Krajowe bezpieczeństwo wodne. Czy rząd zrobi coś więcej niż kolejna ustawa?

​Senackie komisje poparły nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę – kolejną w ostatnich tygodniach. Nowe przepisy wprowadzają kary: 5 tys. zł grzywny za kradzież wody z wodociągów i od 10 do 100 tys. zł dla przedsiębiorstw wodociągowych za zaniedbania. Tymczasem samorządy Wielkopolski podpisały porozumienie w sprawie walki z suszą, przeznaczając 80 mln zł na retencję.

  • W marcu 2026 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, która wdraża unijną dyrektywę 2020/2184 w sprawie jakości wody pitnej. Nowe przepisy doprecyzowują obowiązki dostawców wody i kompetencje Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także wprowadzają kary: 5 tys. zł za kradzież wody z urządzeń wodociągowych oraz od 10 do 100 tys. zł dla przedsiębiorstw wodociągowych za nieprzestrzeganie przepisów. Problem w tym, że nie wiadomo, kto ma te kary egzekwować – i dlatego wiele ujęć wodnych ulega degradacji.
  • Tymczasem samorządy nie czekają na centralne rozwiązania. Na początku kwietnia 14 instytucji podpisało w Poznaniu porozumienie dotyczące wspólnych działań przeciw suszy w Wielkopolsce. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska przeznaczy 80 mln zł na dotacje i pożyczki na małą retencję, edukację ekologiczną oraz budowę i odbudowę zbiorników retencyjnych (w tym 7 mln zł w ramach nowego programu). Dodatkowo podpisano umowę na 34,5 mln zł z funduszy unijnych na budowę 15 km sieci kanalizacji sanitarnej dla półtora tysiąca mieszkańców.
  • Rządowe działania ograniczają się głównie do biurokracji i papieru – nowe ustawy trafiają do sejmowych bibliotek, ale brakuje realnych inwestycji i mechanizmów egzekucji przepisów. Minister klimatu i środowiska kibicuje lokalnym inicjatywom, ale to samorządy i mieszkańcy muszą sami dbać o bezpieczeństwo wodne, co jest schematem powtarzanym od zakończenia II wojny światowej.

Nasilające się konflikty zbrojne na Ukrainie i w Iranie powodują, że dla zwykłych ludzi zaczyna wszystkiego brakować. Jedynie na zbrojenia, bombardowania i eskalację działań wojennych zawsze są wystarczające fundusze, a produkcja wojennego sprzętu osiąga rekordowe wymiary. Ponieważ wysiłek wojenny ogranicza inne wydatki związany z nim kryzys energetyczny zaczyna poszerzać się na wszystkie inne dziedziny gospodarki istotnej dla zachowania poziomu cywilizacyjnego w skali globalnej.  Jedna  z ofiar poszerzającej się wojny jest gospodarka wodna, a ściślej dostęp do wody pitnej.

Sytuacja ta coraz bardziej jest zauważalna w całym kraju, czemu zarówno rząd, jak i władze samorządowe usiłują się pozytywnie przeciwstawić. Rząd czyni to  w sposób biurokratyczny, co związane jest z zerowymi wydatkami nie licząc kosztów zapisanego w tym celu papieru. Najnowsze informacje z tego źródła donoszą, ze senackie komisje samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz klimatu i środowiska poparły w miniony wtorek przygotowaną przez posłów KO nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.  Jest to nowelizacja uchwalonej w marcu ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę  i odprowadzeniu ścieków. 

Tu można zauważyć, że jesteśmy światowym liderem w ilościowym uchwalaniu wszelkich ustaw, które na ogół zdobią biblioteki sejmowe.  Tym razem projektowane zmiany określają obowiązki dostawców wody, obejmujące badania jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Nowela doprecyzowuje też kompetencje Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz procedury dotyczące nadzoru nad jakością wody pitnej. To wszystko ma na celu wdrożenie przepisów dyrektywy UE. 

Zapisz się do newslettera!

Przepisy karne w nowej ustawie

Miesiąc wcześniej na posiedzeniu w dniu 13 marca 2026 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw. Celem projektu jest wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Sugestia jest taka, że gdyby nie unijne dyrektywy,  niczego nie trzeba by zmieniać w przepisach o gospodarce wodnej. To z tego powodu nastapiło uchwalenie tej ustawy, którą kilka dni temu rozpatrywał Senat RP. 

W znowelizowanej wersji znajdują się przepisy karne. Art. 28 – 29, które głoszą, że każdy kto bez zezwolenia pobiera wodę z urządzeń wodociągowych podlega karze grzywny w wysokości 5 000 złotych. Trochę więcej kara ta dotyczy przedsiębiorstw wodociągowych bo wynosi ona od 10 000 do 100 0000 złotych. Wszelkie inne przestępstwa przeciwko niedozwolonym zaniedbaniom i nieprzestrzeganiem przepisów tej ustawy karalne są w tym pierwszym bardziej symbolicznym wymiarze. Nie bardzo wiadomo, kto ma pobierać oraz nakładać te kary, które zasilają skarb państwa, dlatego nic zatem dziwnego, ze wiele tych ujęć ulega czasowej degradacji, a przepisy o ich stanie technicznym i sanitarnym są przestrzegane bardziej formalnie, aniżeli rzeczywiście. 

Wobec braku sensownej krajowej inicjatywy, niektóre samorządy postanowiły nie czekając na centralne rozwiązania w tej sprawie same zająć się przyszłością  swojej gospodarki wodnej. W pierwszych dniach kwietnia 14 instytucji podpisało w Poznaniu porozumienie dotyczące wspólnych działań mających zapobiegać skutkom suszy w Wielkopolsce.

Pieniądze na modernizację

Na bazie porozumienia mają zostać podjęte działania m.in. w obszarze finansowania, wsparcia oraz inwestycji na rzecz retencji – twierdzi prezes WFOŚiGW w Poznaniu Rafał Ratajczak. Z jego relacji wynika, że w tym roku wojewódzki fundusz przeznaczy 80 mln zł na dotacje i pożyczki dla działań takich jak np. rozwój małej retencji na obszarach leśnych czy rozwój edukacji ekologicznej. Dodał, że w ramach nowego programu fundusz przeznaczy 7 mln zł na budowę i odbudowę zbiorników retencyjnych i instalacji gromadzących wodę. 

W tym samym czasie wspomniane instytucje podpisały umowę na dofinansowanie budowy sieci kanalizacji sanitarnej. Chodzi o 34,5 mln zł z funduszy unijnych. W ramach projektu powstaje 15 km sieci kanalizacji sanitarnej, co pozwoli przyłączyć do sieci blisko półtora tysiąca osób. To likwidacja szamb i realna poprawa komfortu życia mieszkańców oraz ochrony wód podziemnych przed ich popularnymi zanieczyszczeniami bakterią coli. Jak wynika z lokalnych relacji medialnych, inicjatywie tej kibicuje Minister Klimatu i Środowiska.

Podsumowując działania związane z zaopatrzeniem ludności w wodę pitną samorządy same muszą zadbać o ich dostawę polegając w znacznej części na własnej inicjatywie mieszkańców, którzy będą wspierać lokalne przedsięwzięcia wodne. Ze strony rządowej należy oczekiwać na poparcie moralne, formalne i naukowe, bardziej aniżeli zaangażowania w regionalne inicjatywy mające za zadnie równomierne zaopatrzenie całego kraju w wody pitne. To jednocześnie nic nowego, bo schemat ten realizowany jest od zakończenia II wojny swiatowej. 

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu