Rosja jest dziś bardziej agresywna niż Związek Radziecki w latach 70., kiedy tworzono KBWE – ocenił Radosław Sikorski podczas sesji plenarnej Rady Ministerialnej OBWE w Wiedniu. Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Kreml odchodzi od demokracji w kierunku totalitaryzmu, a agresja wobec Ukrainy i działania hybrydowe wobec Europy wyraźnie eskalują.
- Minister Radosław Sikorski wskazał, że w przeciwieństwie do okresu podpisania Aktu Końcowego z Helsinek, Rosja obecnie zmierza od demokracji ku totalitaryzmowi i agresji.
- Szef MSZ podkreślił, że Kreml prowadzi nie tylko wojnę przeciw Ukrainie, lecz także działania hybrydowe wobec innych państw europejskich, w tym Polski.
- Przypomniał o wrześniowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony oraz listopadowych aktach sabotażu na trasie Warszawa–Dorohusk.
- Sikorski ocenił, że OBWE nie powinna być miejscem dla państwa, które łamie wszystkie zasady, na których zbudowano organizację.
- Pomimo apeli Polski i Ukrainy, Rosja pozostaje członkiem OBWE, która skupia 57 państw i działa w obszarach bezpieczeństwa politycznego, militarnego, gospodarczego i praw człowieka.
Podczas czwartkowego wystąpienia w Wiedniu Radosław Sikorski zwrócił uwagę na ewolucję polityki Kremla, wskazując, że kierunek obrany przez Rosję stanowi wyzwanie dla bezpieczeństwa europejskiego. Minister podkreślił, że porównanie obecnych działań Moskwy z okresem zimnej wojny jest nieuniknione, ponieważ Rosja od dłuższego czasu odchodzi od współpracy na rzecz zachowań konfrontacyjnych. To, jak ocenił, zmienia nie tylko dynamikę stosunków międzynarodowych, lecz także charakter spotkań organizowanych przez instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo na kontynencie.
– Dzisiejsza Rosja jest bardziej agresywna niż Związek Sowiecki w latach 70., kiedy powołano Konferencję Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie – ocenił w czwartek w Wiedniu szef MSZ Radosław Sikorski.
– Rosja zmierza dziś od demokracji w stronę totalitaryzmu, od koegzystencji w stronę agresji – dodał.
Minister wskazał, że analiza obecnej sytuacji wymaga myślenia o przyszłości, a nie jedynie o bieżących zagrożeniach. Przemawiając na sesji plenarnej 32. Rady Ministerialnej OBWE, zaznaczył, że istotne jest nie tylko to, gdzie znajdują się państwa członkowskie, lecz również to, w jakim kierunku zmierzają i jakie decyzje podejmują w obliczu narastających napięć.
– W polityce, także międzynarodowej, równie ważne jak to, gdzie jesteśmy, jest to, dokąd zmierzamy – powiedział wicepremier i minister spraw zagranicznych Polski.
Sikorski przypomniał, że historyczne podstawy współpracy w Europie wynikały z odmiennego podejścia ówczesnego Związku Radzieckiego, który w połowie lat 70. kierował się, jak mówił, odchodzeniem od twardych mechanizmów kontroli ideologicznej oraz od polityki eksportowania rewolucji. Zaznaczył, że to właśnie taka ewolucja pozwoliła na podpisanie dokumentów, które z czasem doprowadziły do powstania OBWE.
– Akt Końcowy z Helsinek był możliwy, ponieważ wtedy blok sowiecki i sam Związek Radziecki zmierzały w odpowiednim kierunku: z dala od totalitaryzmu i eksportu rewolucji, a w kierunku reform – stwierdził.
W przeciwieństwie do tamtych czasów, jak zauważył minister, działania Rosji obecnie wzmacniają destabilizację w regionie. Wskazał na nieprzerwaną agresję wobec Ukrainy oraz na operacje prowadzone wobec innych krajów europejskich. Odniósł się także do niedawnych zdarzeń w Polsce, w tym przeniknięcia dronów do polskiej przestrzeni powietrznej oraz prób sabotażu infrastruktury kolejowej, podkreślając, że sytuacje te mogły zakończyć się tragedią, gdyby nie błędy osób odpowiedzialnych za ich przygotowanie.
– Naszym problemem jest to, że Rosja zmierza dziś w przeciwnym kierunku; od demokracji w stronę totalitaryzmu, od koegzystencji w stronę agresji – poinformował.
– Tylko dzięki brakowi kompetencji udało się uniknąć ofiar niedawnego podłożenia przez Rosję bomb pod kolej w Polsce – powiedział.
Minister zakończył swoje wystąpienie mocnym akcentem, wskazując, że instytucje odpowiedzialne za utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa w Europie nie powinny stawać się miejscem legitymizowania działań państw, które próbują odbudować dawne wpływy kosztem sąsiadów.
– Ta sala nie powinna być miejscem dla tych, którzy chcą odbudować imperium zła – ocenił.
Nowe oblicze zagrożeń
Noc z 9 na 10 września zapisała się w historii polskiego systemu bezpieczeństwa jako moment, który unaocznił nowe oblicze zagrożeń związanych z agresją Rosji na Ukrainę. W trakcie jednego z intensywniejszych ataków na ukraińskie terytorium w polską przestrzeń powietrzną kilkukrotnie wtargnęły rosyjskie drony. Nie były to jedynie incydenty o charakterze incydentalnym – maszyny te zostały uznane za realne zagrożenie, co doprowadziło do uruchomienia procedur obronnych oraz podjęcia działań bojowych przez polskie i sojusznicze lotnictwo. Po raz pierwszy w najnowszej historii Polski Siły Powietrzne użyły uzbrojenia w przestrzeni krajowej, zestrzeliwując obiekty, które mogły stanowić bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Kilka tygodni później uwagę służb przyciągnęła seria zdarzeń, które pokazały, że presja związana z trwającą wojną nie ogranicza się wyłącznie do domeny powietrznej. W weekend między 15 a 17 listopada na trasie Warszawa–Dorohusk doszło do dwóch aktów dywersji wymierzonych w infrastrukturę kolejową. Pierwszy z nich miał miejsce w miejscowości Mika w województwie mazowieckim, gdzie eksplozja ładunku wybuchowego doprowadziła do zniszczenia torów. Drugi incydent wydarzył się niedaleko stacji Gołąb w powiecie puławskim, gdzie pociąg przewożący 475 pasażerów musiał gwałtownie wyhamować po natrafieniu na uszkodzony odcinek linii.
Te wydarzenia podkreślają skalę i zróżnicowanie wyzwań, z jakimi mierzą się polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Pokazują również, jak istotne stało się monitorowanie nie tylko granicy wschodniej, lecz także całej infrastruktury, która może stać się celem działań destabilizacyjnych.
W tle tych napięć powraca także dyskusja o roli Rosji w europejskich instytucjach bezpieczeństwa. Rosja, mimo apeli wielu państw, w tym Polski i Ukrainy, nadal pozostaje członkiem OBWE, organizacji zrzeszającej 57 państw z Europy i Azji Środkowej. Jej celem jest wzmacnianie współpracy i stabilności poprzez działania w obszarach polityczno-wojskowych, gospodarczo-ekologicznych oraz związanych z prawami człowieka. Zestawienie tej deklarowanej misji z działaniami Rosji budzi coraz więcej pytań o przyszłość organizacji i o to, w jaki sposób może ona funkcjonować w obliczu tak głębokiego kryzysu bezpieczeństwa.
Źródło: PAP










