PragmaGO, jedna z największych niebankowych instytucji finansowych w Polsce, zakłada spółkę w Hiszpanii. To kolejny krok w ekspansji na europejskie rynki. Chodzi o pieniądze, które można dostać od ręki – bez wychodzenia z domu.
- PragmaGO objęła 100% udziałów w spółce PragmaGO Spain, rozpoczynając ekspansję zagraniczną.
- Nowy podmiot pozwoli na dostosowanie produktów finansowych do lokalnych regulacji i współpracę z partnerami biznesowymi.
- PragmaGO Spain w dużej mierze wykorzysta technologię i zasoby operacyjne macierzystej spółki, co skraca czas wejścia na rynek.
- Zarząd hiszpańskiej spółki tworzą Vjaceslav Lipko i Joanna Budzik-Lister, odpowiedzialni za rozwój międzynarodowy.
- PragmaGO należy do największych niebankowych instytucji finansowych w Polsce, a inwestorem strategicznym jest Enterprise Investors od 2021 roku.
Zwykle to hiszpańskie firmy otwierały oddziały w Polsce. Sieci odzieżowe, producenci okien, deweloperzy. Teraz role się odwracają. PragmaGO, polski gracz na rynku finansowym, właśnie powołał do życia spółkę córkę w Madrycie. Nazywa się PragmaGO Spain i w stu procentach należy do Polaków.
Decyzja zapadła dwunastego lutego. Spółka jest już formalnie zarejestrowana, a w jej zarządzie zasiedli Vjaceslav Lipko i Joanna Budzik-Lister. To właśnie ta dwójka od lat odpowiada w PragmaGO za podbijanie zagranicznych rynków. Teraz przyszła kolej na Hiszpanię.
Co tam zamierzają robić? To samo, co w Polsce, Czechach czy na Słowacji. Czyli pożyczać pieniądze firmom, ale w modelu, który większość z nas zna raczej z zakupów na raty w internecie niż z wizyty w banku.
Embedded finance – trudne słowo, prosty mechanizm
Za tym angielskim terminem kryje się coś, czego każdy z nas pewnie choć raz doświadczył. Robisz zakupy w sklepie internetowym, klikasz, że chcesz zapłacić za miesiąc albo rozłożyć na raty. Nie wypełniasz długich wniosków, nie dzwonisz do doradcy. System w kilka sekund sprawdza, czy cię stać, i od razu daje zielone światło.
W Polsce takie rozwiązania oferuje kilka firm. PragmaGO jest jedną z nich. Nie działa jak bank – nie ma oddziałów, nie wydaje kart kredytowych. Współpracuje za to z setkami platform sprzedażowych i firm, które chcą swoim klientom dać szybki kredyt bez wychodzenia z ich strony internetowej.
W Hiszpanii ma być tak samo. Ale żeby tam legalnie działać, potrzeba lokalnej spółki, lokalnych zezwoleń i znajomości hiszpańskich przepisów. Stąd właśnie PragmaGO Spain.
Nie budują od zera. Jadą na gotowym
Co ważne, Hiszpanie nie będą wymyślać koła na nowo. Nowa spółka ma korzystać z tej samej technologii i tych samych procedur, co polska centrala. To oznacza dużo niższe koszty startu i dużo szybsze wdrażanie kolejnych klientów.
W biznesowym żargonie nazywa się to skalowaniem. W praktyce wygląda to tak: skoro system działa w Polsce, Czechach i na Słowacji, nie ma powodu, żeby nie działał w Hiszpanii. Wystarczy przetłumaczyć regulamin, dostosować go do lokalnego prawa i podłączyć pierwszych partnerów.
PragmaGO liczy, że dzięki temu przychody będą rosły szybciej niż koszty. A to jest święty graal każdej firmy technologicznej.
Dwójka na czele. Oni już to robili
Za hiszpańską ekspansją stoją konkretne nazwiska. Vjaceslav Lipko i Joanna Budzik-Lister to w PragmaGO ludzie od zadań specjalnych. Oboje mają na koncie udane wejścia na inne rynki. Znają się na regulacjach, na negocjacjach z partnerami i na tym, jak nie ugrzęznąć w urzędniczej papierologii.
Ich powołanie do zarządu PragmaGO Spain nie jest przypadkowe. To sygnał, że spółka traktuje hiszpański kierunek poważnie. Nie będzie eksperymentów na zasadzie prób i błędów. Ma być konkret, ma być skutecznie.
Enterprise Investors zaciera ręce
Od 2021 roku strategicznym inwestorem PragmaGO jest fundusz Enterprise Investors. To jeden z największych i najbardziej doświadczonych graczy private equity w naszej części Europy. Gdy inwestuje w jakąś firmę, robi to z myślą o konkretnym horyzoncie czasowym i konkretnej stopie zwrotu.
Ekspansja zagraniczna to kluczowy element planu, który fundusz zaakceptował. Hiszpania nie jest pierwszym przystankiem i z pewnością nie ostatnim. PragmaGO konsekwentnie od kilku lat rozgląda się za kolejnymi rynkami, na których może wdrożyć swój model.
Pytanie tylko, czy w Hiszpanii nie wpadną na zbyt twardy grunt. Tamtejszy rynek finansowy jest duży, ale konkurencja też nie śpi. Lokalne banki i firmy technologiczne już od dawna oferują podobne rozwiązania. Polska firma wchodzi więc na głęboką wodę.
Źródło: Stooq

