Silniki psują się na potęgę. Trzeba uważać na te auta

Polski rynek aut używanych kwitnie – na jedno nowe auto sprzedaje się aż pięć używanych. Niestety, jakość wielu z nich pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o jednostki napędowe. Portal Autokult opublikował zestawienie silników, które szczególnie często ulegają awariom – nawet w autach po 2020 roku.

Choć wydawać by się mogło, że samochody z ostatnich lat powinny być bezawaryjne, rzeczywistość jest inna. Producenci, szukając oszczędności i wyciskając maksymalną moc z małych jednostek, popełniają błędy konstrukcyjne. Bagatelizowane pierwsze objawy usterek – jak nadmierne zużycie oleju czy nierówna praca silnika – mogą prowadzić do zatarcia, a to oznacza koszty idące w dziesiątki tysięcy złotych.

Które silniki zawodzą najczęściej?

Na czele listy znalazły się jednostki koncernu Stellantis oraz Opla. Chodzi głównie o modele z segmentu B, auta kompaktowe i SUV-y, takie jak DS7 Crossback i Peugeot 5008. Największe problemy dotyczą układu olejowego – silniki nadmiernie zużywają olej lub mieszają go z paliwem.

Trzycylindrowy silnik 1.0 EcoBoost (znany z Forda) po pewnym czasie przejawia problemy ze spalaniem i szczelnością układu paliwowego. Benzyna przedostaje się do oleju, co niszczy jednostkę. Szczególnie wadliwe okazują się wersje z łańcuchem rozrządu.

Większy brat 1.0 EcoBoosa – silnik Forda o większej pojemności – także nie jest wolny od wad. Pojawiają się nieprawidłowości w spalaniu, które prowadzą do awarii wtryskiwaczy, zanieczyszczenia silnika i przedostawania się paliwa do oleju. W najgorszym przypadku grozi to zatarcie.

Czego unikać na rynku wtórnym?

Kolejnym problematycznym silnikiem jest jednostka 1.2 PureTech, stosowana m.in. w Peugeotach i Citroenach. Użytkownicy zgłaszają kłopoty z układem oczyszczania spalin – zapychanie filtra DPF oraz awarie systemu AdBlue.

Silnik 1.4 TSI z grupy Volkswagena (znany m.in. z Golfów i Octavii) odznacza się usterkami układu wtryskowego oraz elementów ograniczających emisję, w tym recyrkulacji spalin. System smarowania jest mało wydajny, co powoduje nadmierne nagrzewanie się jednostki.

Jak zwraca uwagę Autokult, po przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów pojawiają się nierówności w pracy silnika. Redakcja podkreśla usterki systemu MultiAir, które niosą ryzyko zatarcia z uwagi na małą pojemność układu smarowania. Zestawienie nie ominęło także jednostek azjatyckich – w autach japońskich i koreańskich problemem bywa mieszanie się paliwa z olejem oraz awarie katalizatorów. Powtarzają się też usterki filtra GPF.

Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Standret

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com