Ceny gazu dla około 7 mln klientów pozostaną zamrożone do końca 2026 roku. Stawka dla gospodarstw domowych i części odbiorców publicznych nadal wyniesie 197,29 zł za MWh. Orlen przedłużył dotychczasową taryfę o sześć miesięcy, mimo 40-procentowych wzrostów notowań na światowych rynkach.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził przedłużenie o sześć miesięcy obowiązującej taryfy myOrlen na sprzedaż paliw gazowych. Oznacza to, że ceny gazu dla odbiorców indywidualnych i instytucji użyteczności publicznej pozostaną na niezmienionym poziomie co najmniej do końca grudnia 2026 roku.
Biuro prasowe Orlenu podkreśla, że koncern od kilkunastu miesięcy systematycznie obniżał ceny gazu – w ciągu ostatnich 12 miesięcy zrobił to trzykrotnie (dwukrotnie za paliwo i raz za dystrybucję). Teraz, mimo presji na rynkach surowców, zdecydowano się na utrzymanie stabilizacji.
Decyzja URE i komentarz Orlenu
– Pomimo 40-procentowych wzrostów notowań na światowych rynkach, do końca roku mrozimy także ceny gazu dla 7 milionów klientów – przekazało biuro prasowe Orlenu. Firma zaznacza, że w ubiegłym roku dzięki przejęciom i nowym odkryciom w Norwegii i Polsce dołączyła do swoich zasobów blisko 10 mld m3 gazu. – To blisko połowa rocznego zużycia gazu w Polsce. Tak budowane jest bezpieczeństwo energetyczne Polski i obywateli w praktyce – dodaje koncern.
W oficjalnym komunikacie URE czytamy: – Cena gazu ziemnego oraz stawki opłat abonamentowych dla odbiorców w gospodarstwach domowych oraz niektórych kategorii odbiorców realizujących zadania z zakresu użyteczności publicznej pozostaną na dotychczasowym poziomie: 197,29 zł/MWh.
Ceny gazu w Polsce na tle Europy
Orlen zwraca uwagę, że ceny paliw w Polsce od tygodni pozostają najniższe w całej Unii Europejskiej. Decyzja o przedłużeniu taryfy wpisuje się w strategię ochrony odbiorców przed wahaniami na globalnych rynkach. Jednocześnie koncern nie wyklucza dalszych obniżek w przyszłości, jeśli pozwolą na to warunki makroekonomiczne i koszty wydobycia.
Eksperci zwracają uwagę, że stabilizacja cen gazu w Polsce wynika z dywersyfikacji źródeł dostaw oraz zwiększenia własnego wydobycia. Norweskie złoża i przejęcia aktywów pozwoliły Orlenowi na zbudowanie rezerw, które dziś chronią konsumentów przed szokami cenowymi.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Mateusz Zakrzewski

