Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska musi przyspieszyć modernizację armii, niezależnie od możliwego zakończenia wojny na Ukrainie. Jego zdaniem sygnały dotyczące planu pokojowego nie mogą prowadzić do ograniczenia działań na rzecz bezpieczeństwa państwa ani spowolnienia budżetu obronnego.
- Polska kontynuuje modernizację armii i zwiększa tempo zbrojeń, niezależnie od negocjacji pokojowych dotyczących Ukrainy.
- Kosiniak-Kamysz ocenia, że sygnały o planie pokojowym USA są pozytywne, ale nie mogą spowalniać polskich działań wojskowych.
- Szef MON przypomina o konieczności ochrony bezpieczeństwa narodowego i utrzymania wysokiego poziomu wydatków na obronę.
- W Genewie odbyły się zaawansowane rozmowy USA i Ukrainy nad 28-punktowym planem pokojowym, w tym analizą zmian do propozycji.
- Europejscy liderzy domagają się od Rosji rekompensaty dla Ukrainy oraz powstrzymania się od działań militarnych, jednocześnie zachęcając Kijów do negocjacji w sprawie okupowanych terytoriów.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska powinna utrzymać tempo modernizacji swoich sił zbrojnych niezależnie od ewentualnego postępu w rozmowach pokojowych za wschodnią granicą. W jego ocenie, sygnały o możliwym porozumieniu nie mogą być traktowane jako powód do spowalniania działań na rzecz bezpieczeństwa kraju.
Komentując wspólne oświadczenie sekretarza stanu USA Marco Rubio i doradcy prezydenta Ukrainy Andrija Jermaka, Kosiniak-Kamysz ocenił je jako „dużo bardziej pozytywny sygnał niż same doniesienia o planie pokojowym”. Zaznaczył przy tym, że kluczowe znaczenie ma to, aby Ukraina pozostawała aktywnym uczestnikiem negocjacji, a nie była jedynie przedmiotem decyzji innych stron.
Minister podkreślił, że niezależnie od tego, czy rozmowy pokojowe przyniosą efekty, Polska musi kontynuować programy modernizacyjne w armii, rozbudowywać potencjał obronny i inwestować w bezpieczeństwo państwa. Jak wskazał, działania te są konieczne, aby zapewnić skuteczność sił zbrojnych i przygotowanie na wszelkie scenariusze, a ograniczenie wysiłków w tym zakresie byłoby niedopuszczalne.
Szef MON chce konsekwentnie przypominać o wzmacnianiu wojska
Szef MON zaznaczył, że będzie konsekwentnie przypominał o konieczności dalszego wzmacniania sił zbrojnych – „jak mantrę” – powiedział, podkreślając, że chodzi o to, by nie dopuścić do spowolnienia działań modernizacyjnych ani pomysłów ograniczania wydatków na obronność. W jego ocenie Polska powinna nie tylko utrzymać dotychczasowe tempo zmian w armii, ale wręcz je zwiększyć.
– Uważam, że przyspieszenie będzie konieczne, jeszcze więcej, jeszcze w krótszym czasie – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
W rozmowach o możliwym zakończeniu wojny w Ukrainie pojawiły się tymczasem nowe informacje. Sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak przekazali w Genewie, że odbyli dotychczas najbardziej konstruktywne spotkanie dotyczące warunków zakończenia konfliktu. Oba zespoły omawiały amerykańską propozycję pokojową liczącą 28 punktów, analizując jej zapisy szczegółowo i przygotowując zmiany.
Jermak podkreślił, że osiągnięto znaczący postęp w rozmowach i że prace zmierzają w kierunku porozumienia, które miałoby zapewnić Ukrainie trwały i sprawiedliwy pokój.
– Dokonaliśmy bardzo dużego postępu i zmierzamy ku sprawiedliwemu i trwałemu pokojowi, na jaki zasługuje naród ukraiński i jakiego pragnie bardziej niż ktokolwiek inny na tej planecie – powiedział w niedzielę Jermak.
Czy Luanda da przełom?
W poniedziałek, podczas szczytu Unia Europejska–Unia Afrykańska w Luandzie, liderzy państw UE – w tym premier Donald Tusk – odbyli specjalne posiedzenie poświęcone amerykańskiemu, 28-punktowemu planowi pokojowemu dla Ukrainy. Z kolei w niedzielę w Genewie spotkali się przedstawiciele E3 (Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii) oraz delegacje UE, USA i Ukrainy, aby omówić propozycję przedstawioną przez Waszyngton.
Portal Axios ujawnił, że plan zakłada m.in. rezygnację Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO, ograniczenie liczebności armii do 600 tys. żołnierzy oraz przekazanie Rosji części terytorium.
W piątek Reuters poinformował – powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą – że USA miały zasugerować ograniczenie przekazywania danych wywiadowczych i dostaw broni, jeśli Kijów nie zaakceptuje porozumienia. Prezydent Donald Trump ogłosił, że Ukraina ma czas do czwartku na przyjęcie amerykańskiej propozycji zakończenia wojny. Następnie dodał, że plan nie stanowi jego ostatecznej oferty.
W niedzielę Reuters przekazał, że w odpowiedzi na projekt USA europejscy liderzy domagają się od Rosji wypłacenia rekompensaty finansowej Ukrainie oraz utrzymania zamrożenia rosyjskich aktywów do czasu jej dokonania. Kontrpropozycja przewiduje również zobowiązanie Ukrainy do powstrzymania się od prób militarnego odzyskiwania okupowanych terenów oraz rozpoczęcia negocjacji dotyczących obszarów znajdujących się pod rosyjską kontrolą.
Źródło: PAP

