Rozmowy w sprawie zakupu trzech okrętów podwodnych A26 dla polskiej marynarki wojennej są na finiszu, ale nadal nie udało się porozumieć ze Szwecją w kwestii współpracy przemysłowej. Jeśli w ciągu trzech tygodni nie dojdzie do finalizacji ustaleń, do procesu mogą zostać włączeni inni partnerzy.
Program „Orka” ma dostarczyć Marynarce Wojennej trzy nowoczesne okręty podwodne od szwedzkiego koncernu Saab. Wartość kontraktu szacowana jest na kilkanaście miliardów złotych. 7 grudnia 2025 roku przedstawiciele rządów Polski i Szwecji podpisali międzyrządowe memorandum, które miało przybliżyć realizację porozumienia. Negocjacje między Agencją Uzbrojenia a Saabem już się zakończyły, a umowa jest obecnie sprawdzana w Prokuratorii Generalnej. Jak informuje „Rzeczpospolita”, termin podpisania kontraktu – koniec czerwca – w tej części nie jest zagrożony.
Kluczowe rozmowy przemysłowe
Prawdziwym problemem okazuje się porozumienie dotyczące transferu technologii i współpracy przemysłowej, które ma kluczowe znaczenie dla finalnego domknięcia transakcji. Rozmowy toczą się na poziomie przemysłowym i politycznym, a za negocjacje ze strony rządu odpowiada Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz wiceminister Konrad Gołota. – Na poziomie politycznym ta współpraca polsko-szwedzka układa się doskonale. Teraz musimy się dogadać przemysłowo – powiedział Gołota w rozmowie z dziennikiem. Jak dodał, jeśli rząd wyda pozytywną rekomendację, Agencja Uzbrojenia będzie mogła podpisać umowę jeszcze w czerwcu. – Jeśli rząd nie wyda takiej decyzji do końca czerwca, to od lipca rozpoczną się negocjacje z innym oferentem – podkreślił.
Brak porozumienia w sprawie współpracy przemysłowej byłby dużym zaskoczeniem, ale – jak zwraca uwagę „Rzeczpospolita” – rozmowy mogą trwać do samego końca. Saab od dawna deklaruje gotowość do transferu technologii, ale szczegóły dotyczące zakresu i harmonogramu offsetu wciąż pozostają przedmiotem sporu.
Harmonogram i zdolność pomostowa
Dostawy okrętów podwodnych A26 mają się rozpocząć w 2030 roku i być realizowane etapami w kolejnych latach. Już w 2027 roku do Polski powinien natomiast trafić używany okręt typu A17, który ma stanowić tzw. zdolność pomostową – tymczasowe wzmocnienie floty podwodnej do czasu wdrożenia nowych jednostek. Jeśli jednak negocjacje z Saabem przeciągną się lub upadną, harmonogram całego programu może zostać poważnie zachwiany. Polska od lat zabiega o nowe okręty podwodne, a obecnie dysponuje tylko jedną jednostką – ORP „Orzeł” (typu Kilo), która jest coraz bardziej przestarzała. Program „Orka” ma nie tylko zastąpić wysłużone okręty, ale także znacząco zwiększyć potencjał bojowy marynarki w zakresie zwalczania celów nawodnych i podwodnych oraz prowadzenia rozpoznania.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Andrzej Jackowski

