Via Carpatia czy europejska prowincja? Logistyczne szanse wschodniej flanki

Ponad 700 kilometrów nowej trasy Via Carpatia ma połączyć Morze Bałtyckie z Morzem Egejskim. Dla wschodnich regionów Polski to historyczna szansa na gospodarcze dogonienie Zachodu. Pytanie tylko, czy wykorzystamy ten impuls, czy znów skończy się na asfalcie bez zaplecza logistycznego. Kierowcy na Podkarpaciu mają już do dyspozycji ponad 100 kilometrów S19, a ostatni odcinek czeka na zielone światło. Równolegle trwają prace nad najdłuższym tunelem w regionie, który ma być gotowy w 2028 roku.

  • Via Carpatia w Polsce będzie liczyć około 700 kilometrów, przebiegając przez pięć województw: podlaskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. W jej skład wchodzą odcinki dróg ekspresowych S61 i S19. Na Podkarpaciu S19 osiągnie docelowo blisko 170 km, z czego obecnie kierowcy mogą korzystać ze 101,9 km na odcinkach Lasy Janowskie – Rzeszów Południe oraz Krosno – Dukla.
  • Przełomowym momentem było zakończenie 10 grudnia 2025 roku drążenia pierwszej nitki ponad 2-kilometrowego tunelu na odcinku Rzeszów Południe – Babica. Maszyna TBM „Karpatka” o długości 114 metrów i wadze 4,5 tysiąca ton wykonała tunel o długości 2255 metrów. Drążenie drugiej nitki ruszy wiosną 2026 roku, a cały odcinek ma być gotowy w 2028 roku.
  • 13 stycznia 2026 roku GDDKiA złożyła wniosek o pozwolenie na budowę ostatniego odcinka S19 w województwie podkarpackim – Jawornik – Lutcza o długości 5,25 km. Inwestycja o wartości ponad 1,9 mld zł, realizowana przez konsorcjum Gülermak i Budimex, obejmie estakadę o długości 815 metrów (filary do 36 m) oraz dwunawowy tunel o długości prawie 3 km pod górą Kamieniec. Planowane zakończenie to 2031 rok.
  • W 2026 roku GDDKiA planuje rekordowe inwestycje drogowe – 20 miliardów złotych na realizację nowych przedsięwzięć. Sieć dróg szybkiego ruchu powiększy się o 290 kilometrów. W przypadku Via Carpatia planowane jest oddanie blisko 60 kilometrów trasy na czterech odcinkach w województwie podlaskim.
  • Doświadczenia innych krajów pokazują, że sama budowa drogi nie gwarantuje rozwoju gospodarczego. Kluczowe jest stworzenie ekosystemu wokół infrastruktury – parków przemysłowych, centrów logistycznych i zachęt inwestycyjnych. Bez tego Via Carpatia może pozostać tylko asfaltem, przez który będą przejeżdżać tiry, nie przynosząc korzyści lokalnym społecznościom.

Via Carpatia, międzynarodowy szlak transportowy łączący Europę Północną i Południową, nabiera w Polsce realnych kształtów. Trasa, która w naszym kraju będzie miała około 700 kilometrów długości, przebiega przez pięć województw: podlaskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. W jej skład wchodzą odcinki dróg ekspresowych S61 i S19, które stopniowo stają się przejezdne dla kierowców.

Na Podkarpaciu S19 będzie miała docelowo długość blisko 170 kilometrów. Obecnie kierowcy mogą już korzystać ze 101,9 kilometra tej trasy na odcinku Lasy Janowskie – Rzeszów Południe oraz Krosno – Dukla . Trwają prace na kolejnych fragmentach. Odcinek Rzeszów Południe – Babica o długości 10,3 kilometra, z planowanym zakończeniem w styczniu 2028 roku, oraz odcinek Babica – Jawornik (11,6 km), który ma być gotowy we wrześniu 2026 roku.

Przełomowym momentem było zakończenie drążenia pierwszej nitki ponad 2-kilometrowego tunelu na odcinku Rzeszów Południe–Babica. Uroczystość odbyła się 10 grudnia 2025 roku z udziałem ministra infrastruktury. Tunel o długości 2255 metrów drążyła maszyna TBM „Karpatka” o długości 114 metrów i wadze niemal 4,5 tysiąca ton. Drążenie drugiej nitki ma ruszyć wiosną 2026 roku, a cały odcinek ma być gotowy w 2028 roku.

Zapisz się do newslettera!

Ostatni fragment na Podkarpaciu. Odcinek Jawornik – Lutcza czeka na zgodę

13 stycznia 2026 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła do Wojewody Podkarpackiego wniosek o pozwolenie na budowę ostatniego odcinka szlaku Via Carpatia w województwie podkarpackim – S19 Jawornik – Lutcza. To dokument, który umożliwi rozpoczęcie prac w terenie.

Odcinek będzie miał około 5,25 kilometra długości i obejmie realizację wyjątkowo skomplikowanych obiektów inżynierskich. Wśród nich znajdzie się estakada o długości 815 metrów nad istniejącą drogą krajową nr 19, której filary osiągną wysokość nawet 36 metrów. To więcej niż 11-piętrowy słynny gdański falowiec. Estakada przejdzie w dwunawowy tunel o długości niemal 3 kilometrów pod górą Kamieniec, który będzie najdłuższym z trzech tuneli powstających na S19 w województwie podkarpackim.

Wartość kontraktu opiewa na ponad 1,9 miliarda złotych, a wykonawcą jest konsorcjum Gülermak i Budimex. Planowane zakończenie budowy to 2031 rok, przy czym prace budowlane mają potrwać 38 miesięcy z wyłączeniem okresów zimowych . To zadanie jest wyjątkowo wymagające ze względu na skomplikowaną budowę geologiczną fliszu karpackiego oraz występowanie obszarów osuwiskowych.

Miliardowe kontrakty na realizację

Realizacja tak gigantycznej inwestycji wymaga ogromnych nakładów finansowych. Sam odcinek Jawornik – Lutcza to koszt przekraczający 1,9 miliarda złotych. Wcześniejszy odcinek Rzeszów Południe – Babica, z tunelem drążonym przez „Karpatkę”, opiewa na kwotę ponad 2,2 miliarda złotych, a realizuje go konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Construcción w systemie „projektuj i buduj”.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje w 2026 roku rekordowe inwestycje drogowe. Jak informuje „Auto Świat”, na realizację nowych inwestycji przeznaczono 20 miliardów złotych. W 2026 roku sieć dróg szybkiego ruchu powiększy się o 290 kilometrów. W przypadku Via Carpatia planowane jest oddanie do ruchu blisko 60 kilometrów tej trasy, obejmujących cztery odcinki w województwie podlaskim.

GDDKiA podkreśla, że realizacja tych inwestycji ma na celu nie tylko poprawę komfortu podróżowania, ale także zwiększenie bezpieczeństwa i płynności ruchu na najważniejszych trasach w kraju. Dla wschodnich regionów Polski to szansa na skomunikowanie z resztą kraju i Europy.

TEN-T i fundusze europejskie

Budowa Via Carpatia wpisuje się w szerszy kontekst unijnej polityki transportowej. Program „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility – CEF) to instrument finansowy Unii Europejskiej wspierający rozwój sieci transeuropejskich w infrastrukturze transportu, energetyki i telekomunikacji. Na lata 2021-2027 jego budżet wynosi 33,7 miliarda euro, z czego na transport przeznaczono 25,8 miliarda euro.

W lipcu 2025 roku Komisja Europejska wybrała 94 projekty transportowe, które otrzymają prawie 2,8 miliarda euro dotacji w ramach CEF. Największą część finansowania – 77 procent – otrzyma transport kolejowy, w tym budowa Rail Baltiki w krajach bałtyckich i Polsce.

Polska ma do dyspozycji także środki z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEnIKS), którego celem jest między innymi dokończenie realizacji odcinków sieci bazowej TEN-T do roku 2030. Centrum Unijnych Projektów Transportowych pełni rolę Instytucji Pośredniczącej dla priorytetów transportowych tego programu.

Dla wschodnich regionów Polski oznacza to dostęp do miliardowych funduszy na rozwój infrastruktury transportowej. Kluczowe jest jednak, aby środki te wykorzystać nie tylko na budowę samych dróg, ale także na stworzenie odpowiedniego zaplecza logistycznego.

Lekcje z Europy. Co zyskali nasi sąsiedzi po rozbudowie infrastruktury?

Doświadczenia innych krajów pokazują, że sama budowa drogi to za mało, by przełożyła się ona na trwały rozwój gospodarczy regionów. Kluczowe znaczenie ma stworzenie odpowiedniego ekosystemu wokół nowej infrastruktury – parków przemysłowych, centrów logistycznych, zachęt inwestycyjnych dla firm.

Przykładem może być rozbudowa infrastruktury w regionach przygranicznych Niemiec po upadku żelaznej kurtyny. Regiony, które potrafiły przyciągnąć inwestorów, stworzyły miejsca pracy i zbudowały nowoczesną gospodarkę. Te, które poprzestały na samej drodze, pozostały prowincją, przez którą tylko przejeżdżają tiry.

Czechy po rozbudowie sieci autostrad w kierunku Niemiec i Austrii doświadczyły znacznego wzrostu inwestycji zagranicznych w sektorze motoryzacyjnym i logistycznym. Dziś kraj ten jest jednym z kluczowych graczy w europejskich łańcuchach dostaw.

Polska ma szansę pójść tą samą drogą, ale wymaga to skoordynowanych działań na poziomie centralnym i samorządowym. Nie wystarczy wybudować drogi. Trzeba jeszcze sprawić, żeby wzdłuż niej chciały powstawać magazyny, zakłady produkcyjne i centra usług.

Co dalej z Via Carpatia? Asfalt to dopiero początek

Prace na Via Carpatia postępują zgodnie z harmonogramem. W 2026 roku kierowcy zyskają nowe odcinki, a w kolejnych latach cała trasa będzie stopniowo domykana. Pytanie, co z tego będą mieli mieszkańcy wschodnich regionów Polski, pozostaje otwarte.

Jeśli budowie drogi towarzyszyć będzie spójna polityka przyciągania inwestycji, wsparcie dla tworzenia parków przemysłowych i centrów logistycznych, rozwój stref ekonomicznych i inwestycje w kolejowe połączenia z portami, Via Carpatia może stać się motorem rozwoju dla wschodniej flanki. Jeśli zabraknie tych elementów, skończy się na asfalcie i betonie, który szybko się zużyje, a regiony dalej będą borykać się z odpływem ludności i gospodarczą stagnacją.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas uroczystości drążenia tunelu mówił, że „ten tunel to nadrabianie zaległości i spełnianie marzeń o nowoczesnych, wygodnych drogach w tej części Polski” . Czas pokaże, czy marzenia te obejmują także nowoczesną gospodarkę i miejsca pracy dla mieszkańców Podkarpacia, Podlasia i Lubelszczyzny.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu