku, a trzeci – w 2038 roku.

W najbliższych miesiącach przed Państwową Agencją Atomistyki najpierw ocena formalno-prawna wniosku. Dopiero po jej zakończeniu w Biuletynie Informacji Publicznej pojawi się informacja o wszczęciu postępowania oraz treść wniosku i skrócona wersja raportu bezpieczeństwa.

Elektrownia w Choczewie

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstanie w Lubiatowie-Kopalino, w gminie Choczewo na Pomorzu. Obiekt będzie składał się z trzech bloków wyposażonych w reaktory AP1000 dostarczone przez amerykański koncern Westinghouse. Każdy reaktor ma moc 1250 MWe, co daje łączną moc zainstalowaną 3750 MWe. Generalnym wykonawcą elektrowni jest amerykańskie konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Wartość inwestycji szacowana jest na blisko 200 mld zł. Inwestorem i przyszłym operatorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, należąca w całości do Skarbu Państwa.

Od 2025 roku na terenie inwestycji trwają prace przygotowawcze. Na obszarze 333 hektarów wycięto już drzewa, a wkrótce rozpoczną się roboty związane z budową zaplecza budowlanego. W szczytowym momencie, w latach 2028–2029, na placu budowy ma pracować ponad 10 tysięcy osób.

Procedura. Dwa poziomy pozwoleń i ryzyko opóźnień

Proces uzyskiwania zgód na budowę elektrowni jądrowej rozkłada się na dwa główne etapy. Zezwolenie na budowę wydawane przez Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki ocenia projekt pod kątem bezpieczeństwa jądrowego, ochrony radiologicznej i ochrony fizycznej. Ustawowy termin na wydanie decyzji to 24 miesiące od złożenia kompletnego wniosku. Pozwolenie na budowę wydawane przez Wojewodę Pomorskiego na podstawie prawa budowlanego – wniosek w tej sprawie PEJ planuje złożyć w 2027 roku.

Agencja zapowiada wieloetapową ocenę bezpieczeństwa. Obejmie ona szczegółową weryfikację dokumentacji opisującej rozwiązania techniczne reaktora, rozwiązania organizacyjne w trakcie przygotowania i budowy, analizy bezpieczeństwa oraz limity i warunki eksploatacyjne. W niektórych aspektach PAA będzie wspierać się niezależnymi autoryzowanymi laboratoriami i organizacjami eksperckimi.

Branża energetyczna ostrzega, że 24-miesięczny termin może okazać się niewystarczający, a cały proces może się przeciągnąć. To pierwszy tego typu wniosek w Polsce po 1989 roku, a PAA nie ma doświadczenia w procedowaniu tak ogromnej dokumentacji. W odpowiedzi na te obawy rząd przygotował nowelizację tzw. specustawy jądrowej, która pozwala na rozbicie budowy na etapy. Dzięki temu część prac niejądrowych będzie można rozpocząć przed uzyskaniem pełnego zezwolenia PAA, co może skrócić czas inwestycji nawet o dwa lata.

Dlaczego to ważne? Bezpieczeństwo energetyczne, transformacja i ryzyka

Polska od lat zmaga się z wyzwaniami związanymi z dominacją węgla w miksie energetycznym i rosnącymi kosztami uprawnień do emisji CO₂. Elektrownia jądrowa w Choczewie ma być fundamentem stabilnych, przewidywalnych cen energii dla polskich rodzin i przemysłu. Jak podkreśla pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna, inwestycja ta będzie przez dekady gwarantem bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Elektrownia Lubiatowo-Kopalino ma zastąpić w polskim systemie elektroenergetycznym konwencjonalne elektrownie, na przykład w Bełchatowie, które w drugiej połowie lat 30. będą stopniowo wyłączane. Trzy bloki o łącznej mocy 3750 MWe dostarczą czystej, bezemisyjnej energii, która pomoże Polsce osiągnąć cele klimatyczne Unii Europejskiej.

To jedna z największych i najbardziej skomplikowanych inwestycji infrastrukturalnych w historii Polski. Koszt sięgający 200 mld zł, nowa technologia – AP1000 nie była jeszcze budowana w Europie – ryzyko opóźnień i zmiany otoczenia regulacyjnego to wyzwania, z którymi inwestor będzie musiał się mierzyć przez najbliższą dekadę. Jak zaznacza prezes PEJ, nadrzędnym celem jest jednak jakość prac i bezpieczeństwo, nawet kosztem terminów.

Co dalej z pierwszą polską elektrownią jądrową?

W 2026 roku Państwowa Agencja Atomistyki przeprowadzi ocenę formalno-prawną wniosku, wszcznie postępowanie i opublikuje skróconą wersję raportu bezpieczeństwa. W 2027 roku PEJ złoży wniosek o pozwolenie na budowę do Wojewody Pomorskiego, a prace przygotowawcze na terenie inwestycji będą kontynuowane. W IV kwartale 2028 roku planowane jest wylanie pierwszego betonu jądrowego i rozpoczęcie budowy. Komercyjna eksploatacja pierwszego bloku ma rozpocząć się w 2036 roku.

Kluczowym narzędziem, które może uchronić projekt przed opóźnieniami, jest nowelizacja specustawy. Dzięki wprowadzeniu kategorii pozwolenia na budowę dotyczącego wstępnych robót budowlanych, inwestor będzie mógł rozpocząć część prac, na przykład budowę dróg dojazdowych czy zaplecza budowlanego, przed uzyskaniem pełnego zezwolenia Państwowej Agencji Atomistyki.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu