Rosyjski koncern Gazprom Neft udzielił węgierskiemu MOL-owi wyłączności na negocjacje dotyczące sprzedaży większościowego pakietu akcji serbskiej spółki paliwowej NIS. Strony mają czas do 16 czerwca na sfinalizowanie rozmów, a Departament Skarbu USA przedłużył już zgodę na prowadzenie rokowań. Wartość transakcji może sięgnąć 2 mld euro.
Amerykańskie władze federalne wyraziły zgodę na negocjacje, która pierwotnie wygasała 6 czerwca 2026 roku. Na prośbę MOL-u Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) przesunęło termin do 16 czerwca. – Wystosowaliśmy w tym tygodniu pismo do rządu USA z prośbą o miesięczną prolongatę przed ewentualnym nałożeniem sankcji – przekazali przedstawiciele węgierskiego koncernu.
W grę wchodzi 56,16 proc. udziałów w Naftnej Industriji Srbije (NIS), które obecnie należą do Gazprom Neft (44,49 proc.) i Gazpromu (11,3 proc.). Według nieoficjalnych informacji MOL jest skłonny zapłacić za ten pakiet około 2 mld euro. Reszta akcji należy do rządu Serbii (29,9 proc.) oraz drobnych akcjonariuszy.
Rafineria Panczewo kluczem do regionalnego rynku
NIS jest operatorem jedynej rafinerii w Serbii, zlokalizowanej w Panczewie. Jej roczny przerób ropy naftowej wynosi 4,8 mln ton. Dotychczas surowiec dostarczano głównie z Rosji za pomocą południowej odnogi rurociągu Przyjaźń, jednak obecnie transport odbywa się przez chorwacki terminal na wyspie Krk i sieć przesyłową JANAF. Znaczna część paliw sprzedawanych na serbskich stacjach benzynowych wciąż pochodzi z importu. – Grupa Gazprom Neft prowadzi ekskluzywne negocjacje z węgierskim MOL-em w sprawie potencjalnej sprzedaży udziałów w NIS, który jest operatorem jedynej rafinerii ropy naftowej w Serbii – oświadczył Alexander Dyukov, dyrektor generalny Gazprom Neft.
Gra o wpływy na Bałkanach
Przejęcie udziałów przez MOL oznaczałoby znaczącą zmianę w układzie sił na bałkańskim rynku paliw. Węgierski koncern, notowany na giełdzie w Budapeszcie, systematycznie rozbudowuje swoją obecność w regionie. Dla Rosjan transakcja jest częściowo wymuszona sankcjami USA i koniecznością wycofania się z aktywów uznawanych za strategiczne dla Zachodu. Zmiana właścicielska w NIS może mieć także wpływ na bezpieczeństwo dostaw paliw w Serbii, która w ostatnich latach borykała się z okresowymi niedoborami.
Źródło: WNP.PL, Fot. Baloncici / Shutterstock

