Kierowcy zawodowi w Polsce zarabiają nawet 14 tys. zł na rękę, ale branża wciąż cierpi na brak rąk do pracy. Problemem nie są już tylko pensje, lecz warunki zawodu.
- Średnie wynagrodzenie kierowcy zawodowego w 2025 r. wyniosło 8838 zł netto, a mediana sięgnęła 9 tys. zł. Ponad 1/3 kierowców zarabia powyżej 10 tys. zł na rękę, a nieliczni przekraczają 14 tys. zł. Jednocześnie większość nie dostała podwyżki w ostatnim roku.
- Aż 15 proc. badanych odnotowało spadek wynagrodzeń rok do roku. W wielu przypadkach obniżki sięgały 11–20 proc., a u części nawet 30 proc.
- Z powodu niedoboru kadr firmy kuszą nowych pracowników wyższymi stawkami startowymi. W efekcie młodsi kierowcy często zarabiają więcej niż wieloletni pracownicy.
- Blisko dwie trzecie kierowców ma ponad 40 lat. Osoby poniżej 30. roku życia to zaledwie ok. 7 proc. badanych. To oznacza poważny problem demograficzny w najbliższych latach.
- Pracodawcy podkreślają, że dalsze podwyżki nie rozwiążą problemu. Kluczowe są lepsza infrastruktura (parkingi, sanitariaty), poprawa warunków pracy, reforma szkoleń oraz odbudowa prestiżu zawodu kierowcy.
Kierowcy zawodowi w Polsce należą obecnie do grup, które osiągają relatywnie wysokie wynagrodzenia w porównaniu z wieloma innymi zawodami. W 2025 roku średnie miesięczne wynagrodzenie netto w tej branży wyniosło 8838 zł. Jednocześnie mediana płac osiągnęła poziom 9 tys. zł na rękę, co oznacza, że połowa kierowców otrzymywała wynagrodzenie równe lub wyższe od tej kwoty.
Znacząca część osób pracujących w transporcie drogowym przekracza próg pięciocyfrowych dochodów netto. Pensję powyżej 10 tys. zł na rękę otrzymywała około jedna trzecia kierowców ciężarówek. W części przypadków miesięczne wynagrodzenia były jeszcze wyższe i przekraczały poziom 14 tys. zł netto, co dotyczyło kierowców z większym doświadczeniem, wykonujących trasy międzynarodowe lub pracujących w systemach wymagających dłuższej dyspozycyjności.
Przedstawiciele firm transportowych zwracają jednak uwagę, że wzrost wynagrodzeń nie przekłada się automatycznie na napływ nowych pracowników do zawodu. Mimo rosnących stawek branża nadal zmaga się z niedoborem kierowców, a przedsiębiorstwa sygnalizują trudności w obsadzaniu wakatów. Problem dotyczy zarówno transportu krajowego, jak i międzynarodowego i jest odczuwalny w wielu regionach kraju.
Po dwuletniej przerwie opublikowano nowy raport dotyczący wynagrodzeń kierowców zawodowych w Polsce, przygotowany przez Polski Instytut Transportu Drogowego oraz Fundację Truckers Life. Opracowanie powstało na podstawie ankiety, w której udział wzięło 777 osób. Wśród respondentów znaleźli się przede wszystkim kierowcy z Polski, a także osoby pochodzące z Ukrainy i Białorusi, pracujące w polskich firmach transportowych, oraz pojedynczy przedstawiciele innych narodowości.
W badaniu dominowali kierowcy prowadzący zestawy, czyli ciągniki siodłowe z naczepami. Ta grupa stanowiła 86 procent wszystkich ankietowanych. Pojazdami typu solo, czyli samochodami ciężarowymi bez naczepy, poruszało się nieco ponad 8 procent uczestników badania. Najmniejszą grupę stanowili kierowcy pojazdów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, których udział przekroczył nieznacznie 1 procent.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że system wynagradzania kierowców zawodowych w Polsce składa się z wielu elementów. Każdy kierowca otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze, jednak nie jest to pełna kwota, którą ostatecznie dysponuje. Istotną część dochodu stanowią różnego rodzaju dodatki, w tym premie, diety oraz wynagrodzenie za nadgodziny. Z badania wynika, że jedynie 2,4 procent respondentów zadeklarowało brak jakichkolwiek dodatkowych składników wynagrodzenia poza podstawą.
Autorzy opracowania odnotowali również sygnały dotyczące nieprawidłowości w sposobie rozliczania pracy części kierowców.
– Niestety, w badaniu pojawiły się również odpowiedzi wskazujące na rozliczenia poza formalnym systemem (tzw. praca „na czarno”) lub inne nieprawidłowości określone przez respondentów jako „krętactwa” – piszą Agnieszka Pilniak (Truckers Life) i Michał Pakulniewicz (PITD).
Raport przedstawia strukturę wynagrodzeń w oparciu o deklaracje samych kierowców, uwzględniając zarówno stałe składniki pensji, jak i zmienne elementy zależne od czasu pracy oraz charakteru wykonywanych zadań transportowych.
Zarobki urosły na przestrzeni dwóch lat
Dane z badań ankietowych dotyczących wynagrodzeń netto kierowców zawodowych pokazują, że poziom ich zarobków utrzymuje się wyraźnie powyżej przeciętnego wynagrodzenia w kraju. Ponad jedna trzecia uczestników badania zadeklarowała dochody przekraczające 10 tys. zł netto miesięcznie. Jeszcze większa grupa, bo 83 procent respondentów, wskazała zarobki powyżej 7 tys. zł „na rękę”. Dla porównania, w badaniu odnoszącym się do 2023 roku taki poziom dochodów deklarowało 63 procent kierowców. Niewielki odsetek, wynoszący 4 procent, przyznał, że otrzymuje wynagrodzenie niższe niż 5 tys. zł netto. Najwyższy przedział dochodów, obejmujący zarobki na poziomie co najmniej 14 tys. zł, dotyczył 1,6 procent badanych.
Porównanie z poprzednią edycją raportu wskazuje na wzrost przeciętnych wynagrodzeń w tej grupie zawodowej. Średnia pensja kierowcy zawodowego zwiększyła się o 13 procent, natomiast mediana wzrosła o 12,5 procent. Z deklaracji respondentów wynika jednak, że największe zmiany płacowe miały miejsce w 2024 roku. W najnowszym badaniu 59 procent kierowców poinformowało, że ich wynagrodzenie pozostało na tym samym poziomie co rok wcześniej. Podwyżkę w 2025 roku otrzymała jedna czwarta ankietowanych.
Badanie pokazuje również, że część kierowców doświadczyła spadku wynagrodzeń. Taka sytuacja dotyczyła 15 procent respondentów. W tej grupie obniżki miały często wyraźną skalę. Wśród kierowców, którzy zarabiają mniej niż przed rokiem, 44 procent wskazało spadek dochodów w przedziale od 11 do 20 procent. Kolejne 12 procent odnotowało redukcję wynagrodzenia w wysokości od 21 do 30 procent w porównaniu z rokiem 2024.
Wyniki badania pokazują, że relatywnie wysokie wynagrodzenia otrzymują osoby dopiero rozpoczynające pracę w zawodzie kierowcy. Taka sytuacja wiązana jest z niedoborem pracowników oraz potrzebą zachęcenia nowych kandydatów do wejścia do branży poprzez oferowanie atrakcyjnych stawek już na starcie. W rezultacie kierowcy z wieloletnim doświadczeniem mogą odczuwać dysproporcje płacowe, ponieważ statystycznie ich wynagrodzenia okazują się niższe nie tylko w porównaniu z młodszymi kolegami, ale również wobec osób dopiero zaczynających pracę w tym zawodzie.
Struktura wiekowa uczestników badania wskazuje na niewielki udział najmłodszych kierowców. Osoby poniżej 25. roku życia stanowią 1,5 procent respondentów. W grupie wiekowej od 25 do 30 lat znalazło się 5,5 procent ankietowanych. Największą część badanych tworzą kierowcy w wieku od 41 do 50 lat, którzy odpowiadają za 37 procent wszystkich uczestników badania. Osoby powyżej 50. roku życia to ponad 28 procent respondentów. Łącznie oznacza to, że blisko dwie trzecie badanych kierowców ma więcej niż 40 lat.
Możliwości rynku się kończą
Raport dotyczący sytuacji zawodowej kierowców zawodowych stał się punktem odniesienia do szerszej dyskusji o kondycji rynku pracy w transporcie drogowym. W ocenie przedstawicieli branży wyraźnie widać, że dalsze zwiększanie wynagrodzeń przestaje być wystarczającym narzędziem przyciągania i utrzymania pracowników. Zwracają oni uwagę, że warunki wykonywania zawodu w dużej mierze zależą od czynników, na które pojedyncze przedsiębiorstwa nie mają bezpośredniego wpływu, takich jak infrastruktura drogowa czy dostęp do miejsc odpoczynku.
– Nie ma jednej prawdy o zarobkach w transporcie. Jedni pracodawcy płacą bardzo dużo, inni płacą mniej i to jest fakt. Ale jest granica, której rynek nie przeskoczy: żadna firma, nawet największa, nie wybuduje parkingów, sanitariatów i miejsc odpoczynku przy drogach. Bez tej infrastruktury możemy podnosić stawki w nieskończoność, a problem i tak wróci. I zapłaci za to cała gospodarka – powiedział Maciej Wroński.
Przedstawiciele organizacji branżowych podkreślają, że transport drogowy pełni istotną rolę w funkcjonowaniu krajowej i europejskiej gospodarki, ponieważ umożliwia sprawne działanie przemysłu, handlu oraz rozbudowanych łańcuchów dostaw. Zwracają uwagę, że brak odpowiednich warunków socjalnych dla kierowców, w tym bezpiecznych miejsc postoju i zaplecza sanitarnego, przekłada się na trudności kadrowe, które mogą oddziaływać nie tylko na firmy transportowe, lecz także na inne sektory zależne od terminowych dostaw towarów. Wskazywane problemy mają charakter ogólnokrajowy i nie ograniczają się do pojedynczych przedsiębiorstw.
Kolejnym zagadnieniem poruszanym w raporcie jest kwestia struktury wiekowej pracowników branży. Organizacje związane z transportem zwracają uwagę na rosnącą liczbę odejść z zawodu oraz niewystarczający napływ nowych kierowców. W tym kontekście pojawia się postulat poprawy wizerunku profesji oraz zwiększenia jej atrakcyjności dla młodszych osób wchodzących na rynek pracy.
– Branża stoi dziś przed ścianą demograficzną. Zatrzymanie fali odejść oraz przyciągnięcie młodych kadr wymaga czegoś więcej niż tylko korekty płac – konieczne jest „odczarowanie” wizerunku kierowcy i przywrócenie tej profesji należnego prestiżu społecznego – powiedziała Dagmara Trusewicz.
W opracowaniu zwrócono również uwagę na system szkoleń okresowych kierowców. Według przedstawicieli branży obecna formuła kursów coraz częściej nie odpowiada tempu zmian prawnych oraz technicznych, które zachodzą w transporcie drogowym. W praktyce uzupełnianie wiedzy i umiejętności odbywa się głównie w samych przedsiębiorstwach transportowych i jest powiązane z bieżącym wdrażaniem nowych regulacji, procedur oraz nowoczesnych pojazdów.
Zdaniem organizacji pracodawców obowiązujący model szkoleń w dużym stopniu koncentruje się na spełnieniu wymogów formalnych. Wskazują oni na potrzebę zmian, które umożliwią lepsze powiązanie procesu dokształcania z codziennymi realiami pracy kierowców oraz z rzeczywistymi wymaganiami stawianymi przez rynek transportowy.
Kierowcy stawiają na stabilność
Dane z przeprowadzonej ankiety pozwalają szczegółowo opisać sytuację rodzinną osób wykonujących zawód kierowcy. Najliczniejszą grupę stanowią osoby pozostające w związkach małżeńskich – ich udział w badaniu wyniósł blisko 70 procent. Znacznie mniejszy odsetek ankietowanych zadeklarował status osoby rozwiedzionej; taką odpowiedź wskazało 7 procent respondentów. Pozostałą część badanej grupy tworzą osoby o innym stanie cywilnym, w tym kawalerowie, panny oraz osoby pozostające w nieformalnych związkach.
Struktura zatrudnienia wśród badanych kierowców wskazuje na przewagę stabilnych form pracy. Niemal 94 procent uczestników badania wykonuje swoje obowiązki na podstawie umowy o pracę. Oznacza to, że zdecydowana większość respondentów jest objęta standardowymi zasadami zatrudnienia, obejmującymi m.in. ubezpieczenie społeczne oraz określony wymiar czasu pracy. Pracę bez formalnie zawartej umowy zadeklarowały jedynie trzy osoby, co stanowi marginalną część całej próby badawczej.
Ankieta dostarcza również informacji na temat wieku pojazdów wykorzystywanych przez kierowców. Prawie połowa respondentów prowadzi samochody, które mają nie więcej niż trzy lata. Jednocześnie zauważalna jest obecność starszych pojazdów w codziennej pracy – co piąty ankietowany korzysta z samochodu mającego ponad siedem lat. Oznacza to, że w badanej grupie występuje wyraźne zróżnicowanie pod względem wieku floty, z równoczesnym udziałem zarówno nowszych, jak i starszych pojazdów.
Badanie pokazuje także, jak organizowany jest czas pracy kierowców. Coraz większa grupa respondentów wybiera model pracy, który pozwala na regularne powroty do domu. Blisko jedna trzecia ankietowanych pracuje w systemie od poniedziałku do piątku. Taki układ oznacza wykonywanie obowiązków zawodowych głównie w dni robocze, z wolnymi weekendami. Jednocześnie maleje popularność bardzo długich tras trwających wiele tygodni bez powrotu do miejsca zamieszkania. Zmiany te widoczne są w odpowiedziach dotyczących preferowanego trybu pracy i sposobu organizacji przewozów.
Fot. Unsplash.

