San, potwór z Tarnowa i drone killer. Polska buduje system antydronowy z USA i Norwegii

Polska buduje San – wielowarstwowy system antydronowy, który ma osiągnąć pełną gotowość w 2028 roku. Jego pierwszym zadaniem będzie ochrona wschodniej granicy. W skład systemu wejdą m.in. „potwór z Tarnowa” – wielolufowy karabin Gatling kalibru 12,7 mm, oraz amerykański samolot E-2D Hawkeye, określany mianem „drone killer”.

Charakter zagrożeń powietrznych uległ fundamentalnej zmianie. – Dawniej bezzałogowce były przede wszystkim narzędziem rozpoznania i wsparcia działań bojowych, natomiast dziś są samodzielnym środkiem walki. Są używane do rozpoznania, kierowania ogniem artylerii oraz precyzyjnych uderzeń na infrastrukturę krytyczną – tłumaczył płk Jerzy Pałubiak, ekspert ds. naziemnej obrony powietrznej w Kongsberg Defence. System San, budowany przez konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i norweskiego Kongsberga, ma być odpowiedzią na masowość użycia tanich dronów.

Od wykrycia do neutralizacji

Kluczową rolę w systemie odgrywa wczesne wykrywanie zagrożenia. – Konieczna jest integracja rozwiązań służących przede wszystkim wykrywaniu: zanim system zacznie zwalczać drona, musi go najpierw wykryć – mówił Krzysztof Krystowski, prezes Northrop Grumman Polska. Amerykański koncern proponuje wprowadzenie w powietrze radaru E-2D Hawkeye, który potrafi jednocześnie śledzić ponad 3000 obiektów w zasięgu 500 km, w tym bardzo nisko lecące cele. – Taki samolot nie będzie jednak latał non stop – ripostował Rafał Rotblum z RB Defence, firmy rozwijającej sensory akustyczne. Jego system jest w stanie usłyszeć i wykryć drona typu Shahed z odległości ponad 7 km. – W terenie niezurbanizowanym skuteczność wykrycia jest wysoka – dodał Rotblum.

Rozwiązania akustyczne mają odciążać droższe radary, ale wymagają odróżnienia drona od innych źródeł hałasu, jak kosiarka. Według Rotbluma jest to już możliwe dzięki zaawansowanym algorytmom i uczeniu maszynowemu.

Ostatnia linia obrony – potwór z Tarnowa

Najniższym piętrem systemu San jest broń bezpośredniego rażenia. – Nazwa „potwór z Tarnowa” nie nawiązuje do wyglądu, ani rozmiaru konstrukcji. Chodzi o jej skuteczność z punktu widzenia zwalczanego celu – tłumaczył Wojciech Patoła, członek zarządu Zakładów Mechanicznych Tarnów. Wielolufowy karabin Gatling kalibru 12,7 mm oddaje do 3600 strzałów na minutę (około 60 pocisków na sekundę). Skuteczny dystans ognia niszczącego to 500–800 metrów. Karabin montowany będzie na platformie mobilnej Legwan, produkowanej przez Rosomak. – „Potwora z Tarnowa” traktujemy jako element absolutnie ostatniej ochrony – podkreślił Patoła.

Coraz większe znaczenie ma jednak nie tylko fizyczne niszczenie, ale wcześniejsze unieszkodliwianie dronów poprzez zakłócenia. – System antydronowy nie powinien być rozumiany wyłącznie jako „ostatnia linia” zestrzelenia celu, ale jako szerszy zestaw działań zakłócających, rozpoznawczych i obronnych – wskazał Marcin Dziekański z Flytronic.

Źródło: WNP.PL, Fot. Military_Material / Pixabay / Shutterstock / paparazzza

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com