Tłok na Bałtyku, mała flota buduje projekty za 6 mld euro. Polenergia i Equinor idą jak burza

Morskie farmy wiatrowe Polenergii i Equinora na Bałtyku nabierają tempa. W ciągu miesiąca zainstalowano około 30 fundamentów, a wartość projektów sięga 6 mld euro. Prace toczą się zarówno na morzu, jak i na lądzie, a inwestorzy deklarują, że kampania idzie zgodnie z harmonogramem.


Za rozwój farm Bałtyk II i III odpowiadają Polenergia oraz norweski Equinor. Ich budowa rozpoczęła się 1 maja 2026 roku. Centralnym punktem operacji na morzu jest gigantyczny statek instalacyjny Thialf, należący do Heerema Marine Contractors. To z jego pokładu w dno Bałtyku wbijane są stalowe monopale o długości od 50 do 70 metrów i wadze sięgającej 1400 ton. Łącznie na obszarze obu farm stanie ich setka.

– W ciągu miesiąca zainstalowaliśmy ok. 30 fundamentów: monopali wraz z elementami przejściowymi. Mamy możliwość korzystania z floty instalacyjnej do końca września. Na razie kampania postępuje zgodnie z założeniami i lada moment będziemy na jej półmetku – mówi Grzegorz Kotte, doradca zarządu w obszarze morskich farm wiatrowych w Polenergii.

– Tempo prac jest bardzo szybkie, szczególnie biorąc pod uwagę skalę i złożoność operacji – stwierdza Jakub Jarosz, head of communications w Equinor Polska. – W całym procesie morskiej operacji montażu fundamentów uczestniczy kilkanaście statków, w tym jednostki transportujące monopale czy TP z portów z krajów Beneluksu, statki do pomiaru dźwięku czy jednostki stawiające kurtynę bąbelkową – dodaje.

Montaż fundamentów w rekordowym tempie

Prace morskie wspierają sprzyjające warunki pogodowe, ale kluczowa jest sprawna logistyka. Do Thialfa podpływają jednostki dostarczające elementy przejściowe (TP) – charakterystyczne żółte konstrukcje, które później staną się podstawą dla wież, gondoli i łopat turbin. Po zakończeniu kampanii fundamentowej, jeszcze w tym roku rozpoczną się dalsze etapy: układanie kabli eksportowych i wewnętrznych oraz montaż morskich stacji transformatorowych.

Przygotowania na lądzie i perspektywy offshore wind

Równolegle do działań na Bałtyku postępują inwestycje lądowe. Stacja elektroenergetyczna (ONS) odbierająca moc z farm jest ukończona w 80 proc., a trzy z czterech przewiertów dla kabli eksportowych są gotowe. W Łebie kończy się budowa bazy serwisowej z Centrum Koordynacji Operacji Morskich, której otwarcie zaplanowano na drugą połowę 2026 roku.

– Faza operacyjna będzie realizowana w znaczącym stopniu polskimi siłami. Nawet obsługa statków serwisowych zostanie powierzona Polakom, którzy stanowić będą również większość personelu bazy – zapewnia Jakub Jarosz.

Przed sektorem offshore wind w Polsce otwiera się nowy rozdział. Zaktualizowany Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu zakłada osiągnięcie nawet 18 GW mocy w morskich farmach. – Projekty na morzu realizuje się przez kilkanaście lat, dlatego stabilność regulacyjna i konsekwencja w realizacji przyjętego kursu mają zasadnicze znaczenie – ocenia Jarosz.

Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / Polenergia

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com