Już 3300 osób zgłosiło się do projektu Cyber Legion, platformy umożliwiającej cywilnym informatykom włączenie się w działania na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego. Zakładane z początku 400 miejsc, pod które stworzono struktury Legionu, zapełniły się w ciągu raptem 48 godzin od ogłoszenia programu.
O nadspodziewanym sukcesie inicjatywy poinformowano podczas debaty „Państwo, wojsko, biznes – partnerstwo czy rywalizacja o talenty?” na konferencji CYBERSEC EXPO & FORUM w Katowicach. Projekt adresowany jest do specjalistów IT, którzy na co dzień pracują w sektorze cywilnym, ale chcą wykorzystać swoje umiejętności w służbie kraju bez konieczności zakładania munduru.
„Nie wydzieramy specjalistów – dajemy szansę współpracy”
Płk Jarosław Wacko, główny specjalista w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, podkreślił, że program nie ma na celu pozbawiania rynku cywilnego kluczowych talentów. – Nie chcemy tego i nie będziemy tego robić – zadeklarował w kontekście ewentualnego „podbierania” specjalistów. Dodał jednak, że talenty i tak będą „migrowały”, co pokazuje, że Wojska Obrony Cyberprzestrzeni są atrakcyjnym partnerem do wymiany wiedzy i znalezienia swojego miejsca w życiu.
– Ten program jest skrojony w ten sposób, żeby nie wydzierać nikomu specjalistów, a dawać szansę współpracy tak, żeby każdemu było wygodnie i z ogólną korzyścią – mówił w trakcie debaty płk Wacko.
„Ludzie nie zawsze chcą zakładać mundur, ale chcą służyć kompetencjami”
Adam Dzwonkowski, Defense & Intelligence Technology Lead w Microsoft, zauważył, że Cyber Legion pełni rolę pomostu między klasycznym wojskiem a cywilnymi ekspertami, którzy szukają misji i wyzwań wykraczających poza codzienną pracę. – Cyber Legion jest łącznikiem między wojskiem, a ludźmi, którzy nie zawsze chcą zakładać mundur, natomiast chcą służyć swoimi kompetencjami. To nie zawsze są ludzie nastawieni na pieniądze. Oni często mają dobre pieniądze, natomiast chcieliby mieć pewne wyzwania i realizować pewne misje, których na co dzień nie mają w domu – skomentował Dzwonkowski.
Płk Wacko potwierdził, że skala zainteresowania przerosła oczekiwania. – Szacowaliśmy, że potrzebujemy 400 takich „top” z rynku na początek i tak były krojone pewne struktury, które pozwalały nam przyjąć te osoby. A to mieliśmy już po 48 godzinach od ogłoszenia programu – wyznał.
Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

