Inwestycje w Rosji gwałtownie spadły – w pierwszym kwartale 2026 roku zmniejszyły się o 14,3 proc., co jest najgorszym wynikiem od globalnego kryzysu finansowego z 2009 roku. Firmy masowo ograniczają wydatki, a kapitał ucieka z kraju w obliczu przedłużającej się wojny i rosnącej niepewności.
Niezależni ekonomiści oceniają, że inwestycje w Rosji niemal całkowicie zamarły. Przedsiębiorstwa nie mają środków na rozwój, kredyty pozostają bardzo drogie, a konflikt zbrojny, który obejmuje już największe miasta, potęguje atmosferę niepewności. Część inwestorów wycofuje się z rynku, inni kierują kapitał do alternatywnych lokalizacji, co dodatkowo osłabia rosyjską gospodarkę.
Inwestycje zamarły, oficjalne dane potwierdzają kryzys
Według oficjalnych statystyk, inwestycje w pierwszym kwartale spadły o 14,3 proc. – to pogłębienie trendu, który rozpoczął się już w ubiegłym roku. Władze Rosji próbują uspokajać, ale rzeczywistość jest brutalna. – Do pewnego stopnia można mówić o ograniczeniu inwestycji, co jest zrozumiałe, ponieważ jest ono podyktowane kwestiami związanymi z sytuacją makroekonomiczną i działaniami podejmowanymi przez władze gospodarcze i finansowe – powiedział Władimir Putin podczas spotkania poświęconego inwestycjom.
Rosyjskie koncerny tną wydatki, Gazprom i Novatek wstrzymują projekty
Największe rosyjskie koncerny również ograniczają nakłady inwestycyjne. Wicepremier Aleksander Nowak przyznał podczas rozmowy z Putinem, że łączne cięcia sięgnęły 307 mld rubli (15,7 mld zł). Wśród firm, które najbardziej ograniczyły wydatki, znalazły się gazowe giganty: Novatek i Gazprom. – Powody są oczywiste. To ograniczenia zewnętrzne – stwierdził Nowak.
Tymczasem niezależni eksperci podkreślają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Sankcje, drogie kredyty i brak perspektyw na szybkie zakończenie wojny sprawiają, że Rosja staje się coraz mniej atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Skala załamania przypomina kryzys z 2009 roku, ale tym razem przyczyny są strukturalne i związane z izolacją międzynarodową.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

