Polska otrzyma zaproszenie na przyszłoroczny szczyt G20 w Miami – potwierdził amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Jak podkreślił, Warszawa „zajmie należne jej miejsce” wśród największych gospodarek świata. USA jednocześnie zapowiedziały, że nie zaproszą na obrady Republiki Południowej Afryki, ostro krytykując jej rząd za politykę wewnętrzną i gospodarczą.
- Sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził, że Polska dołączy do przyszłorocznego szczytu G20 w Miami jako zaproszony partner Stanów Zjednoczonych.
- Amerykańska dyplomacja podkreśla, że rozwój Polski i jej rosnąca pozycja gospodarcza uzasadniają uczestnictwo w obradach największych gospodarek świata.
- Rubio ostro skrytykował Republikę Południowej Afryki, zarzucając jej władzom korupcję, stagnację gospodarczą i zniechęcanie inwestorów, zapowiadając brak zaproszenia na szczyt.
- USA przejęły 1 grudnia przewodnictwo w G20 i zamierzają poszerzyć format o „rozwijających się partnerów i sojuszników”, w tym Polskę.
- Prezydent Karol Nawrocki już we wrześniu informował, że Donald Trump zaprosił go do udziału w szczycie, co ma być pierwszym krokiem w kierunku stałego miejsca Polski w G20.
Stany Zjednoczone, które w poniedziałek objęły przewodnictwo w grupie G20, zapowiedziały rozszerzenie jej składu o Polskę. Informację tę przekazał w środę sekretarz stanu USA Marco Rubio, podkreślając, że Warszawa ma zająć miejsce odpowiadające jej rosnącemu znaczeniu gospodarczemu i politycznemu. Najbliższy szczyt liderów państw G20 zaplanowano na grudzień przyszłego roku w Miami, co oznacza, że USA po raz pierwszy od 2009 roku będą gospodarzem spotkania największych gospodarek świata.
W opublikowanym komunikacie sekretarz stanu zwrócił uwagę na znaczenie nadchodzącego wydarzenia i amerykańskie ambicje związane z przewodnictwem.
– Szczyt G20 w 2026 roku będzie okazją, by docenić wartości innowacyjności, przedsiębiorczości i wytrwałości, które uczyniły Amerykę wielką i które wyznaczają ścieżkę do dobrobytu dla całego świata – napisał Rubio.
Dopełnieniem jego deklaracji było zapewnienie, że Polska stanie się formalnym uczestnikiem forum jako reprezentant gospodarki, której rola w globalnych procesach stale rośnie. Według USA jej obecność ma wzmocnić reprezentację regionu Europy Środkowo-Wschodniej w kluczowych dla świata rozmowach dotyczących gospodarki, bezpieczeństwa oraz współpracy międzynarodowej.
Rubio pochlebnie o Polsce
Szczyt przywódców G20 zaplanowano na grudzień w Miami na Florydzie. W zapowiedzi wydarzenia amerykańska administracja zaznaczyła, że spotkanie będzie okazją do zgromadzenia szerokiego grona partnerów gospodarczych.
– Będziemy zapraszać przyjaciół, sąsiadów i partnerów na amerykański szczyt G20. Przy amerykańskim stole powitamy największe gospodarki świata, a także rozwijających się partnerów i sojuszników – czytamy w komunikacie.
W oświadczeniu podkreślono również szczególną rolę Polski, która – jak wskazano – przeszła imponującą drogę gospodarczą.
– W szczególności Polska, kraj, który dawniej tkwił w pułapce za Żelazną Kurtyną, a obecnie jest w gronie 20 największych gospodarek świata, dołączy do nas, aby zająć należne jej miejsce w G20. Sukces Polski dowodzi, że skoncentrowanie się na przyszłości jest lepszym rozwiązaniem niż (koncentracja) na pretensjach. Pokazuje, jak partnerstwo z USA i amerykańskimi firmami może sprzyjać wzajemnemu dobrobytowi i rozwojowi – napisał sekretarz stanu USA.
W dalszej części sekretarz stanu USA odniósł się do sytuacji w Republice Południowej Afryki, która w tym roku była gospodarzem szczytu G20.
– Kontrast z Republiką Południowej Afryki, gospodarzem tegorocznego szczytu G20, jest ogromny – zaznaczył. Wskazał, że państwo to miało silny start po zakończeniu zimnej wojny, dysponując stabilnymi instytucjami oraz bardzo dobrą infrastrukturą, jednak późniejsze decyzje polityczne miały negatywny wpływ na rozwój kraju.
– Weszła w epokę po zimnej wojnie z silnymi instytucjami, doskonałą infrastrukturą i globalną dobrą wolą, jednak następcy Nelsona Mandeli zastąpili pojednanie polityką redystrybucyjną, która zniechęcała do inwestycji i zmusiła najzdolniejszych obywateli RPA do wyjazdu. Rasowy parytet sparaliżował sektor prywatny, a korupcja doprowadziła państwo do bankructwa – napisał sekretarz stanu USA.
Ocenił również, że kraj wypadł z grona najważniejszych gospodarek z powodu barier regulacyjnych.
– Gospodarka RPA uległa stagnacji z powodu uciążliwych przepisów opartych na rasowych pretensjach i kraj znajduje się zdecydowanie poza grupą 20 największych gospodarek uprzemysłowionych – stwierdził.
Krytyka USA na RPA
Senator Marco Rubio zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie wyślą zaproszenia dla władz Republiki Południowej Afryki na nadchodzący szczyt G20. W swoim oświadczeniu odniósł się krytycznie do działań obecnego rządu w Pretorii, kierowanego przez Afrykański Kongres Narodowy.
– Stany Zjednoczone wspierają naród RPA, ale nie jej radykalny rząd kierowany przez Afrykański Kongres Narodowy i nie będą tolerować jego dalszego postępowania. Kiedy RPA uzna, że podjęła trudne decyzje niezbędne do naprawy swojego zepsutego systemu i jest gotowa ponownie dołączyć do rodziny zamożnych i wolnych krajów, Stany Zjednoczone zapewnią jej miejsce przy naszym stole. Do tego czasu Ameryka będzie posuwać się do przodu z nowym G20 – podsumował Rubio.
Stanowisko senatora jest zbieżne z deklaracją prezydenta Donalda Trumpa, który niedawno ogłosił, że nie zamierza zaprosić Republiki Południowej Afryki na spotkanie G20 w Miami. Prezydent USA ocenił, że kraj ten „nie jest godny członkostwa” w żadnej organizacji międzynarodowej, twierdząc przy tym, iż biali mieszkańcy RPA są narażeni na dyskryminację. Pretoria konsekwentnie odrzuca te oskarżenia, uznając je za niezgodne z rzeczywistością i motywowane politycznie.
Jednocześnie zwrócono uwagę, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych nie pojawili się na ostatnim szczycie G20, który odbył się w Johannesburgu. Formalne przewodnictwo w grupie USA przejęły 1 grudnia, zastępując Republikę Południowej Afryki. Podczas niedawnej wizyty w Waszyngtonie prezydent Karol Nawrocki usłyszał od Donalda Trumpa, że otrzyma zaproszenie na przyszłoroczny szczyt G20 na Florydzie. Jak relacjonował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, ma to stanowić pierwszy krok w kierunku ubiegania się przez Polskę o członkostwo w G20.
G20 to platforma współpracy obejmująca dziewiętnaście państw oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską. Jej uczestnicy odpowiadają za około osiemdziesiąt pięć procent światowego produktu krajowego brutto, ponad trzy czwarte globalnej wymiany handlowej i dwie trzecie populacji świata. Choć grupa nie posiada stałego sekretariatu i nie przyjmuje formalnie wiążących decyzji, od lat stanowi jedno z najważniejszych miejsc prowadzenia dialogu w sprawach gospodarczych i finansowych o znaczeniu globalnym.
Źródło: Reuters

