Za późno na ratunek? Firmy wpadają w pułapkę restrukturyzacji

Ponad 70 proc. układów restrukturyzacyjnych nie przetrwa dwóch lat. Co czwarta sądowa restrukturyzacja poprzedzona jest nieudaną próbą pozasądowego porozumienia z wierzycielami. Raport firmy doradczej CMT wskazuje, że kluczowe znaczenie ma moment podjęcia decyzji – im później firma reaguje na kryzys, tym mniejsze szanse na wyjście z problemów.

W latach 2023–2025 z postępowań restrukturyzacyjnych skorzystało 3205 spółek prawa handlowego. Aż 25 proc. sądowych postępowań zostało wszczętych dopiero po nieudanej próbie zawarcia układu w uproszczonym trybie pozasądowym. Firmy sięgają najpierw po najszybsze dostępne rozwiązania, a dopiero później decydują się na bardziej zaawansowane działania. Tymczasem czas działa na niekorzyść – wraz z pogarszaniem się sytuacji finansowej maleje wartość przedsiębiorstwa i kurczą się możliwości skutecznego przeprowadzenia zmian.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń

Liczba postanowień stwierdzających wykonanie układu jest co roku ponad dwukrotnie niższa od liczby postanowień o uchyleniu układu. W ciągu ostatnich dwóch lat 265 spółek nie poradziło sobie z realizacją przyjętych zobowiązań. W efekcie ponad siedem na dziesięć układów zostało uchylonych przez sądy. – Uchylenie układu w krótkim czasie po zatwierdzeniu sygnalizuje, że problemem nie są same instrumenty prawne – zawodzi jakość planowania finansowego, realność założeń restrukturyzacyjnych oraz skuteczne wdrożenie zaplanowanych środków – powiedziała dr Ulyana Zaremba, analityk firmy CMT.

Raport pokazuje też wyraźną różnicę między spółkami a jednoosobowymi przedsiębiorcami. Spółki odpowiadały za 68 proc. przypadków, w których sądy stwierdziły wykonanie układu, podczas gdy ich udział wśród układów uchylonych wynosił jedynie 20 proc. Źródłem tej przewagi jest lepszy dostęp do danych finansowych i profesjonalnego wsparcia. Firmy prowadzące pełną księgowość szybciej identyfikują zagrożenia i trafniej oceniają realność planów naprawczych.

Decyduje czas i jakość danych

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest rosnąca liczba spółek, których sytuacja finansowa uniemożliwia nawet przeprowadzenie klasycznej upadłości. W każdym z analizowanych lat liczba oddalonych wniosków upadłościowych z powodu braku majątku niemal dwukrotnie przewyższała liczbę ogłoszonych upadłości. Oznacza to, że część przedsiębiorstw trafia do systemu zbyt późno – w momencie, gdy nie dysponuje już aktywami pozwalającymi na uporządkowaną likwidację lub skuteczną restrukturyzację.

– Rynek nie potrzebuje większej liczby instrumentów prawnych – potrzebuje lepszej jakości danych, większej transparentności i decyzji, które mają szansę przetrwać próbę czasu – powiedział dr Maciej Stradomski, członek zarządu CMT Advisory.

Wnioski z raportu podważają popularne przekonanie, że o powodzeniu restrukturyzacji decydują przede wszystkim przepisy i dostępne procedury. Coraz większe znaczenie mają moment podjęcia decyzji, jakość danych oraz trafność diagnozy stanu przedsiębiorstwa. Firmy, które reagują odpowiednio wcześnie, mają szansę wykorzystać restrukturyzację do odbudowy wartości. Te, które zwlekają, odkrywają, że nawet najlepsze narzędzia prawne nie są w stanie odwrócić skutków narastającego kryzysu.

Źródło: WNP.PL, Fot. ap-studio / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com