Od 16 czerwca akcyza na paliwa wróciła do poziomu sprzed konfliktu z Iranem, ale kierowcy raczej tego nie odczują. Spadek cen ropy na świecie zneutralizował podwyżkę podatku, przez co ceny na stacjach wzrosły tylko o kilka groszy. Rząd jednocześnie wycofuje się z programu CPN, który obniżał VAT na paliwa – program kosztował budżet 1,6 mld zł miesięcznie.
W poniedziałek akcyza wzrosła, ale hurtowe ceny paliw w Orlenie poszły w górę skromnie: benzyna 95 o 12 groszy na litrze, a olej napędowy o 7 groszy. Oznacza to, że maksymalne ceny detaliczne wyniosą 6,10 zł za litr benzyny i 6,44 zł za diesla. Takie same poziomy notowano na stacjach trzy tygodnie temu w przypadku benzyny i tydzień temu w przypadku diesla. Gdyby nie podwyżka akcyzy, spadek cen ropy pozwoliłby na obniżkę nawet do 5,80 zł za litr.
Spadek cen ropy ratuje portfele kierowców
Ropa Brent kosztuje obecnie poniżej 83 dolarów za baryłkę – o jedną trzecią mniej niż w szczycie z końca kwietnia. Powodem jest porozumienie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, które odblokowuje cieśninę Ormuz. Analitycy Citibanku prognozują dalsze spadki: do 75 dolarów w trzecim kwartale i 65 dolarów w 2027 roku. Na razie jednak spadek cen ropy jest na tyle głęboki, że z nawiązką rekompensuje podwyżkę akcyzy.
Równolegle rząd zapowiedział zakończenie programu CPN, który obniżał VAT na paliwa. Premier Donald Tusk potwierdził w weekend, że program zostanie wygaszony latem. Wkrótce w górę pójdzie więc także VAT. Część kosztów programu ma pokryć podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, wart 3,8 mld zł. Projekt budzi jednak wątpliwości konstytucyjne, bo ma obejmować wyniki finansowe od marca tego roku – wstecz.
Deficyt budżetu rośnie przez słabe wpływy z akcyzy
Majowy deficyt budżetu państwa wyniósł 18,9 mld zł, a od początku roku sięgnął już 108 mld zł. W ciągu ostatnich 12 miesięcy deficyt sięga 275,6 mld zł. Co istotne, to nie rosnące wydatki są głównym problemem – te utrzymują się od września na stałym poziomie około 880 mld zł za ostatnie 12 miesięcy. To dochody podatkowe zawodzą: w maju były tylko o 2,2 proc. wyższe niż rok temu.
Wpływy z akcyzy spadły aż o 15 proc. – z 7,8 mld zł do 6,6 mld zł. Ubytek wynosi 1,2 mld zł i w większości wynika z funkcjonowania programu CPN. – Rząd kończy CPN, korzystając z okazji spadku cen ropy na świecie – mówi Rafał Hirsch, autor raportu. Dochody z VAT wzrosły o 2 proc., co przy inflacji powyżej 3 proc. oznacza realny spadek. Lepsze wyniki przynoszą podatki dochodowe: CIT w górę o 30 proc., PIT o 11 proc.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Paweł Supernak

