Propozycja minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, by wiek emerytalny uzależnić od rodzicielstwa, wzbudziła ostre kontrowersje. Choć zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn ma swoje uzasadnienie, eksperci przestrzegają przed dyskryminacją osób bezdzietnych.
Minister funduszy i liderka Polski 2050 konsekwentnie opowiada się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. W wywiadzie dla „Wirtualnej Polski” zasugerowała jednak, że kryterium to powinno być powiązane z liczbą dzieci. – Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci – a dzisiaj co druga młoda kobieta ma taki wybór życiowy, że nie ma dzieci – to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni – stwierdziła.
Obecnie Polki przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 65 lat. To najniższy wiek emerytalny kobiet w Unii Europejskiej, co od lat budzi dyskusje o konieczności reformy.
Kontrowersyjne kryterium rodzicielstwa
Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny z HRK Payroll Consulting, w rozmowie z „Faktem” przyznał, że zrównanie wieku emerytalnego jest uzasadnione, jednak powiązanie go z posiadaniem dzieci budzi poważne wątpliwości. – Trzeba pamiętać o tym, że część osób może nie móc posiadać dzieci, w związku z tym byłaby w tej sytuacji dodatkowo pokrzywdzona – podkreślił.
Jego zdaniem, system emerytalny powinien opierać się przede wszystkim na zgromadzonym kapitale i okresie składkowym. – Emerytura powinna być powiązana z pracą i z tym, ile pieniędzy odprowadzimy przez całą naszą aktywność zawodową – dodał.
Ryzyko nierównego traktowania
Pomysł minister wywołał lawinę komentarzy. Krytycy zwracają uwagę, że uzależnianie wieku emerytalnego od rodzicielstwa mogłoby uderzyć w kobiety, które z przyczyn zdrowotnych, biologicznych lub losowych nie mogą mieć dzieci. W praktyce oznaczałoby to, że część Polek musiałaby pracować dłużej, podczas gdy matki – często po przerwach na wychowanie dzieci – mogłyby zyskać wcześniejsze świadczenia.
Eksperci podkreślają, że obecny system i tak premiuje rodziców poprzez okresy składkowe za urlopy wychowawcze i opiekę nad dzieckiem. Wprowadzenie dodatkowego mechanizmu różnicującego wiek emerytalny mogłoby skomplikować system i stworzyć nowe podziały społeczne.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Piotr Nowak

