Wspólny program budowy myśliwca nowej generacji FCAS, wyceniany na 100 mld euro i uznawany za największy projekt zbrojeniowy w Europie, znalazł się w poważnym kryzysie. Jak informuje „Financial Times”, Niemcy i Francja rozważają całkowite porzucenie prac nad maszyną i ograniczenie współpracy jedynie do systemów cyfrowych. Ostateczną decyzję mają omówić kanclerz Friedrich Merz i prezydent Emmanuel Macron podczas wtorkowego spotkania w Berlinie.
- Niemcy i Francja rozważają rezygnację ze wspólnej budowy myśliwca nowej generacji w ramach programu FCAS, wartego 100 mld euro.
- Źródła „Financial Times” wskazują, że projekt stoi na skraju załamania z powodu konfliktu między Airbusem a Dassault Aviation dotyczącego organizacji prac i odpowiedzialności za konstrukcję samolotu.
- Rozpatrywanym scenariuszem jest zawężenie współpracy wyłącznie do budowy tzw. chmury taktycznej – cyfrowego systemu integrującego myśliwce, drony i systemy dowodzenia.
- Nowy myśliwiec miał zastąpić od 2040 r. Rafale oraz Eurofightery używane przez Francję, Niemcy i Hiszpanię.
- Przyszłość programu ma zostać omówiona podczas spotkania kanclerza Niemiec Friedricha Merza z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w Berlinie.
Niemcy i Francja — dwa kluczowe państwa odpowiedzialne za największy w Europie program wojskowy — poważnie rozważają całkowite zaniechanie realizacji projektu myśliwca nowej generacji o wartości około 100 mld euro. Jak poinformował „Financial Times”, powołując się na wysokich rangą urzędników z obu krajów, wstrzymanie prac nad Future Combat Air System (FCAS) staje się coraz bardziej realnym scenariuszem, choć jeszcze kilka lat temu projekt ten był przedstawiany jako symbol europejskiej jedności strategicznej oraz odpowiedź na rosnącą konkurencję ze strony USA i Chin.
Według brytyjskiego dziennika FCAS znalazł się na „krawędzi załamania”. Głównym powodem są przedłużające się i wyjątkowo głębokie spory między dwoma kluczowymi wykonawcami — europejskim gigantem lotniczym Airbusem a francuskim Dassault Aviation, producentem słynnych myśliwców Rafale. Firmy od lat nie mogą dojść do porozumienia w fundamentalnych kwestiach, w tym dotyczących podziału prac, odpowiedzialności za kluczowe technologie oraz zasad współdzielenia własności intelektualnej. Bez uzgodnienia tych elementów przejście do kolejnych etapów budowy samolotu szóstej generacji jest niemożliwe.
Program FCAS od początku miał ambicję stworzenia czegoś więcej niż tylko jednego samolotu. W zamierzeniu system miał obejmować zintegrowaną sieć myśliwców, dronów bojowych, systemów sztucznej inteligencji oraz infrastruktury komunikacyjnej nowej generacji. Całość miała zapewnić Europie autonomiczną, niezależną od USA zdolność do prowadzenia operacji powietrznych na poziomie większym niż dotychczas. Według planów pierwsze myśliwce miały wejść do służby od 2040 roku, stopniowo zastępując francuskie Rafale oraz niemieckie i hiszpańskie Eurofightery.
Mówi się o ograniczeniu zakresu projektu
Jak podaje „Financial Times”, według źródeł zbliżonych do negocjacji państwa uczestniczące w programie FCAS (Future Combat Air System) coraz poważniej rozważają wariant ograniczenia pierwotnie zakładanego, bardzo ambitnego zakresu projektu. Zamiast pełnej współpracy przy budowie nowej generacji wspólnego myśliwca – Next Generation Fighter – na stole znalazła się propozycja zawężenia projektu do stworzenia tzw. chmury taktycznej (Combat Cloud).
Byłby to cyfrowy system bojowy umożliwiający integrację wielu platform – myśliwców, dronów, radarów, sensorów, a także systemów dowodzenia na lądzie i morzu – w jeden ekosystem. Chmura taktyczna ma pozwalać na błyskawiczne przetwarzanie i wymianę ogromnych ilości danych przy użyciu zaawansowanej sztucznej inteligencji, co umożliwiłoby pilotom, operatorom systemów bezzałogowych i dowódcom podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym.
Jak podkreślono, rozwój tego komponentu już dziś jest prowadzony przez trzy kluczowe firmy:
- Airbus Defence and Space (Niemcy),
- Thales (Francja),
- Indra (Hiszpania).
Według rozmówców „FT”, jeżeli kraje nie zdołają utrzymać porozumienia dotyczącego wspólnej budowy myśliwca – co od lat jest punktem spornym, m.in. z powodu podziału technologii, finansowania i kontroli nad projektem – to skupienie się na chmurze taktycznej pozwoliłoby zachować przynajmniej część współpracy, utrzymać wspólne kompetencje technologiczne i nie dopuścić do całkowitego rozpadu programu FCAS.
Źródła podkreślają jednak, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła.
To właśnie przyszłość programu FCAS – jednego z największych i najdroższych projektów obronnych w historii Europy, szacowanego na setki miliardów euro – ma być kluczowym tematem rozmów podczas zaplanowanego na wtorek spotkania w Berlinie pomiędzy kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem a prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Źródło: Reuters, FT

