Spadające ceny rosyjskiej ropy i sankcje zmusiły Łukoil do zwrócenia się o wsparcie finansowe od państwa. Prywatny gigant traci połowę zysków i apeluje o ulgi podatkowe.
- Łukoil, największy prywatny koncern paliwowy w Rosji, stracił połowę zysków w pierwszej połowie 2025 roku i apeluje do państwa o ulgi podatkowe.
- Spadające ceny rosyjskiej ropy – sprzedawanej z niemal 50-procentową zniżką w stosunku do cen światowych – obciążają firmy naftowe dodatkowymi kosztami.
- Mechanizm amortyzacyjny z 2018 r. pozwalał spółkom otrzymywać rekompensaty, gdy ceny ropy na rynku wewnętrznym były niższe od światowych; Łukoil proponuje zmianę formuły, aby uzyskać wsparcie finansowe.
- Ataki dronów na rosyjskie rafinerie oraz rosnący popyt na benzynę zwiększyły napięcia w sektorze, powodując wzrost cen paliw i ograniczenie zdolności przerobu ropy.
- Rosnieft, państwowy gigant, odnotował trzykrotny spadek zysków w okresie styczeń–wrzesień 2025, a Łukoil potrzebuje wsparcia, by przetrwać kryzys.
Spadające ceny rosyjskiej ropy, sprzedawanej z niemal 50-procentową zniżką w stosunku do cen światowych, skłoniły Łukoil, największy prywatny koncern paliwowy w Rosji, do zwrócenia się o wsparcie finansowe od państwa – informuje “Rzeczpospolita”.
Jak podaje “Rzeczpospolita”, powołując się na gazetę “Izwiestia”, spółka objęta amerykańskimi sankcjami zwróciła się do ministerstwa energii o ulgi podatkowe, które umożliwiłyby jej otrzymywanie płatności z budżetu federalnego. Łukoil zamierza wnioskować o zmianę formuły tzw. mechanizmu amortyzacyjnego wprowadzonego w 2018 roku.
Obecnie państwo wypłaca spółkom naftowym rekompensaty w ramach tego mechanizmu w sytuacji, gdy ceny paliw na rosyjskim rynku wewnętrznym utrzymują się poniżej cen światowych. W przeciwnym przypadku firmy obciążane są dodatkowymi podatkami – czytamy w doniesieniach medialnych. W grudniu 2025 roku koncerny naftowe musiały wpłacić do budżetu 13 mld rubli. Łukoil proponuje jednak zmniejszenie uwzględnianego w podatkach rabatu do poziomu 10–15 dolarów za baryłkę, co pozwoliłoby firmom uniknąć tych kosztów, a jednocześnie umożliwiłoby uzyskanie wsparcia finansowego z budżetu.
Spadek cen ropy zbiega się z konsekwencjami ataków dronów przeprowadzonych przez Ukrainę na rosyjskie rafinerie, które sparaliżowały ich zdolności przerobu surowca. Połączone z rosnącym popytem na benzynę zniszczenia przyczyniły się do gwałtownego wzrostu cen paliwa. Mechanizm amortyzacyjny w obecnym kształcie ma równoważyć skutki wahań rynku, ale w obliczu znacznych zniżek i obciążeń podatkowych spółki takie jak Łukoil wnioskują o dodatkowe wsparcie państwowe.
Wnioski koncernu dotyczą zarówno zmiany sposobu naliczania podatków, jak i utrzymania płynności finansowej w warunkach spadku cen oraz ograniczeń związanych z sankcjami. Rozmowy na temat modyfikacji mechanizmu amortyzacyjnego mają doprowadzić do tego, by spółki naftowe mogły zachować równowagę finansową w sytuacji, gdy rynek krajowy oferuje ropę po znacznie niższych cenach niż rynki światowe.
Błagają o pomoc
Rosyjskie koncerny naftowe w ubiegłym roku otrzymały z budżetu 881 mld rubli, podczas gdy w roku poprzednim kwota ta wynosiła 1,8 biliona rubli – wyjaśnia „Rz”. Obecnie przedsiębiorstwa te będą zobowiązane do samodzielnego wniesienia do budżetu około 47 mld rubli za miesiące grudzień i styczeń.
– Uderzy to mocno w spółki, które już teraz notują gwałtowny spadek zysków. Łukoil stracił połowę zysków w pierwszej połowie 2025 roku. Państwowy Rosnieft, największy naftowy koncern Rosji – odnotował trzykrotny spadek zysków w okresie styczeń-wrzesień.
Źródło: Rzeczpospolita
Fot. Unsplash.

