Najwyższa Izba Kontroli wykazała liczne nieprawidłowości w inwestycjach mostowych, uznając, że stwarzają ryzyko przedwczesnej degradacji i zagrożenie dla użytkowników. Polska Izba Inżynierów Budownictwa w ostrym stanowisku wzywa do zmiany filozofii prowadzenia inwestycji publicznych, podkreślając, że najniższa cena nie może być jedynym kryterium wyboru oferty.
Opublikowany raport NIK objął kontrolą dziewięć inwestycji realizowanych w latach 2021–2025 przez siedem jednostek samorządu terytorialnego oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Inspektorzy stwierdzili powtarzające się nieprawidłowości: niekompletną dokumentację projektową, brak prawidłowego nadzoru inwestorskiego oraz nierzetelne badania materiałów. W efekcie – jak czytamy w raporcie – istnieje „ryzyko przyspieszonej degradacji obiektów i zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników”.
Najniższa cena nie gwarantuje jakości
Polska Izba Inżynierów Budownictwa (PIIB) w swoim stanowisku uznała raport NIK za „poważne ostrzeżenie przed sposobem, w jaki w Polsce zbyt często prowadzi się inwestycje publiczne”. Izba wskazuje, że kluczowym problemem jest system zamówień publicznych promujący najniższą cenę. – W inwestycjach infrastrukturalnych nie można dłużej udawać, że najtańsza oferta jest ofertą najlepszą. Najniższa cena nie optymalizuje inwestycji. Ona bardzo często jedynie obniża koszt wejścia do projektu, przerzucając prawdziwe koszty na późniejsze etapy – napisano w stanowisku.
PIIB podkreśla, że most nie jest zwykłym elementem infrastruktury, lecz wymagającym obiektem inżynierskim, gdzie jakość projektu, materiałów i nadzoru decyduje o bezpieczeństwie ludzi oraz kosztach ponoszonych przez państwo przez dekady. – Realna optymalizacja inwestycji dokonuje się nie na poziomie księgowego porównania ofert, ale na poziomie kompetencji inżynierskich – dodaje Izba.
Inżynierowie apelują o zmianę podejścia
Według PIIB konieczna jest zmiana filozofii prowadzenia inwestycji publicznych. – Terminy muszą być realne, a nie polityczne, budżetowe albo księgowe. Nadzór inwestorski nie może być fikcją, dokumentacja nie może być formalnością, a badania techniczne nie mogą być traktowane jako koszt, który można ograniczyć – wylicza Izba. Inżynierowie ostrzegają, że presja kalendarza prowadzi do ograniczania badań i tolerowania braków, co generuje realne koszty techniczne i społeczne.
PIIB stawia także pytanie o to, czy system zamówień publicznych „premiuje wiedzę, doświadczenie i odpowiedzialność techniczną, czy raczej wymusza zachowania defensywne”. Organizacja wzywa do wzmocnienia roli inżynierów w inwestycjach publicznych. – Inżynier nie jest kosztem inwestycji. Jest jednym z najważniejszych narzędzi jej optymalizacji – podsumowuje Izba. Raport NIK oraz głos środowiska inżynierskiego stawiają pod znakiem zapytania obecny model wyboru wykonawców w polskim budownictwie infrastrukturalnym.
Źródło: WNP.PL, Fot. GDDKiA

