Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosło w maju 2026 roku 9173,24 zł brutto, co oznacza wzrost o 5,8 procent w ujęciu rocznym i jednocześnie spadek o 357 zł w porównaniu z kwietniem bieżącego roku. Dynamika płac okazała się niższa od prognoz analityków, którzy oczekiwali wzrostu na poziomie 6 procent, choć przyspieszyła względem kwietniowego tempa 5,4 procent. Równolegle GUS opublikował dane o zatrudnieniu, które w sektorze przedsiębiorstw (powyżej 9 pracowników) spadło o 0,9 procent rok do roku, do 6377,4 tys. osób, co stanowi spadek o 58,7 tys. miejsc pracy w porównaniu z majem 2025 roku.
Dla Rady Polityki Pieniężnej te dane mają charakter ambiwalentny – z jednej strony niższa od oczekiwań dynamika płac i spadające zatrudnienie stanowią argument przeciwko podwyżkom stóp procentowych, z drugiej strony presja płacowa wciąż pozostaje podwyższona w kontekście niskiego bezrobocia. Sektorowa struktura wynagrodzeń pozostaje niezmieniona od lat – najwyższe płace w informacji i komunikacji (15,6 tys. zł), najniższe w zakwaterowaniu i gastronomii (6,8 tys. zł), przy czym w trzech najlepiej opłacanych branżach dynamika płac przewyższa średnią krajową.
Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw w maju 2026 roku. Średnia płaca wyniosła 9173,24 zł brutto. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o 5,8 procent, co jest wartością niższą od konsensusu analitycznego, który zakładał dynamikę na poziomie 6 procent. W porównaniu z kwietniem bieżącego roku średnie wynagrodzenie spadło o 357 zł, jednak dynamika roczna przyspieszyła względem kwietniowego tempa 5,4 procent.
Z punktu widzenia siły nabywczej pracowników, średnie wynagrodzenie netto w maju 2026 roku wyniosło 6583,19 zł na rękę. Różnica między całkowitym kosztem ponoszonym przez pracodawcę a kwotą otrzymywaną przez pracownika wyniosła 4468,72 zł, co odzwierciedla wysokość obciążeń podatkowych i składkowych – składka emerytalna, rentowa, chorobowa, zdrowotna oraz zaliczka na podatek dochodowy. Całkowity koszt zatrudnienia pracownika przy przeciętnym wynagrodzeniu brutto wyniósł 11051,91 zł.
Dynamika wynagrodzeń w maju pozostaje na poziomie, który – choć niższy od oczekiwań – wciąż może budzić niepokój w kontekście presji inflacyjnej. Przy bezrobociu rejestrowanym utrzymującym się na poziomie 6,0 procent, presja płacowa pozostaje czynnikiem, który Rada Polityki Pieniężnej musi brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o stopach procentowych.
Spadek zatrudnienia
Równolegle do danych o wynagrodzeniach, GUS podał informacje o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne zatrudnienie w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosło 6377,4 tys. etatów, co oznacza spadek o 0,9 procent w ujęciu rocznym. Jest to spadek o 58,7 tys. miejsc pracy w porównaniu z majem 2025 roku.
Spadek zatrudnienia, przy jednoczesnym wzroście wynagrodzeń, sugeruje, że przedsiębiorcy dostosowują zatrudnienie do zmieniających się warunków gospodarczych, ale wciąż podnoszą płace, aby utrzymać pracowników. Może to wskazywać na utrzymującą się presję płacową pomimo spadku zatrudnienia – firmy redukują liczbę etatów, ale pozostali pracownicy otrzymują wyższe wynagrodzenia, co może być odpowiedzią na oczekiwania płacowe i niedobory wykwalifikowanej kadry.
Spadek zatrudnienia jest również spójny z danymi o koniunkturze w przemyśle, która w ostatnich miesiącach wykazywała oznaki ochłodzenia. Spadek zatrudnienia o 0,9 procent rok do roku to największy spadek od kilku kwartałów, co może wskazywać na dostosowania strukturalne w gospodarce, szczególnie w sektorach najbardziej narażonych na automatyzację i presję kosztową.
Sektorowa struktura wynagrodzeń
Sektorowa struktura wynagrodzeń w maju 2026 roku pozostaje stabilna i nie odbiega od obserwowanych od lat trendów. Najwyższe wynagrodzenia, podobnie jak w poprzednich miesiącach, notuje sektor informacji i komunikacji, gdzie średnia płaca wyniosła 15,6 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o 7,1 procent rok do roku. Sektor ten obejmuje pracowników telekomunikacji, mediów, a także część firm technologicznych.
Drugie miejsce pod względem wysokości wynagrodzeń zajmuje działalność profesjonalna, naukowa i techniczna, gdzie średnie zarobki wyniosły 12,5 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o 7,9 procent rok do roku. W tym sektorze mieszczą się między innymi informatycy, księgowi, doradcy podatkowi, prawnicy oraz specjaliści z branży consultingowej. To właśnie w tym segmencie dynamika płac była najwyższa spośród wszystkich analizowanych sektorów.
Trzecie miejsce zajmuje branża energetyczna, ciepłownicza i gazowa, gdzie średnia płaca wyniosła około 11,55 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o 11,6 procent rok do roku. Jest to najwyższa dynamika wzrostu spośród wszystkich sektorów, co może wynikać z uwarunkowań regulacyjnych, presji na pozyskanie wykwalifikowanych pracowników w branży o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego oraz zakończenia okresu zamrożenia cen energii dla gospodarstw domowych, które wpłynęło na wyniki finansowe przedsiębiorstw energetycznych.
Na przeciwnym biegunie znajduje się zakwaterowanie i gastronomia, gdzie średnie wynagrodzenie wyniosło zaledwie 6,8 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o 5,9 procent rok do roku. Mimo że dynamika płac w tym sektorze jest nieco wyższa od średniej krajowej, która wynosi 5,8 procent, poziom wynagrodzeń pozostaje najniższy w gospodarce. Przedostatnie miejsce zajmuje administrowanie i działalność wspierająca, między innymi sprzątanie, gdzie średnia płaca wynosi 7,4 tys. zł brutto, a dynamika wzrostu wyniosła zaledwie 4,4 procent, co jest najniższą wartością spośród wszystkich sektorów.
Co dane mówią o kondycji polskiej gospodarki?
Dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w maju 2026 roku dostarczają mieszanego obrazu kondycji polskiej gospodarki. Z jednej strony, wzrost wynagrodzeń o 5,8 procent rok do roku przy inflacji kształtującej się w maju 2026 roku na poziomie 3,1 procent według danych GUS oznacza realny wzrost siły nabywczej pracowników o około 2,7 punktu procentowego. Jest to pozytywny sygnał dla konsumpcji wewnętrznej, która pozostaje jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego.
Z drugiej strony, niższa od oczekiwań dynamika płac oraz spadek zatrudnienia mogą sygnalizować ochłodzenie na rynku pracy. Spadek zatrudnienia o 0,9 procent rok do roku, przy jednoczesnym wzroście płac, może wskazywać na to, że firmy dostosowują się do nowych realiów – redukują zatrudnienie w odpowiedzi na słabszą koniunkturę, ale jednocześnie podnoszą płace, aby zatrzymać kluczowych pracowników. To typowy obraz rynku pracy w okresie spowolnienia gospodarczego: redukcja etatów, ale utrzymująca się presja płacowa.
Dla Rady Polityki Pieniężnej dane te mają ambiwalentne znaczenie. Z jednej strony, niższa od oczekiwań dynamika płac i spadające zatrudnienie to argumenty przeciwko podwyżkom stóp procentowych. Z drugiej strony, bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie, a presja płacowa wciąż pozostaje czynnikiem sprzyjającym inflacji. Rada będzie musiała dokonać wyboru między ryzykiem recesji a ryzykiem utrwalenia się presji inflacyjnej.
Wskaźnikiem, który w najbliższych miesiącach będzie szczególnie istotny, jest relacja między dynamiką płac a wydajnością pracy. Jeśli wzrost płac będzie przewyższał wzrost wydajności, będzie to sygnałem, że przedsiębiorstwa mogą być zmuszone do podnoszenia cen, aby zrekompensować wyższe koszty pracy, co z kolei może przyspieszyć inflację. Obecne dane nie pozwalają na jednoznaczną ocenę tej relacji, ale trend będzie wymagał uważnego monitorowania.
Fot. Pixabay

