Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Fot. Flickr.

Szefowa unijnej dyplomacji: rosyjskie drony zagrożeniem także na południu Europy

Kaja Kallas ostrzegła, że rosyjskie drony mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla wschodniej flanki NATO, lecz także dla państw południowej Europy, takich jak Hiszpania i Portugalia. W wywiadzie dla „El Pais” podkreśliła, że Rosja nasila działania hybrydowe wymierzone w UE, aby zastraszyć społeczeństwa i osłabić wsparcie dla Ukrainy.

  • Kaja Kallas przypomniała, że Europejska Inicjatywa Dronowa została rozszerzona z krajów wschodniej flanki na całą Europę.
  • Szefowa unijnej dyplomacji ostrzegła, że drony mogą startować z morza i dosięgać Hiszpanii oraz Portugalii.
  • Jej zdaniem Rosja intensyfikuje wojnę hybrydową, aby testować reakcję Unii Europejskiej i zniechęcać społeczeństwa do wspierania Ukrainy.
  • Kallas skrytykowała aktualne plany zakończenia wojny, twierdząc, że nie zawierają one żadnych obowiązków nakładanych na Rosję.
  • Jednocześnie pozytywnie oceniła starania prezydenta USA Donalda Trumpa, uznając, że „szczerze chce pokoju”, w przeciwieństwie do Rosji, która jej zdaniem tylko pozoruje chęć negocjacji.

– Południowe państwa Unii Europejskiej, takie jak Hiszpania i Portugalia, również muszą liczyć się z ryzykiem ataków rosyjskich dronów – ostrzegła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas w rozmowie udzielonej hiszpańskiemu dziennikowi „El Pais”. Wywiad ukazał się w niedzielę i zawierał szerokie omówienie rosnących zagrożeń, z jakimi mierzą się europejskie kraje.

Kallas przypomniała, że funkcjonująca już Europejska Inicjatywa Dronowa została utworzona jako narzędzie ochrony przede wszystkim państw położonych na wschodniej granicy UE. Podkreśliła jednak, że ze względu na zmieniający się charakter zagrożeń została ona rozszerzona na wszystkie regiony Unii. Jej zdaniem drony mogą być odpalane również z obszarów morskich, co zwiększa potencjalny zasięg ataków i sprawia, że zagrożone mogą być także kraje oddalone od bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją, w tym Hiszpania i Portugalia.

Szefowa unijnej dyplomacji zwróciła uwagę, że działania Rosji, które coraz wyraźniej noszą znamiona wojny hybrydowej, mają określony cel. W jej ocenie Kreml testuje odporność państw członkowskich, bada ich reakcje na kolejne prowokacje i dąży do wywołania niepokoju wśród obywateli UE. Konsekwencją takich działań może być – jak wskazała – próba osłabienia determinacji Europy do dalszego wspierania Ukrainy, zarówno politycznie, jak i militarnie.

Kallas o działaniach Trumpa

Kallas odniosła się do aktualnych propozycji zakończenia konfliktu, rozwijając swoją wcześniejszą krytykę. Zwróciła uwagę, że według niej dokumenty przedstawiane jako podstawy do rozmów pokojowych są jednostronne i nie przewidują żadnych konkretnych obowiązków po stronie Moskwy. Jak zaznaczyła, globalna opinia publiczna powinna mieć świadomość, że “nie zawierają one ani jednego zobowiązania, które miałoby być nałożone na Rosję”.

Jednocześnie oceniła, że pomimo licznych trudności dyplomatycznych nie wszystkie działania światowych liderów są nieskuteczne. Kallas pozytywnie wypowiedziała się o aktywności prezydenta USA Donalda Trumpa, podkreślając, że jego zaangażowanie jest odbierane przez nią jako autentyczne i nakierowane na znalezienie realnego rozwiązania kryzysu. Wskazała, że według jej oceny Amerykanin – “szczerze chce pokoju”. Dodała, że podobne nastawienie prezentuje strona ukraińska, która mimo trudnej sytuacji nadal deklaruje gotowość do rozmów.

Estońska polityk przedstawiła także swoje spojrzenie na postawę Rosji. Zaznaczyła, że według niej działania Kremla znacznie odbiegają od deklarowanej chęci zakończenia wojny. Jej zdaniem rosyjska dyplomacja przedstawia jedynie pozory dialogu, co utrudnia jakiekolwiek postępy w negocjacjach i sprawia, że proces pokojowy pozostaje w zawieszeniu.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu