Fot. Pixabay.

Von der Leyen: koniec epoki rosyjskiego gazu w Europie

Po wielogodzinnych negocjacjach duńska prezydencja Rady UE i Parlament Europejski osiągnęły porozumienie w sprawie całkowitego zakazu importu rosyjskiego gazu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła decyzję jako początek nowej ery pełnej niezależności energetycznej Europy. Zakaz obejmuje zarówno gaz skroplony (LNG), jak i przesyłany rurociągami, a jego pełne wdrożenie nastąpi najpóźniej do listopada 2027 roku.

  • Porozumienie przewiduje stopniowe wygaszanie importu rosyjskiego LNG do końca 2026 roku oraz gazu rurociągowego do 30 września 2027 roku, z możliwością przesunięcia o miesiąc w razie problemów z magazynami.
  • Państwa członkowskie mają obowiązek przedłożyć Komisji Europejskiej do 1 marca 2026 roku krajowe plany dywersyfikacji dostaw gazu i ropy oraz zgłosić wszelkie obowiązujące umowy z Rosją.
  • Udział Rosji w imporcie gazu do UE spadł z 45 proc. w lutym 2022 roku do 13 proc. w grudniu 2025 roku, a płatności do Moskwy zmniejszyły się z 12 mld euro miesięcznie do 1,5 mld euro.
  • Polska, dzięki Baltic Pipe i terminalowi LNG w Świnoujściu, całkowicie uwolniła się od rosyjskiego gazu i ubiega się o środki z funduszu SAFE na dalszą rozbudowę infrastruktury.
  • Porozumienie obejmuje także przygotowanie planów całkowitego wygaszania importu rosyjskiej ropy do końca 2027 roku, z uwzględnieniem wsparcia dla krajów najbardziej zależnych, takich jak Węgry i Słowacja.

W nocy z 2 na 3 grudnia 2025 roku, po wielu godzinach intensywnych negocjacji, duńska prezydencja Rady Unii Europejskiej oraz przedstawiciele Parlamentu Europejskiego osiągnęli finalne porozumienie w sprawie całkowitego zakazu importu gazu z Rosji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła tę decyzję rankiem 3 grudnia, określając ją jako początek nowej ery, która ma zapewnić Europie pełną niezależność energetyczną od Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z przyjętymi przepisami, Unia Europejska ma całkowicie zrezygnować z importu gazu ziemnego pochodzącego z Rosji najpóźniej do listopada 2027 roku. Dotyczy to zarówno gazu przesyłanego rurociągami, jak i gazu skroplonego, co stanowi bezprecedensowy krok w historii Wspólnoty, ponieważ nigdy wcześniej żaden strategiczny surowiec energetyczny nie został całkowicie wyłączony od jednego dostawcy na poziomie całej Unii.

Porozumienie przewiduje wprowadzenie dwóch odrębnych terminów wygaszania importu rosyjskiego gazu. Jako pierwszy przestanie napływać gaz w formie skroplonej LNG. Import tego rodzaju surowca będzie stopniowo ograniczany, a od 1 stycznia 2027 roku wszystkie obowiązujące długoterminowe kontrakty na dostawy rosyjskiego LNG staną się prawnie nieważne. Mechanizm ten był wcześniej częściowo stosowany w ramach 19. pakietu sankcyjnego, a obecnie zostaje wzmocniony i ujednolicony na obszarze całej Unii. W przypadku gazu przesyłanego rurociągami ustalono dłuższy okres przejściowy. Zgodnie z nowymi regulacjami, obowiązujące umowy długoterminowe mogą trwać maksymalnie do 30 września 2027 roku. W sytuacji, gdy któreś państwo członkowskie będzie miało trudności z osiągnięciem wymaganego poziomu wypełnienia magazynów gazu (poniżej 90 procent przed sezonem zimowym), ostateczny termin zakazu zostanie przesunięty o miesiąc i obowiązywać będzie do 1 listopada 2027 roku. Ten zapis został opracowany z myślą o krajach najbardziej zależnych od rosyjskich rurociągów, w tym o Słowacji i Węgrzech, które w trakcie głosowania w Radzie opowiedziały się przeciwko całemu rozporządzeniu.

Państwa członkowskie będą musiały przedłożyć Komisji Europejskiej szczegółowe krajowe plany dywersyfikacji dostaw gazu i ropy naftowej najpóźniej do 1 marca 2026 roku. Dodatkowo, w ciągu miesiąca od wejścia w życie rozporządzenia, każde państwo będzie zobowiązane do zgłoszenia Komisji, czy posiada jakiekolwiek obowiązujące umowy na dostawy rosyjskiego gazu oraz na jakich warunkach te kontrakty zostały zawarte. Te obowiązki mają na celu uniemożliwienie obchodzenia zakazu i zapewnienie pełnej przejrzystości w zakresie dostaw surowca do krajów członkowskich.

Skala osiągniętego sukcesu w liczbach

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zwróciła uwagę, że na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, udział rosyjskiego gazu w całkowitym zużyciu Unii Europejskiej wynosił aż 45 procent. W ciągu kolejnych lat udało się go znacząco ograniczyć. W grudniu 2025 roku udział ten spadł do zaledwie 13 procent. Podobna tendencja dotyczyła innych surowców energetycznych: import węgla z Rosji został całkowicie wyeliminowany, spadając z 51 procent do zera, natomiast import ropy naftowej zmniejszył się z 26 procent do zaledwie 2 procent.

Wielu uważało, że to niemożliwe, ale liczby mówią same za siebie – stwierdziła przewodnicząca Komisji. Ursula von der Leyen zaznaczyła również, że ograniczenie zakupów rosyjskich paliw kopalnych pozwoliło Unii drastycznie zmniejszyć strumień pieniędzy kierowany do Moskwy, który wcześniej służył finansowaniu wojny na Ukrainie.

Na początku konfliktu państwa członkowskie płaciły Rosji średnio 12 miliardów euro miesięcznie za gaz, ropę i węgiel, podczas gdy obecnie kwota ta wynosi około 1,5 miliarda euro miesięcznie.

– To wciąż zbyt dużo i naszym celem jest obniżenie tej kwoty do zera – zadeklarowała von der Leyen.

Z kolei komisarz ds. energii Dan Jørgensen określił przyjęte działania jako niezbędne i bezprecedensowe. Podkreślił, że prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie wykorzystywał energię jako narzędzie nacisku politycznego i szantażu wobec poszczególnych państw członkowskich, a także całej Unii Europejskiej.

– Dziś mówimy dość i nigdy więcej – oświadczył Jørgensen, podkreślając determinację UE w dążeniu do niezależności energetycznej i wzmocnienia własnej odporności w tym kluczowym sektorze.

Długa droga do prawdziwej niezależności

Osiągnięcie porozumienia w sprawie europejskiej polityki energetycznej zamyka jeden z najbardziej istotnych rozdziałów w historii działań Unii Europejskiej w tym obszarze. Pokazuje to, że państwa członkowskie potrafią działać szybko i wspólnie, nawet w sytuacji presji wynikającej z najpoważniejszego od dekad zagrożenia energetycznego. Jednocześnie porozumienie uwidacznia, że pełna niezależność energetyczna wymaga nie tylko ograniczenia zależności od dostaw surowców z Rosji, ale również ogromnych inwestycji w rozwój odnawialnych źródeł energii, rozbudowę magazynów energii, budowę interkonektorów oraz dywersyfikację kierunków dostaw surowców. Przed krajami Unii stoi jeszcze dwuletni okres intensywnej pracy, którego celem jest zagwarantowanie, aby listopad 2027 roku nie stał się kolejnym kryzysem energetycznym, lecz początkiem nowej, bezpiecznej i ekologicznej ery energetycznej Europy.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu