Wyrok to nie pieniądze. Ekspert ostrzega Polskę: tu zaczyna się prawdziwe ryzyko

Państwa coraz częściej ignorują wyroki międzynarodowego arbitrażu, unikając płatności miliardowych odszkodowań. Hiszpania nie wykonuje ponad 20 wyroków o wartości ok. 1,6 mld euro, Rosja od lat uchyla się od zapłaty 60 mld dolarów w sprawie Jukosu. Dla Polski, która wchodzi w fazę wielkich projektów i potrzebuje zagranicznego kapitału, to realne ostrzeżenie.

Jeszcze dekadę temu wydawało się, że wyrok arbitrażowy to ostateczna gwarancja dla inwestora. Dziś okazuje się, że samo orzeczenie to dopiero początek walki. – Sam wyrok arbitrażowy ma taką samą wartość prawną jak dwadzieścia lat temu. To, co się załamało, to założenie, że ważny wyrok i zapłacony wyrok to to samo – powiedział Nikolaus Pitkowitz, były prezes Wiedeńskiego Międzynarodowego Centrum Arbitrażowego, podczas konferencji Asset Recovery CEE 2026 w Warszawie.

Egzekucja wyroków – najsłabsze ogniwo systemu

Jak wyjaśnia Pitkowitz, od początku istniały dwa filtry: sąd krajowy musi uznać wyrok, a następnie trzeba znaleźć majątek państwa, który da się skutecznie zająć. Immunitet egzekucyjny chroni rezerwy banków centralnych, mienie dyplomatyczne czy część majątku publicznego. – Nowością jest to, że presja polityczna przesuwa się na etap uznawania wyroku. Ustawodawca zaczyna mówić sądom: w tej kategorii spraw nie powinniście nawet otwierać drzwi – dodał.

Najbardziej widoczne jest to w Europie. Hiszpania, powołując się na prawo Unii Europejskiej i orzecznictwo TSUE, blokuje wypłatę odszkodowań dla inwestorów w sektorze OZE. – Część wierzycieli odzyskała pieniądze po sprzedaży roszczeń funduszom specjalizującym się w egzekucji w USA. Nie zawsze wygrywa ten, kto ma silniejszy argument prawny – częściej ten, kto ma większą zdolność prowadzenia wieloletniej egzekucji – stwierdził Pitkowitz.

Co to oznacza dla Polski

Polska stoi przed szansą na przyciągnięcie miliardowych inwestycji w energetykę, infrastrukturę czy technologie. Wiarygodność państwa wobec inwestorów staje się kluczowa. – Należy rozróżnić kwestionowanie roszczenia od niewykonania prawomocnego wyroku. Traktowanie wyroku jako początku kolejnych negocjacji podważa wiarygodność państwa w oczach każdego przyszłego inwestora – przestrzegł arbiter.

Jego zdaniem przewidywalność jest najcenniejszą rzeczą, jaką rząd może zaoferować inwestorowi długoterminowemu. Zmiany regulacyjne bywają konieczne, ale sposób ich wprowadzania – konsultacje, okresy przejściowe, uczciwa rekompensata – decyduje o tym, czy państwo jest postrzegane jako wiarygodny partner, czy jako ryzyko wywłaszczenia.

Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com