Węgierski koncern MOL, działający na tym samym rynku co polski Orlen, właśnie sfinalizował ważną umowę dotyczącą poszukiwań ropy na morzu w Libii. Kontrakt z konsorcjum Repsol i TPAO otwiera nowy etap w obecności Węgrów w tym afrykańskim kraju.
Grupa MOL, wraz z hiszpańskim Repsolem (40 proc. udziałów i funkcja operatora) oraz tureckim TPAO (40 proc.), podpisała z libijską państwową National Oil Corporation umowę o podziale produkcji z koncesji poszukiwawczej offshore. Blok O7, o powierzchni ponad 10,3 tys. km², znajduje się około 140 km na północny zachód od Bengazi, na głębokości przekraczającej 1500 metrów. W konsorcjum MOL posiada 20 proc. udziałów.
To nie pierwszy krok Węgrów w Libii. Spółka weszła na ten rynek na początku 2026 roku, wygrywając z partnerami przetarg na tę właśnie koncesję. Podpisanie umowy o podziale produkcji oznacza przejście do kolejnej fazy prac poszukiwawczych.
Strategiczne znaczenie dla Europy
Wiceprezes wykonawczy MOL ds. poszukiwań i wydobycia Zsombor Marton podkreśla wagę współpracy z libijskim sektorem naftowym.
– Cieszymy się, że wraz z podpisaniem umowy o podziale produkcji, wspólny projekt realizowany z Repsol i TPAO wszedł w nową fazę. To również kolejny krok w procesie odbudowy libijskiego sektora naftowego, którego możemy być częścią – mówi Marton. I dodaje: – Libia ma strategiczne znaczenie dla Europy, oferując wyjątkowe możliwości prowadzenia poszukiwań offshore w Afryce Północnej.
Współpraca z NOC
Grupa MOL i National Oil Corporation rozpoczęły strategiczne partnerstwo w styczniu 2026 roku. Zakłada ono wymianę doświadczeń, rozwój współpracy technologicznej oraz identyfikację nowych możliwości biznesowych, które mają wzmocnić międzynarodową pozycję obu organizacji.
Dla MOL, który jest jednym z głównych rywali Orlenu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, obecność w Libii to szansa na dywersyfikację źródeł wydobycia i ograniczenie zależności od dostaw z kierunku wschodniego. Rynek libijski, mimo niestabilności politycznej, pozostaje atrakcyjny z uwagi na duże zasoby węglowodorów i bliskość europejskich rafinerii.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / MOL

