Renault, znany producent samochodów, oficjalnie wkracza w sektor zbrojeniowy. Francuski koncern poinformował o partnerstwie z firmą technologiczną Thales, którego efektem ma być nowy wojskowy pojazd wielofunkcyjny. Prototyp o nazwie 4 TROOP zostanie zaprezentowany podczas targów Eurosatory pod Paryżem, a producent deklaruje gotowość do realizacji zamówień od początku 2027 roku.
To kolejny krok Renault w odpowiedzi na rosnące w Europie wydatki na obronność. Firma wykorzysta swoje doświadczenie przemysłowe i linie produkcyjne, aby szybko dostosować się do potrzeb armii. Współpraca z Thalesem, specjalistą od technologii obronnych, ma zapewnić zaawansowaną łączność i bezpieczeństwo komunikacji w nowym pojeździe.
W poniedziałek akcje Renault na giełdzie w Paryżu wzrosły o 4,5 procent, co plasuje je w czołówce indeksu CAC40. Część tego wzrostu analitycy wiążą jednak nie z samym partnerstwem, ale z szerszym kontekstem geopolitycznym.
Motoryzacja w służbie obronności
– Renault zyskuje, podobnie jak inne marki motoryzacyjne, nie dzięki temu partnerstwu, ale dzięki perspektywie porozumienia między USA a Iranem – powiedział agencji Reuters analityk ODDO BHF Michael Foundoukidis. Dodał, że rynki reagują na możliwe odblokowanie cieśniny Ormuz i spadek napięcia na Bliskim Wschodzie, co wpływa na cały sektor motoryzacyjny.
Renault podkreśla, że projekt wojskowy to logiczne rozszerzenie kompetencji firmy. – Projekt wykorzystuje wiedzę przemysłową Renault i bezpieczne technologie komunikacyjne Thales, aby szybko i przy optymalnych kosztach wyprodukować pojazd wielofunkcyjny – poinformował producent.
Prototyp 4 TROOP i plany produkcyjne
Pojazd o roboczej nazwie 4 TROOP ma być zaprezentowany na targach Eurosatory, które odbędą się pod Paryżem. Renault jest gotowe do rozpoczęcia produkcji seryjnej od początku 2027 roku. Wolumen będzie zależał od popytu, a ograniczeniem może być czas potrzebny na dostosowanie linii produkcyjnych.
Firmy nie ujawniły jeszcze szczegółowych specyfikacji, w tym tego, czy pojazd będzie napędzany elektrycznie. Elastyczność konstrukcji ma pozwolić na szybką adaptację do różnych wersji – od transportowej po bojową.
Wejście Renault na rynek militarny wpisuje się w szerszy trend konwersji cywilnych zakładów motoryzacyjnych na potrzeby armii. W obliczu rosnących budżetów obronnych w Europie, producenci samochodów coraz częściej patrzą w stronę kontraktów wojskowych.
Źródło: WNP.PL (na podstawie Reuters), Fot. K-FK / Shutterstock

