Polski przemysł apeluje o konkretne działania, a nie kolejne dokumenty. KE przyznaje, że uzależnienie od Chin w surowcach krytycznych (90 proc. produkcji) jest katastrofalne i wymaga szybkich decyzji.
Polski przemysł na swoim pierwszym kongresie w Warszawie (22- 23. Czerwca), zasygnalizował biurokratyczny przełom w pokonaniu kryzysu jaki dotyka gospodarkę naszego kraju. Jednym z symptomów poprawy sytuacji polskiego przemysłu energochłonnego ma być opracowywany przez Ministerstwo Energetyki dokument pt. „Plan działań dla zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego w Polsce”, który ma zostać opublikowany „w najbliższym czasie”. Zapowiedź tego planu została dobrze przyjęta przez uczestników Kongresu.
Pod adresem rządu skierowano postulaty prowadzenia debaty i rozmów, ustaleń oraz planów rozwojowych, które mają usunąćwszelkich przeszkód na drodze rozwoju przemysłowego kraju. Preferownemetody wydaja się być skutecznym przedsięwzięciem politycznym, obliczonym na doraźny efekt medialny informacyjny, ale mało mające związek z rzeczywistym rozwojem przemysłowym kraju, czego przynajmniej w relacjach z tej imprezy, jakby nie dostrzeżono.
Jednym z najmocniejszych akcentów tego Kongresu był apel skierowany do Prezesa Rady Ministrów oraz członków rządu. Przedstawiciele przemysłu podkreślali, że przedsiębiorcy są gotowi do współpracy przy wypracowywaniu rozwiązań dla polskiej gospodarki i transformacji energetycznej.
Naśladownictwo UE
Tu jesteśmy wiernymi kontynuatorami przyjętej w Unii Europejskiej konwencji pokonywania wselkich trudności przy pomocy dokumentów, dekretów, dyrektyw i innych płynących z Brukseli poleceń i zarządzeń. To klasyka działania unijnych instytucji, które staramy się wdrożyć do naszego systemu gospodarczego. Różnica jest taka, że UEsystem ten wprowadza w skali globalnej, a my u siebie próbujemy doścignąć UEtylko lokalnie. Przykładów nie brakuje.
Papierowa wojna z Chinami
Ponawiane stale próby uniezależnienia się od chińskich dostaw krytycznych minerałów nie zmieniały tej sytuacji, a nawet jeszcze bardziej pogłębiały tę zależność. Podejmowane były one w klasycznej formie tej instytucji poprzez działania biurokratyczne polegające na tworzeniu stale nowych ich klasyfikacji, zawieraniu sojuszniczych umów i tworzeniu korzystnych warunków ich wydobycia i rafinacji na własnym terytorium.
Najnowszą inicjatywą idącą w tym kierunku jest przygotowywana przez Komisję Europejską legislacyjna inicjatywa dotycząca powołania Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych, której celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa dostaw, ograniczenie zależności od skoncentrowanych źródeł importu i wyposażenie unijnego przemysłu w narzędzia do reagowania na zakłócenia w łańcuchach dostaw.
Bez konkretów
Ogólne ramy tego rodzaju aktów prawnych UE maja to do siebie, że nie precyzują żadnych konkretnych propozycji ani terminów ich uruchomienia. Powoduje to, że każde tego rodzaju działanie biurokratyczne odbierane jest, jako aktywne przeciwdziałanie wspomnianym zależnościom od chińskiego importu. Ponieważ od blisko dekady podobne inicjatywy nie przynoszą żadnej poprawy, wśród kompetentnych urzędników UE narastają próby przejścia od polityki deklaracji do ich realizacji opartych na konkretach.
Portal euro news., pod koniec maja podczas odbywającego się szczytu EIT RawMaterials w Brukseli. podał, że Koen Doens, szef departamentu ds. partnerstw międzynarodowych Komisji Europejskiej powiedział, ze w światowym wyścigu o krytyczne surowce nie chodzi już o dostęp do minerałów, lecz o energię, w obliczu dużej zależności europejskiego bloku od Chin.Uzasadnił to tym, że władza znajdzie się w rękach tych, którzy kontrolują wydobycie, rafinację, przetwarzanie, standardy transportu, finansowanie i ostatecznie potencjał przemysłowy.
Belgijski urzędnik argumentował, że w wyścigu o neutralność klimatyczną minerały takie jak lit , kobalt i grafit mają taką samą wartość strategiczną, jak ropa naftowa i gaz w XX wieku, powołując się na rosnące zainteresowanie geopolityczne pierwiastkami ziem rzadkich. Argumentował, że strategiczna autonomia nie jest kosztem obronnym, ale kluczową inwestycją w długoterminową odporność gospodarczą UE. Stwierdził, ze nie możemy już dłużej pozwolić sobie na ryzyko eksportowe, uzależnienie od importu i nadzieję, że sam rynek zagwarantuje bezpieczeństwo dostaw.
Skrytykował on ograniczony zakres ambicji UE do zabezpieczania dostępu do surowców i budowy nowych kopalń, podczas gdy inni będą dominować w zakresie rafinacji, przetwórstwa, produkcji i technologii. Unia Europejska musi zatem podjąć wszechstronne działania, aby uniezależnić się od importu. Tymczasem aktualna sytuacja jest katastrofalna. Chiny odpowiadają za 60% światowej produkcji surowców krytycznych i 90% mocy rafineryjnych. Według departamentu badań Parlamentu Europejskiego, UE jest zbiorowo zależna od Pekinu w zakresie około 90% swoich surowców i 98% magnesów ziem rzadkich.
W ostatnich latach, ostatnio w 2025 roku, Pekin wielokrotnie wstrzymywał lub ograniczał eksport pierwiastków ziem rzadkich do UE. Biorąc pod uwagę, że prawdziwym źródłem dominacji Chin nie jest wyłącznie górnictwo, ale także zdolność do rafinacji i przetwarzania materiałów na skalę przemysłową, dokument EU ISS sugeruje, że Europa powinna również intensywnie inwestować w krajową infrastrukturę rafineryjną, nawet jeśli normy środowiskowe i koszty pracy sprawią, że w krótkiej perspektywie stanie się ona mniej konkurencyjna
Konkrety i szybkie działanie
Przedstawiciel Komisji kończąc swoją wypowiedź, zaapelował o wskazanie konkretnych kluczowych projektów, dla których przezwyciężyć trzeba opóźnienia administracyjne, zmobilizować środki publiczne i prywatne oraz pokazać, że Europa jest w stanie przedstawić innym lepszą, bardziej zrównoważoną i interesującą ofertę, aniżeli czynią to Chiny. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów szczytu EIT RawMaterials, stało się wezwanie do tego, aby Europa działała szybciej, niż życzyłyby sobie tego systemy demokratyczne.
W badaniu często wspomina się o opóźnieniach w wydawaniu pozwoleń, fragmentarycznych regulacjach i procesach zatwierdzania decyzji środowiskowych jako o rzeczach niekompatybilnych z „pilnością geopolityczną”. Aby przyspieszyć wydobycie krajowych surowców krytycznych, Komisja zaproponowała niedawno otwarcie przyjętych unijnych przepisów dotyczących wody w ramach tego, co określiła mianem „strategii ograniczania ryzyka” mającej na celu dywersyfikację dostaw.Jednocześnie szczyt ten podkreślił, że wydobycie, rafinacja i recykling surowców krytycznych są ściśle powiązane z wykorzystaniem wody i jej jakością.
Fot. Unsplash

