Tureckie rafinerie szukają alternatywy dla rosyjskiego surowca

Największe rafinerie w Turcji ograniczają zakupy rosyjskiej ropy i zaczynają sprowadzać surowiec z Iraku, Kazachstanu, Brazylii oraz Angoli – poinformowała agencja Reutera. To efekt nasilających się sankcji USA, Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii wobec rosyjskiego sektora energetycznego.

  • Azerbejdżańska firma SOCAR, właściciel jednej z największych tureckich rafinerii, rozpoczęła zakupy ropy z Iraku i Kazachstanu; nowe dostawy mają pokryć od ⅓ do ½ zapotrzebowania zakładu.
  • Wcześniej niemal cała ropa przerabiana w tych zakładach pochodziła z Rosji – wynika z danych firmy analitycznej Kpler.
  • Koncern Tupras również rozpoczął import z Brazylii i Angoli, co ma umożliwić mu utrzymanie eksportu paliw do Europy i uniknięcie ryzyka sankcji wtórnych.
  • Druga rafineria Tuprasu wciąż przetwarza rosyjską ropę, co pozwala firmie utrzymać stabilność dostaw na rynek krajowy.
  • Zmiana kierunków dostaw następuje po nałożeniu przez UE 19. pakietu sankcji na Rosję i nowych restrykcjach USA wobec Rosnieftu i Łukoilu, obejmujących zakaz dostępu do amerykańskich technologii i finansowania.

Największe tureckie rafinerie ropy naftowej rozpoczęły proces dywersyfikacji źródeł dostaw surowca, ograniczając zakupy ropy z Rosji – poinformowała agencja Reutera, powołując się na źródła branżowe. Turcja, obok Chin i Indii, należała dotąd do głównych odbiorców rosyjskiej ropy, która po wprowadzeniu zachodnich sankcji stanowiła podstawę zaopatrzenia tamtejszego sektora paliwowego.

Jak wskazano, decyzja tureckich koncernów to efekt presji ze strony Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, które w ostatnich miesiącach wzmocniły działania mające ograniczyć skalę handlu rosyjskim surowcem, w tym egzekwowanie pułapu cenowego i monitorowanie pośrednich kanałów dostaw.

Według danych firmy Kpler, monitorującej globalny rynek energetyczny, jedna z największych rafinerii w Turcji – należąca do azerskiego koncernu SOCAR – już w grudniu odbierze pierwsze ładunki ropy z Iraku i Kazachstanu. Nowe dostawy mają zaspokoić od jednej trzeciej do połowy całkowitego zapotrzebowania zakładu, który wcześniej niemal w całości korzystał z ropy rosyjskiej.

Zmiana kierunku importu jest więc ważnym sygnałem, że Turcja – choć formalnie nie przyłączyła się do zachodnich sankcji – zaczyna dostosowywać swoją politykę energetyczną do nowych realiów rynkowych i rosnącej presji ze strony Zachodu.

Brazylia i Angola na celowniku

Jedna z dwóch rafinerii należących do tureckiego koncernu Tupras rozpoczęła import ropy naftowej z Brazylii i Angoli. Zmiana kierunku dostaw ma strategiczne znaczenie – pozwoli firmie utrzymać eksport paliw do krajów europejskich bez ryzyka naruszenia unijnych sankcji wobec Rosji. Jak wynika z doniesień dwóch źródeł zaznajomionych ze sprawą, druga rafineria należąca do Tupras nadal będzie przetwarzać surowiec pochodzenia rosyjskiego, co pozwoli zachować dotychczasowe wolumeny produkcji i elastyczność dostaw.

Nowe sankcje nałożone przez Unię Europejską w drugiej połowie października to już dziewiętnasty pakiet restrykcji wobec Rosji. Obejmuje on między innymi rozszerzenie listy objętych zakazem statków należących do tzw. floty cieni – nieformalnej sieci tankowców używanych przez Moskwę do omijania ograniczeń w handlu ropą. Sankcjami objęte zostały również rosyjskie koncerny Rosnieft i Gazprom Nieft, a także wprowadzono zakaz importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) od 2027 roku.

W pakiecie znalazły się również środki dotyczące sfery finansowej – ograniczenia w transakcjach kryptowalutowych, sankcje wobec kolejnych banków w Rosji i w krajach trzecich współpracujących z Moskwą oraz zakazy eksportu dla kilkudziesięciu firm dostarczających rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu technologie i komponenty.

Podobne działania podjęły Stany Zjednoczone. Waszyngton objął sankcjami największe rosyjskie koncerny naftowe – Rosnieft i Łukoil – wraz z ich spółkami zależnymi. Firmy te stracą dostęp do amerykańskich technologii, finansowania i usług, a wszelkie zagraniczne podmioty utrzymujące z nimi współpracę muszą liczyć się z możliwością nałożenia sankcji wtórnych.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu