Napięta sytuacja na rynku gazu, wywołana konfliktem na Bliskim Wschodzie, napędza gwałtowny wzrost popytu na węgiel energetyczny w Azji i Pacyfiku. Globalny import węgla drogą morską osiągnął w maju 2026 roku 119 mln ton, co oznacza wzrost o 5 proc. w skali roku. Według analityków Rystad Energy, w przypadku utrzymania się napięć na rynku gazu zużycie węgla w Azji może wzrosnąć w tym roku o blisko 70 mln ton.
Największe wzrosty importu węgla odnotowują Korea Południowa (ponad 50 proc.) i Japonia (20 proc.) w porównaniu z poziomami sprzed roku. To właśnie systemy energetyczne najbardziej narażone na perturbacje w dostawach gazu – w tym także Tajwan, Wietnam, Tajlandia i Filipiny – przestawiają się na węgiel, by zrównoważyć niedobory LNG i spadającą produkcję energii jądrowej.
Azja Południowo-Wschodnia kluczowym regionem
Jak wskazuje Międzynarodowa Agencja Energii, Azja Południowo-Wschodnia będzie odpowiadać za 20 proc. światowego wzrostu zapotrzebowania na energię w ciągu najbliższej dekady, ustępując jedynie Indiom. Kryzys energetyczny obnażył strukturalne słabości tamtejszego sektora, które wymagają pilnego rozwiązania. – Dywersyfikacja źródeł energii i szlaków dostaw jest obecnie priorytetem, a wdrażanie różnych paliw i technologii, elektryfikacja i efektywność energetyczna stanowią ważne dźwignie ograniczające ryzyko importu i wzmacniające odporność. Silniejsza współpraca regionalna przyniosłaby również istotne korzyści – powiedział dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii Fatih Birol.
Rystad Energy ostrzega, że w pesymistycznym scenariuszu, gdyby doszło do wznowienia działań wojennych, popyt na węgiel w Azji może skoczyć o dodatkowe 90 mln ton w samym 2026 roku. Tymczasem węgiel, który nadal odgrywa ważną rolę w energetyce regionu, otrzymuje dodatkowe wsparcie ze względu na ponowne skupienie się na bezpieczeństwie energetycznym.
Energia jądrowa jako długoterminowa opcja
W dłuższej perspektywie kraje Azji Południowo-Wschodniej rozważają energetykę jądrową jako element dywersyfikacji. Zainteresowanie nią rośnie, ale jej udział w miksie energetycznym będzie zależeć od przyspieszenia inwestycji i skrócenia długich terminów realizacji. Na razie jednak popyt na węgiel pozostanie wysoki, co przełoży się na wzrost dostaw z Australii, Republiki Południowej Afryki i Rosji – do czasu normalizacji dostaw LNG z Zatoki Perskiej.
Źródło: WNP.PL, Fot. WATCH_MEDIA_HOUSE / Shutterstock

