Polska pozostaje liderem wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej z dynamiką PKB na poziomie 3,5 proc., ale zdaniem niemieckiego ekonomisty Thomasa Mayera o przyszłości kraju zadecydują dwa czynniki: rosnące zadłużenie publiczne i dramatycznie niska dzietność. Ekspert ostrzega, że od rozwiązania tych problemów zależy, czy Polska będzie tylko „sukcesem dekady”, czy utrzyma swoją pozycję na dłużej.
Gospodarka strefy euro w pierwszym kwartale 2026 roku skurczyła się o 0,2 proc., a całej UE o 0,1 proc. Głównym winowajcą jest Irlandia, której PKB spadł aż o 12,1 proc. Gdyby wyłączyć ten kraj ze statystyk, strefa euro odnotowałaby wzrost o około 0,2-0,3 proc. – pisze Rafał Hirsch na portalu WNP.PL. Polska z wynikiem 3,5 proc. rok do roku zajęła trzecie miejsce w UE, za Danią i Maltą.
Dwa kluczowe wyzwania dla polskiej gospodarki
Niemiecki ekonomista Thomas Mayer przewiduje, że w 2026 roku Polska pozostanie europejskim liderem wzrostu ze wskaźnikiem 3,7 proc. Jednak – jak zauważa – prawdziwym testem będą trendy demograficzne i fiskalne. Tempo przyrostu długu publicznego jest bardzo szybkie: w pierwszym kwartale zadłużenie wzrosło o 109 mld zł, osiągając poziom 2,44 bln zł. Z kolei współczynnik dzietności w 2025 roku spadł do 1,068, podczas gdy do zastępowalności pokoleń potrzebne jest około 2,1-2,15.
– W krótkim okresie nie jest to szczególnie odczuwalne, jednak w dłuższej perspektywie właśnie te czynniki mogą zadecydować o tym, czy Polska pozostanie jedynie historią sukcesu tej dekady, czy też utrzyma tę pozycję na dłużej – podkreślił Thomas Mayer.
Co dalej z polskim boomem gospodarczym?
Eksperci zgodnie przyznają, że wysoki wzrost PKB maskuje strukturalne problemy. Rosnący dług publiczny ogranicza przestrzeń fiskalną na inwestycje i wsparcie społeczne w przyszłości. Niska dzietność oznacza z kolei kurczenie się rynku pracy i presję na system emerytalny. Jeśli oba te trendy nie zostaną odwrócone, polska gospodarka może stracić impet rozwojowy w kolejnych latach.
W ocenie Mayera, Polska wciąż ma szansę utrzymać dobrą pozycję, ale wymaga to zdecydowanych działań. Bez reform demograficznych i odpowiedzialnej polityki fiskalnej kraj może popaść w pułapkę średniego dochodu, z której trudno się wydostać.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Marcin Obara

