W 2025 r. PZU obsłużył ponad 460 tys. szkód komunikacyjnych, wypłacając ponad 5 mld zł odszkodowań. Ubezpieczenie OC i AC to realna osłona dla kierowcy.
- Średnio 1300 szkód dziennie – PZU w 2025 r. obsłużył ponad 460 tys. zdarzeń z OC i AC, wypłacając ponad 5 mld zł.
- Najczęstsze przyczyny szkód OC: kolizje w ruchu ulicznym (58%), uszkodzenia pojazdu podczas parkowania (23%), wypadki z udziałem osób (9,5%).
- Autocasco chroni właściciela auta – w 2025 r. PZU wypłacił z polis AC niemal 2,8 mld zł (blisko 250 tys. szkód), obejmując m.in. uszkodzenia pojazdu przez obiekty, kolizje, stłuczenia szyb, wypadki ze zwierzętami.
- Assistance to realna pomoc w trasie – średnio 820 usług dziennie: holowania, auta zastępcze, wymiany szyb i kół, noclegi, dojazdy do miejsca zdarzenia.
- OC chroni innych, AC ciebie – obowiązkowe OC pokrywa szkody wyrządzone innym, AC zapewnia ochronę własnego auta i komfort finansowy kierowcy w trudnych sytuacjach.
Każdego dnia kierowcy w Polsce mierzą się z sytuacjami drogowymi, które mogą prowadzić do poważnych wypadków lub drobnych kolizji. W 2025 roku PZU obsłużył ponad 460 tysięcy szkód komunikacyjnych wynikających z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz autocasco. To oznacza średnio niemal 1300 zdarzeń dziennie. Łączna kwota odszkodowań wypłaconych w tym okresie przekroczyła 5 miliardów złotych. Brak ubezpieczenia samochodu wiąże się z koniecznością pokrycia kosztów z własnej kieszeni – zarówno za szkody wyrządzone innym uczestnikom ruchu, jak i za naprawę własnego pojazdu. Te wydatki mogą osiągnąć bardzo wysokie kwoty, co szczególnie uwidacznia się przy poważniejszych wypadkach. Z tego powodu Międzynarodowy Dzień Ubezpieczenia Samochodu, obchodzony co roku 1 lutego, przypomina o znaczeniu tego zabezpieczenia finansowego.
Posiadanie obowiązkowego ubezpieczenia OC dla pojazdu mechanicznego daje kierowcy realną ochronę finansową. W minionym roku PZU odnotował przypadki, które obrazują skalę potencjalnych kosztów. Jeden z klientów, właściciel opla corsy, który zapłacił składkę OC w wysokości 463 zł, podczas jazdy na łuku drogi zjechał na prawy pas i uderzył w lamborghini. Wypłata odszkodowania dla poszkodowanego wyniosła ponad 660 tysięcy złotych. Inna klientka, właścicielka toyoty yaris, w wyniku zjazdu na przeciwległy pas uderzyła czołowo w bentleya continentala; odszkodowanie sięgnęło ponad 560 tysięcy złotych. Choć są to przypadki skrajne, pokazują, że chwila dekoncentracji lub błąd na drodze może prowadzić do bardzo wysokich kosztów, które ubezpieczenie pokrywa w całości.
Z danych PZU wynika, że w 2025 roku najczęstsze przyczyny szkód z OC komunikacyjnego obejmowały kolizje w ruchu ulicznym – stanowiące 58 procent wszystkich spraw obsłużonych przez ubezpieczyciela, uszkodzenia innego pojazdu podczas parkowania – 23 procent, oraz wypadki z udziałem osób – 9,5 procent. W przypadku, gdy sprawca nie posiada ważnego OC, odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, a następnie dochodzi do regresu wobec sprawcy. Z polis OC wypłaty realizuje ubezpieczyciel, a sumy gwarancyjne określone prawnie sięgają do 5,21 mln euro za szkody osobowe i do 1,05 mln euro za szkody w mieniu na jedno zdarzenie.
Koszt składki OC w Polsce jest relatywnie niski w porównaniu do krajów zachodnich, a jego wzrost jest znacznie wolniejszy niż wzrost wartości szkód. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego średnia składka OC po trzech kwartałach ubiegłego roku wyniosła 547 zł, podczas gdy średnia wartość szkody sięgała 12 407 zł. W przypadku wypadków, w których poszkodowany doznaje obrażeń, koszty wykraczają poza naprawę pojazdu – obejmują m.in. leczenie, rehabilitację i inne wydatki medyczne, które bez ubezpieczenia spadają całkowicie na kierowcę. Posiadanie OC daje więc ochronę finansową w przypadku zarówno szkód materialnych, jak i osobowych, zapewniając bezpieczeństwo kierowcy i innym uczestnikom ruchu.

OC chroni innych, autocasco ciebie
Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) chroni kierowców przed kosztami szkód wyrządzonych innym uczestnikom ruchu drogowego. Nie obejmuje ono jednak naprawy własnego pojazdu ani kosztów związanych z jego awariami. W takich przypadkach jedynym rozwiązaniem jest inwestycja w ubezpieczenie autocasco (AC) o szerokim zakresie ochrony oraz sprawną obsługę szkód. Analiza PZU z ubiegłego roku pokazuje, jakie zdarzenia najczęściej skutkowały wypłatami odszkodowań z polis AC. W 28 procent przypadków były to uszkodzenia samochodów po zderzeniach z przedmiotami innymi niż pojazdy, np. barierkami. W 19 procent spraw szkody powstawały podczas manewrów na parkingach lub w garażach, w niemal 18 procent po kolizjach w ruchu drogowym, a w prawie 16 procent obejmowały stłuczenia szyb. Ponad 7 procent szkód wynikało z wypadków ze zwierzętami, natomiast kradzieże stanowiły zaledwie 0,5 procent przypadków. Dodatkowo odnotowywano liczne mniejsze zdarzenia, od zarysowań lakieru i przebitych opon po uszkodzenia karoserii od gradu czy zalania podczas powodzi.
– Tylko co czwarty kierowca w Polsce ma ubezpieczenie autocasco. Pozostali w razie szkody dotyczącej ich pojazdu płacą za naprawę z własnej kieszeni. Podejmują duże ryzyko, bo w ciągu roku średnio co dziesiąte auto ma jakieś zdarzenie, które objęłaby swoim zakresem polisa AC, gdyby ją mieli – powiedział Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU.
W 2025 roku PZU obsłużyło prawie 212 tysięcy szkód z komunikacyjnego OC i niemal 250 tysięcy z AC. Łączna wartość wypłat z polis autocasco była wyższa niż z OC – wyniosła blisko 2,8 miliarda złotych wobec 2,2 miliarda złotych z ubezpieczeń obowiązkowych.
– Część osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo wzrosły koszty części zamiennych, robocizny w warsztatach. Kwoty, które kojarzą się im ze szkodą całkowitą, dziś w rzeczywistości odpowiadają na przykład kosztowi typowej naprawy po uszkodzeniu zderzaka, błotnika i reflektora. Dlatego tak ważne jest, żeby zadbać w sposób kompleksowy o swoje bezpieczeństwo finansowe i komfort w trudnych, nieprzewidzianych sytuacjach, nie poprzestając na minimum w postaci obowiązkowego OC, ale wybierając też jakościowe ubezpieczenie AC oraz assistance – podkreślił Tomasz Tarkowski.
Dane wskazują, że polscy kierowcy w znacznej części pozostają bez ochrony w przypadku własnych szkód, co wiąże się z koniecznością samodzielnego pokrywania kosztów napraw. Wysokie koszty części zamiennych i usług warsztatowych dodatkowo zwiększają obciążenia finansowe w razie zdarzeń drogowych, co czyni inwestycję w pełne ubezpieczenie AC istotnym elementem ochrony majątkowej.
Święty spokój w pakiecie
Poza obowiązkowym ubezpieczeniem OC i popularnym AC, warto rozważyć również zakup polisy assistance. Tego rodzaju ubezpieczenie obejmuje różnorodne usługi, które zapewniają kierowcy fizyczną pomoc w sytuacjach nagłych, takich jak wypadek, awaria pojazdu, rozładowany akumulator, przebita opona czy zgubione kluczyki. Assistance ma na celu wsparcie kierowcy w momencie, gdy dalsza jazda staje się utrudniona lub wręcz niemożliwa, co w wielu przypadkach pozwala uniknąć stresu i dodatkowych komplikacji.
W ubiegłym roku PZU zrealizowało blisko 300 tys. usług assistance dla swoich klientów, co średnio oznaczało około 820 interwencji dziennie. W ramach tych zgłoszeń każdego dnia realizowano średnio 400 holowań pojazdów uszkodzonych w wypadkach lub awariach, 230 wynajmów aut zastępczych, 88 wymian szyb samochodowych, 30 doładowań akumulatorów oraz 14 wymian kół. Jednak zakres usług assistance jest znacznie szerszy – obejmuje między innymi podwiezienie kierowcy i pasażerów we wskazane miejsce, zorganizowanie noclegu w sytuacji, gdy dalsza podróż jest niemożliwa, czy wyciągnięcie samochodu z rowu.
Przykładem wykorzystania assistance jest sytuacja z ubiegłego roku, gdy klient zgłosił awarię alternatora podczas jazdy po autostradzie w Austrii. PZU zorganizowało holowanie pojazdu do Polski, a do czasu przyjazdu pomocy drogowej zapewniło klientowi i pasażerowi nocleg w pobliskim hotelu oraz transport taksówką do hotelu. Po przyjeździe do miejsca noclegu podstawiło auto zastępcze, które pozwoliło im kontynuować podróż i wrócić do kraju.
Dzień Ubezpieczenia Samochodu to okazja, by przypomnieć, że polisa assistance to nie tylko formalność, ale inwestycja w spokój, bezpieczeństwo finansowe i realną pomoc w trudnych sytuacjach na drodze, kiedy szybka reakcja i wsparcie mogą mieć istotne znaczenie dla kierowcy i pasażerów.
Źródło: PZU
Fot. Unsplash

