Turkmenistan podejmuje kroki w celu wygaszenia krateru Darvaza, znanego jako „Brama Piekieł”, który płonie nieprzerwanie od ponad 50 lat, emitując metan przyspieszający globalne ocieplenie. Decyzja prezydenta Gurbanguły Berdymuchamedowa, motywowana względami ekologicznymi i ekonomicznymi, budzi kontrowersje z powodu potencjalnego spadku przychodów z turystyki, dla której krater jest jedną z głównych atrakcji.
Turkmenistan planuje wygasić krater Darvaza, znany na całym świecie jako „Brama Piekieł”, który od ponad 50 lat nieprzerwanie płonie na pustyni Karakum. Jak ogłosiła w czerwcu 2025 roku Irina Luryeva z państwowego przedsiębiorstwa Turkmengaz, dzięki bocznym odwiertom udało się trzykrotnie zmniejszyć powierzchnię płomieni, a łuna, kiedyś widoczna z wielu kilometrów, jest teraz dostrzegalna jedynie z bliska. Krater, emitujący znaczne ilości metanu – gazu przyspieszającego globalne ocieplenie – stał się priorytetem dla władz, które już kilkukrotnie, w 2010 i 2022 roku, zapowiadały jego zamknięcie z powodów ekologicznych i ekonomicznych.
Decyzja o wygaszeniu krateru wynika z rosnących obaw o wpływ emisji metanu na środowisko oraz zdrowie mieszkańców okolicznych terenów. Prezydent Gurbanguły Berdymuchamedow, który od lat dąży do ograniczenia negatywnego wpływu krateru, podkreśla również straty gospodarcze wynikające z niekontrolowanego spalania gazu, który mógłby być wykorzystany do eksportu. Jednak zamknięcie „Bramy Piekieł” budzi obawy o spadek przychodów z turystyki, ponieważ krater, oficjalnie nazwany „Blaskiem Karakum”, pozostaje jedną z największych atrakcji Turkmenistanu, przyciągającą co roku tysiące odwiedzających.
Krater Darvaza powstał w latach 70. XX wieku, gdy radzieccy geolodzy prowadzili odwierty w poszukiwaniu gazu ziemnego na pustyni Karakum, w rejonie bogatym w złoża gazowe. Podczas prac wiertniczych w 1971 roku przewiercono płytko położoną kieszeń gazową, co doprowadziło do zapadnięcia się gruntu i utworzenia krateru o szerokości około 70 metrów i głębokości 30 metrów. Aby zapobiec emisji toksycznych gazów, głównie metanu, do atmosfery, geolodzy zdecydowali się podpalić gaz, oczekując, że wypali się w ciągu kilku dni. Jednak ogień płonie nieprzerwanie od ponad 50 lat, tworząc spektakularny i groźny widok.
Brak oficjalnych sowieckich zapisów sprawia, że okoliczności zapłonu krateru pozostają owiane tajemnicą, a wokół wydarzenia narosły mity. Niektóre źródła sugerują, że krater mógł powstać już w latach 60., a podpalenie miało miejsce później, w latach 80. Pomimo niejasności historycznych, krater stał się jedną z największych atrakcji turystycznych Turkmenistanu, przyciągając podróżników z całego świata. W 2013 roku region został uznany za rezerwat przyrody, a w 2017 roku krater oficjalnie nazwano „Blaskiem Karakum”, co miało podkreślić jego unikalny charakter.
Ekologia i gospodarka
Turkmenistan, posiadający czwarte co do wielkości złoża gazu ziemnego na świecie, był w 2024 roku uznany przez Międzynarodową Agencję Energetyczną za największego emitenta metanu z wycieków gazu, co czyni krater Darvaza jednym z symboli ekologicznych wyzwań kraju. Prezydent Gurbanguły Berdymuchamedow argumentuje, że zamknięcie „Bramy Piekieł” jest konieczne z dwóch powodów: ekologicznych – metan emitowany przez krater przyspiesza zmiany klimatyczne i zagraża zdrowiu mieszkańców okolicznych wsi, oraz ekonomicznych – spalany gaz mógłby być eksportowany, przynosząc znaczące dochody dla kraju.
W 2025 roku Turkmengaz, we współpracy z Programem Środowiskowym ONZ (UNEP) i systemem Methane Alert and Response System (MARS), potwierdziło znaczące postępy w ograniczaniu emisji z krateru dzięki odwiertom wokół niego, które przechwytują metan. Jednak decyzja o wygaszeniu krateru budzi obawy o straty w sektorze turystycznym, który od lat korzysta z popularności „Bramy Piekieł”. W ciągu ostatnich pięciu lat krater odwiedziło ponad 50 tysięcy turystów, a prowizoryczne obozowiska i jurty w pobliżu stały się stałym elementem krajobrazu. Zamknięcie krateru może oznaczać koniec jednej z najbardziej ikonicznych atrakcji Turkmenistanu, co stawia rząd przed trudnym wyborem między ekologią a turystyką.
Symbol katastrofy
Krater Darvaza, nazywany „Bramą Piekieł”, stał się globalnym symbolem ekologicznej nieodpowiedzialności, wynikającej z nieudanej operacji wiertniczej i braku skutecznych działań na rzecz jego zamknięcia przez dekady. Płonące płomienie, osiągające nawet 15 metrów wysokości i temperaturę przekraczającą 1000 stopni Celsjusza, tworzą hipnotyzujący efekt wizualny, szczególnie nocą, gdy krater rozświetla pustynię Karakum. Turyści opisują to miejsce jako „niebo w ogniu” lub „piekielną otchłań”, co podkreśla jego unikalny, niemal surrealistyczny charakter.
Od kilku lat płomienie w kraterze są zauważalnie mniejsze, co jest efektem działań Turkmengaz, w tym odwiertów mających na celu wychwycenie metanu przed jego spaleniem. Choć krater pozostaje atrakcją turystyczną, jego istnienie przypomina o długotrwałych konsekwencjach błędów człowieka w eksploracji zasobów naturalnych. Dla wielu naukowców i klimatologów „Brama Piekieł” jest ostrzeżeniem przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z wydobyciem gazu i ropy, a także symbolem konieczności odpowiedzialnego zarządzania zasobami.
Badania naukowe
W 2013 roku kanadyjski odkrywca George Kourounis stał się pierwszą osobą, która zeszła na dno krateru Darvaza, w ramach misji finansowanej przez National Geographic i udokumentowanej przez CNN Travel. Wyposażony w ognioodporny kombinezon, Kourounis pobrał próbki gleby, które ujawniły obecność bakterii ciepłolubnych zdolnych przetrwać w ekstremalnych warunkach krateru, gdzie temperatura sięga 1800 stopni Fahrenheita. Odkrycie to dostarczyło cennych informacji dla badań astrobiologicznych, sugerując, że proste organizmy mogą przetrwać w środowiskach podobnych do tych na innych planetach.
Misja Kourounisa, przeprowadzona w ramach projektu Extreme Microbiome Project, podkreśliła unikalny charakter krateru jako laboratorium naturalnego, które pozwala badać życie w ekstremalnych warunkach. Choć płomienie i toksyczne gazy czynią krater niegościnnym, odkrycie bakterii wskazuje na odporność życia nawet w tak trudnym środowisku. Badania te, wraz z rosnącą świadomością ekologiczną, wzmacniają argumenty za zamknięciem krateru, aby ograniczyć jego wpływ na środowisko i umożliwić dalsze badania w bardziej kontrolowanych warunkach.
Źródło: New Atlas / Interia / Discover Wildlife










