Ponad 75 proc. stali z polskich fabryk. Ważny etap na budowie gigantycznej farmy wiatrowej za 30 mld zł

Blisko 80 procent dodatkowych konstrukcji stalowych dla fundamentów morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 pochodzi z polskich zakładów. Do portu instalacyjnego na Bornholmie płynie właśnie ponad 400 elementów, które zostaną zamontowane na monopalach. To kolejny dowód na rosnącą rolę krajowego przemysłu w offshore wind.

Budowa farmy Baltica 2 o mocy 1,5 GW wkracza w decydującą fazę. Na morzu, około 40 km na północ od Ustki, stawiane są kolejne monopale, a równocześnie trwa logistyczna operacja dostarczenia setek elementów stalowych niezbędnych do wyposażenia fundamentów. Łącznie do portu Rønne na Bornholmie trafi ponad 400 dodatkowych jednostek, w tym platformy zewnętrzne, podwieszane platformy wewnętrzne, platformy do cumowania statków serwisowych oraz klatki anodowe.

Większość tych konstrukcji pochodzi z Polski. Ze Świnoujścia wysłano 107 podwieszanych platform wewnętrznych, które wyprodukowała firma Smulders w Żarach. Z Gdańska płynie 111 platform do cumowania i 111 klatek anodowych, wykonanych przez Grupę Przemysłową Baltic. Tylko zewnętrzne platformy robocze (107 sztuk) dostarcza portugalska Etermar z Setúbal.

Polski przemysł w sercu offshore wind

– Baltica 2 jest dziś w intensywnej fazie budowy: na morzu instalujemy kolejne monopale, a równolegle koordynujemy dostawy elementów, które pozwolą wyposażyć fundamenty przed następnymi etapami prac. To wymaga precyzyjnego połączenia produkcji, transportu, pracy portów i naszego harmonogramu instalacyjnego – powiedział Ulrik Lange, wiceprezes i dyrektor zarządzający Baltica 2 w Ørsted.

Lange zwrócił uwagę na udział polskich firm: – Szczególnie ważne jest dla nas to, że ponad 75 proc. dodatkowych jednostek stalowych dla fundamentów pochodzi z zakładów w Polsce. Krajowy przemysł już teraz odgrywa istotną rolę w budowie Baltica 2 i rozwija kompetencje potrzebne przy kolejnych projektach morskiej energetyki wiatrowej.

– Budowa morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 oprócz precyzyjnych prac na morzu wiąże się ze skomplikowaną logistyką dostaw komponentów. Polskie firmy dostarczające większość dodatkowych jednostek stalowych do monopali z powodzeniem odnajdują się w tej operacji. To kolejny dowód dojrzałości krajowego przemysłu i gotowości do udziału w wymagających projektach offshore wind – dodał Bartosz Fedurek, prezes PGE Baltica.

Harmonogram bez przesunięć. Energia popłynie w 2027 roku

Transport wszystkich elementów do portu instalacyjnego ma potrwać do końca sierpnia. Pierwsze konstrukcje stalowe zamontowano na monopalach już na początku czerwca. Każdy z tych elementów pełni określoną funkcję: podwieszane platformy wewnętrzne i zewnętrzne zapewniają dostęp ekipom technicznym, platformy cumownicze umożliwiają bezpieczne podejście jednostek serwisowych, a klatki anodowe wchodzą w skład systemu ochrony antykorozyjnej.

Zgodnie z harmonogramem pierwsza energia z farmy Baltica 2 popłynie w pierwszej połowie 2027 roku, a pełne uruchomienie komercyjne planowane jest do końca 2027 roku. Farma składać się będzie ze 107 turbin o mocy 14 MW każda, które dostarczy grupa Siemens Gamesa. Koszt tej inwestycji sięgnie 30 mld zł. Projekt posiada komplet wymaganych pozwoleń oraz 25-letni kontrakt różnicowy (CfD).

Źródło: WNP.PL, Fot. PGE Baltica

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com