Zakup uzbrojenia to dopiero początek. Przed Polską piętrzą się nowe potężne wydatki

Modernizacja Sił Zbrojnych RP przestaje być jednorazowym zakupem sprzętu. Coraz ważniejsze staje się tworzenie w Polsce trwałych zdolności utrzymania, napraw, remontów i modernizacji. Utrzymanie sprzętu wojskowego kosztuje ogromne pieniądze, a z punktu widzenia gospodarki najlepiej wydawać je w krajowych zakładach.

Koszt zakupu uzbrojenia to zaledwie jedna czwarta, najwyżej jedna trzecia wydatków całego cyklu życia. Przykładowo za 32 myśliwce F-35 zapłaciliśmy około 18 mld zł, ale godzina lotu takiego samolotu to wydatek nawet 150 tys. złotych. Do tego dochodzi uzależnienie od Amerykanów w kwestii przeglądów, napraw czy remontów. Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazały, że bez solidnego zaplecza logistycznego nawet najbardziej zaawansowane systemy tracą wartość szybciej, niż zakładano.

Polska buduje własne zdolności serwisowe

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, decyzją MON oraz PGZ, rozwijają krajowe zdolności wsparcia dla czołgów M1 Abrams i innego amerykańskiego sprzętu gąsienicowego. Chodzi nie tylko o serwis, ale o budowę spójnego systemu obejmującego cały cykl życia – od bieżącej obsługi po zaawansowane remonty. Kluczowym elementem jest Regionalne Centrum Kompetencyjne, pierwsze w Polsce zaplecze tej klasy, rozwijane we współpracy z General Dynamics Land Systems. W maju 2025 r. WZM i GDLS zawarły umowę ramową na obsługi, naprawy, dostawy części oraz wsparcie szkoleniowe.

– Budujemy zdolności, które wykraczają poza bieżące potrzeby operacyjne. Naszym celem jest stworzenie w Polsce, wraz z amerykańskim partnerem, trwałego systemu utrzymania sprzętu pancernego, opartego na wiedzy, technologii i krajowym zapleczu przemysłowym. To inwestycja w bezpieczeństwo i niezależność na dekady – powiedział Grzegorz Szkaradek, prezes WZM.

Efekty już widoczne

W WZM zakończono dekonserwację 116 czołgów M1A1 FEP, a równolegle realizowany jest proces dla najnowszej wersji M1A2 SEPv3 – do końca I kwartału 2026 r. obejmie 100 egzemplarzy. Wszystkie pozostałe czołgi tej wersji mają zostać dostarczone do końca 2026 roku, a ich dalsza dekonserwacja będzie prowadzona wspólnie przez WZM i GDLS. Planowane jest też utworzenie w Polsce magazynu buforowego części zamiennych, który zwiększy dostępność i skróci czas napraw. Zakłady rozwijają Centrum Zespołów Napędowych, są jedynym autoryzowanym partnerem Rolls-Royce Solutions GmbH i RENK AG, a także podpisały umowę licencyjną z Allison Transmission na obsługę przekładni.

Rozwijane zdolności są już weryfikowane przez US Army. W kolejnych etapach WZM będą odpowiadać nie tylko za sprzęt polskiego wojska, ale także sił sojuszniczych. Polska przestaje być wyłącznie odbiorcą – zaczyna pełnić rolę zaplecza logistycznego i przemysłowego dla NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.

Źródło: WNP.PL, Fot. ZOOM MON / plut. Anna Wolska / 1 Pomorska Brygada Logistyczna

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com