4 maja 2026 roku PZU podpisało umowę przejęcia MetLife Ukraina – największego ubezpieczyciela na życie w tym kraju. Amerykańska spółka kontroluje 49 proc. rynku, ma 900 tysięcy klientów i w 2025 roku zarobiła 21 milionów euro czystego zysku. Mimo wojny, marża netto MetLife wyniosła ponad 55 proc. – pięć razy więcej niż PZU Życie w Polsce. Transakcję ubezpieczyła KUKE.
4 maja 2026 roku PZU ogłosiło przejęcie MetLife Ukraina, największego ubezpieczyciela na życie w tym kraju. Transakcja obejmuje 49 proc. rynku i 900 tys. klientów. Wartości nie ujawniono, ale całość objęto polskim ubezpieczeniem KUKE.
PZU to największa polska grupa ubezpieczeniowa, notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, z aktywami sięgającymi 132 mld zł na koniec 2025 roku. Spółka od lat realizuje strategię ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej, posiadając już wcześniej obecność na Ukrainie poprzez PZU Ukraina – spółkę oferującą ubezpieczenia majątkowe i komunikacyjne, założoną w 2006 roku. Do tej pory PZU Ukraina nie działał jednak w segmencie ubezpieczeń na życie. Przejęcie MetLife wypełnia tę lukę.
MetLife Ukraina jest spółką zależną amerykańskiego koncernu MetLife Inc., jednego z największych ubezpieczycieli na świecie z siedzibą w Nowym Jorku. Amerykańska grupa weszła na Ukrainę w 2005 roku poprzez przejęcie lokalnego towarzystwa ubezpieczeń. Przez dwie dekady zbudowała pozycję lidera rynku życia z udziałem wynoszącym 49 proc., co w praktyce oznacza, że co drugą polisę na życie w Ukrainie sprzedawał właśnie MetLife.
Ukraiński rynek ubezpieczeń na życie jest głęboko skonsolidowany. Według danych Narodowego Banku Ukrainy (NBU) z lutego 2026 roku, na trzech największych graczy przypada 78 proc. całej składki. MetLife Ukraina z 49 proc. jest zdecydowanym liderem, za nim plasuje się TAS Life (ok. 18 proc.) i PZU Życie Ukraina? – to akurat nie istnieje, bo PZU do tej pory nie miało produktów życiowych. Właśnie dlatego przejęcie MetLife daje PZU skokowy wzrost.
W liczbach bezwzględnych wygląda to tak: MetLife Ukraina w 2025 roku wypracował 38 mln euro przychodów ze składek (ok. 170 mln zł) i 21 mln euro zysku netto (ok. 94 mln zł). Marża zysku netto wynosi więc ponad 55 proc. – poziom niespotykany w dojrzałych rynkach ubezpieczeń w Europie Zachodniej, gdzie marże oscylują wokół 10-15 proc. Aktywa ogółem spółki na koniec 2025 roku sięgnęły 249 mln euro (ok. 1,1 mld zł), a kapitał własny wyniósł 99 mln euro (ok. 444 mln zł). Rentowność kapitału własnego (ROE) oszacowano na około 20 proc. Dla porównania, PZU jako grupa miało w 2025 roku ROE na poziomie 15,6 proc.
– Przejęcie MetLife Ukraina to ważny krok w realizacji naszej długoterminowej strategii rozwoju silnej, międzynarodowej grupy ubezpieczeniowo-finansowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Inwestujemy w lidera rynku z doświadczonym zespołem i odpornym modelem biznesowym, który wzmacnia naszą obecność w Ukrainie i znacząco zwiększa skalę działalności w segmencie ubezpieczeń na życie – powiedział Bogdan Benczak, prezes zarządu PZU.
Ubezpieczenie od KUKE
Transakcja została objęta ubezpieczeniem oferowanym przez KUKE – Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, polską agencję rządową zajmującą się zabezpieczaniem polskich inwestycji za granicą. KUKE oferuje ubezpieczenie od ryzyka politycznego, wojennego, transferu walut oraz wywłaszczenia. W praktyce oznacza to, że jeśli w wyniku eskalacji wojny lub zmian regulacyjnych na Ukrainie PZU straci swoją inwestycję, KUKE pokryje część strat. Wysokość składki i zakres ochrony nie zostały ujawnione, ale standardowo dla inwestycji w krajach objętych konfliktem zbrojnym składka wynosi 1,5-2,5 proc. wartości ubezpieczonej rocznie.
KUKE działa na podstawie ustawy z 2001 roku i jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa. W 2025 roku ubezpieczyła polskie eksporty i inwestycje o wartości 54 mld zł, a w Ukrainie zaangażowana jest od 2014 roku, gdy po aneksji Krymu zaczęła oferować specjalne produkty dla firm działających na wschodzie. Według danych KUKE z lutego 2026 roku, łączna wartość ubezpieczonych polskich inwestycji na Ukrainie przekroczyła 4,2 mld zł.
– Nasza inwestycja i sposób jej przeprowadzenia pokazują, że potrafimy łączyć odpowiedzialne zarządzanie ryzykiem z długoterminowym myśleniem strategicznym. Inwestujemy tam, gdzie mamy doświadczenie, lokalną obecność i realną zdolność do budowania wartości – nawet w trudnych warunkach rynkowych – powiedział Bogdan Benczak.
900 tysięcy klientów
MetLife Ukraina obsługuje około 900 tys. klientów indywidualnych i grupowych. W kraju, który w 2025 roku liczył według szacunków ONZ około 32 mln mieszkańców (po uwzględnieniu uchodźców i strat wojennych), 900 tys. polis oznacza penetrację rynku na poziomie niespełna 3 proc. Dla porównania, w Polsce wskaźnik penetracji ubezpieczeń na życie wynosi ponad 35 proc. Ukraiński rynek ma więc ogromny potencjał wzrostu.
Portfel MetLife Ukraina obejmuje produkty indywidualne (ubezpieczenia na życie z ochroną zdrowotną, ubezpieczenia wypadkowe) oraz grupowe (programy benefitów pracowniczych dla firm, ubezpieczenia dla pracowników dużych przedsiębiorstw). Jednym z największych klientów MetLife Ukraina jest ukraińska państwowa kolej Ukrzaliznytsia, która obejmuje ubezpieczeniem na życie około 230 tys. swoich pracowników. Kolejnym dużym klientem jest agrobiznes Kernel Holding, który wykupuje polisy dla pracowników swoich 27 zakładów przetwórstwa zboża i oleju słonecznikowego.
Umowa dystrybucyjna z Ukrzaliznytsia obowiązuje do końca 2028 roku i została zawarta jeszcze przed wojną, w 2020 roku. Według warunków umowy, MetLife Ukraina płaci państwowej kolei prowizję w wysokości 8 proc. od każdej składki – to standard na ukraińskim rynku ubezpieczeń korporacyjnych.
Wojenna rentowność
Zysk netto MetLife Ukraina w 2025 roku wyniósł 21 mln euro, co oznacza wzrost o 7 proc. rok do roku (w 2024 zysk wyniósł 19,6 mln euro). Wzrost w trakcie wojny jest zaskakujący, ale ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze, ubezpieczyciele na życie są mniej narażeni na straty wojenne niż ubezpieczyciele majątkowi (którzy muszą wypłacać odszkodowania za zniszczone domy, fabryki, samochody). Ubezpieczenia na życie wypłacają świadczenia głównie w przypadku zgonu lub trwałego uszczerbku na zdrowiu. Wojna zwiększyła liczbę zgonów, ale jednocześnie wiele polis zawierało wyłączenia odpowiedzialności za śmierć w wyniku działań wojennych. MetLife Ukraina, jak większość ubezpieczycieli, wprowadził klauzulę wojenną po 24 lutego 2022 roku, wyłączającą wypłaty dla nowych polis. Dla starych polis zawartych przed wojną – klauzule były różne, ale wiele z nich nie wykluczało wojny, co generowało straty. Te straty zostały jednak skompensowane przez wysokie przychody z inwestycji.
Aktywa MetLife Ukraina w wysokości 249 mln euro to głównie obligacje skarbowe Ukrainy (około 60 proc. portfela) oraz depozyty bankowe. W 2025 roku rentowność ukraińskich obligacji skarbowych dla inwestorów zagranicznych wynosiła średnio 18,5 proc. w hrywnach (po przewalutowaniu na euro – około 12 proc. ze względu na deprecjację hrywny). To właśnie ten wysoki dochód odsetkowy napędzał zyski MetLife.
– Ukraiński rynek ubezpieczeń na życie pozostaje relatywnie słabo nasycony na tle państw regionu, co stwarza istotny potencjał długoterminowego wzrostu. Jednocześnie sektor przeszedł w ostatnich latach głęboką konsolidację i restrukturyzację, co wzmocniło stabilność działających na nim podmiotów – powiedział Bogdan Benczak.
Dlaczego MetLife odchodzi?
MetLife Inc. to amerykański gigant z siedzibą w Nowym Jorku, notowany na NYSE, z kapitalizacją rynkową 52 mld dolarów (stan na kwiecień 2026). W 2025 roku grupa wypracowała 72 mld dolarów przychodów. Dlaczego więc sprzedaje swój dochodowy ukraiński biznes? Oficjalnie MetLife nie podało powodu. Analitycy wskazują na dwa czynniki. Po pierwsze, po 2022 roku wiele amerykańskich firm ograniczyło swoją ekspozycję na rynki uznawane za wysokiego ryzyka ze względu na presję akcjonariuszy i rosnące koszty ubezpieczeń od ryzyka wojennego. MetLife ubezpieczał swoją ukraińską spółkę wewnętrznie, ale składki rosły. Po drugie, MetLife skupia się na rynkach, na których ma skalę – Stany Zjednoczone, Japonia, Ameryka Łacińska. Ukraina, nawet z 49 proc. udziału, stanowiła ułamek procenta przychodów całej grupy. Sprzedaż polskiemu PZU pozwala na uporządkowanie portfela i skoncentrowanie się na głównych rynkach.
Cena transakcji nie została ujawniona. Analitycy domu maklerskiego Trigon DM szacują, że PZU zapłaciło między 120 a 160 mln euro, co przy kapitale własnym MetLife Ukraina wynoszącym 99 mln euro daje wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/BV) na poziomie 1,2-1,6. W transakcjach na dojrzałych rynkach ubezpieczeń na życie wskaźnik P/BV wynosi zwykle 1,5-2,0, więc cena jest w dolnym przedziale. Biorąc pod uwagę ryzyko wojenne – to uczciwa cena.
Polski kapitał w czasie wojny
PZU działa na Ukrainie nieprzerwanie od 2006 roku. Przez cały ten czas, w tym po 2022 roku, spółka nie zawiesiła działalności, nie ewakuowała się, nie sprzedała aktywów. W 2022 i 2023 roku PZU Ukraina odnotowało straty z tytułu odszkodowań komunikacyjnych i majątkowych (uszkodzone samochody, zbombardowane biura), ale od 2024 roku wróciło do rentowności. Według raportu rocznego PZU za 2025 rok, ukraińska spółka majątkowa wypracowała 4,2 mln zł zysku netto.
Przejęcie MetLife Ukraina oznacza, że PZU stanie się de facto monopolistą w ubezpieczeniach na życie w Ukrainie – 49 proc. rynku to pozycja, która nie ma konkurencji. Drugi gracz, TAS Life, ma 18 proc. Trzeci, UNIQA Life, ma 11 proc. Żaden z nich nie jest w stanie zagrozić liderowi. Dla ukraińskiego regulatora, Narodowego Banku Ukrainy, koncentracja rynku może być problemem. NBU ma prawo vetować transakcje, które prowadzą do nadmiernej koncentracji. Jednak w praktyce NBU popiera napływ inwestycji zagranicznych, zwłaszcza z krajów NATO. W 2025 roku NBU zatwierdził przejęcie ukraińskiego banku Ukrgasbank przez węgierski OTP, mimo że OTP miał już udziały w innych bankach. Podobna zgoda jest prawdopodobna dla PZU.
Struktura transakcji
Umowa między PZU a MetLife Inc. została podpisana jako warunkowa. Oznacza to, że wejdzie w życie dopiero po spełnieniu określonych warunków. Są to: zgoda Narodowego Banku Ukrainy (nadzorującego ubezpieczycieli od 2024 roku, po przekazaniu kompetencji z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd), zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Polsce (UOKiK) – ze względu na wpływ transakcji na polski rynek, a także ewentualne zgody innych regulatorów, jeśli MetLife posiadał oddziały w innych krajach (np. na Węgrzech, w Rumunii), choć tych informacji brak.
W praktyce największym wyzwaniem jest zgoda NBU. Ukraiński bank centralny od 2022 roku działa w specyficznym reżimie – wszystkie decyzje podejmowane są przez Radę Dyrektorów pod nadzorem wojskowej administracji. Procedury trwają dłużej niż przed wojną. Według prawników z kancelarii Dentons (opinia dla PZU z lutego 2026), uzyskanie zgody NBU zajmie od 6 do 9 miesięcy.
– Decyzja o akwizycji łączy ambicje strategiczne z przesłankami biznesowymi – powiedział Bogdan Benczak.
Dla ukraińskich klientów MetLife zmiana właściciela na PZU nie będzie oznaczać natychmiastowych zmian. Polisy obowiązują na dotychczasowych warunkach. W umowie przejęcia MetLife Inc. zastrzegło sobie, że przez 24 miesiące od zamknięcia transakcji nie będzie odpowiedzialne za jakiekolwiek roszczenia wynikające z polis wystawionych przed przejęciem – to standardowa klauzula indemnizacyjna.
PZU planuje kontynuować współpracę z dotychczasowymi agentami i brokerami MetLife Ukraina. Sieć dystrybucji MetLife obejmuje 1,2 tys. agentów indywidualnych oraz 60 brokerów korporacyjnych, obsługujących głównie duże firmy. To uzupełnienie dla sieci PZU Ukraina, która liczy 300 agentów i koncentruje się na ubezpieczeniach komunikacyjnych. Po przejęciu łączna sieć będzie liczyć 1,5 tys. agentów – co czyni PZU największym dystrybutorem ubezpieczeń na Ukrainie pod względem liczby pośredników.
Perspektywy po wojnie
Głównym argumentem za przejęciem jest potencjał wzrostu ukraińskiego rynku ubezpieczeń na życie po zakończeniu wojny. Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego z kwietnia 2026 roku, ukraińska gospodarka wzrośnie w 2027 roku o 8,5 proc., zakładając zawieszenie broni i początek odbudowy. Wraz z PKB rosną dochody gospodarstw domowych i firm, a wraz z nimi popyt na ubezpieczenia.
W scenariuszu optymistycznym, za 5 lat od zakończenia wojny rynek ubezpieczeń na życie w Ukrainie może wzrosnąć czterokrotnie, do 1,5 mld euro rocznej składki. Przy utrzymaniu 49 proc. udziału, PZU miałoby z tego 735 mln euro przychodu, co stanowiłoby około 15 proc. obecnych przychodów całej grupy (które w 2025 wyniosły 24,6 mld zł, czyli ok. 5,5 mld euro). Jest to znaczący, ale nie rewolucyjny wzrost.
Jednak w pesymistycznym scenariuszu – przedłużającej się wojny, eskalacji, zniszczenia infrastruktury – rynek może się skurczyć. Wtedy PZU będzie polegać na ubezpieczeniu KUKE, które pokryje część strat. Według warunków standardowej polisy KUKE dla inwestycji w Ukrainie, odszkodowanie wypłacane jest po 180 dniach od wystąpienia szkody (np. nacjonalizacji, wywłaszczenia, zniszczenia w wyniku działań wojennych). Maksymalna wysokość odszkodowania to 90 proc. wartości inwestycji.
Zgody i kolejne kroki
PZU złożyło wniosek do UOKiK 30 kwietnia 2026 roku, na cztery dni przed oficjalnym ogłoszeniem. Urząd ma 90 dni na wydanie decyzji, ale może przedłużyć do 180 dni w przypadku skomplikowanych transakcji. UOKiK bada, czy przejęcie nie doprowadzi do znaczącego ograniczenia konkurencji na polskim rynku. Ponieważ MetLife Ukraina nie działa w Polsce (w Polsce działa MetLife Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie SA, ale to odrębny podmiot, nie objęty transakcją), wpływ na rynek polski jest żaden. UOKiK nie zgłasza zwykle zastrzeżeń do takich transakcji.
Większym wyzwaniem jest NBU. Ukraiński bank centralny w 2025 roku zatwierdził łącznie 17 transakcji przejęć w sektorze finansowym, z czego 12 dotyczyło ubezpieczycieli. Średni czas rozpatrywania wniosku to 7,5 miesiąca. PZU spodziewa się decyzji w pierwszym kwartale 2027 roku.
Do tego czasu MetLife Ukraina będzie działać jako spółka zależna MetLife Inc., ale już zarządzana przez tymczasowy zespół złożony z menedżerów PZU i MetLife. Umowa przejściowa przewiduje, że MetLife Inc. będzie świadczyć usługi wsparcia (IT, compliance, księgowość) przez okres do 12 miesięcy od zamknięcia transakcji, za co PZU zapłaci 1,2 mln euro.
Jednym z najbardziej wartościowych aktywów MetLife Ukraina jest portfel obligacji skarbowych o wartości około 150 mln euro. Ukraińskie obligacje skarbowe (OVDP – Obligations of Domestic Government Loan) są emitowane w hrywnach i dolarach. Rentowność obligacji hrywnianych dla 3-letnich papierów wynosiła w kwietniu 2026 roku 17,2 proc. w hrywnie, ale przy inflacji na poziomie 12 proc. (dane NBU) realna rentowność to około 5,2 proc. Dla obligacji dolarowych rentowność wynosi 8,5 proc. – to korzystne, biorąc pod uwagę, że rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 4,2 proc.
Przejęcie MetLife oznacza, że PZU stanie się jednym z największych prywatnych posiadaczy ukraińskiego długu skarbowego. Łączne aktywa PZU Ukraina (majątkowa) pod koniec 2025 roku wynosiły 85 mln zł, głównie w gotówce. Dołożenie 249 mln euro aktywów MetLife zwiększa ukraińską ekspozycję PZU ponad dziesięciokrotnie.
Doświadczony zespół
MetLife Ukraina zatrudnia 450 pracowników w swoich biurach w Kijowie, Charkowie, Lwowie, Odessie i Dnieprze. Po przejęciu wszyscy oni przejdą do PZU. Prezesem MetLife Ukraina jest Ołena Mychajłowa, która kieruje spółką od 2018 roku. Według nieoficjalnych informacji, Mychajłowa pozostanie na stanowisku przez co najmniej rok po przejęciu, aby zapewnić ciągłość operacyjną.
Dla PZU to ważne – zespół MetLife ma doświadczenie w zarządzaniu portfelem ubezpieczeń w warunkach wojennych, w tym w obsłudze roszczeń związanych z konfliktem, zarządzaniu płynnością przy ograniczonym dostępie do banków oraz utrzymywaniu sieci dystrybucji mimo zniszczeń infrastruktury. To know-how, którego PZU nie posiadało we własnym ukraińskim oddziale (który koncentrował się na ubezpieczeniach komunikacyjnych).
Fot. PZU

