W niedzielny wieczór na dworcu Penn Station w Nowym Jorku nożownik zaatakował pięć osób. Do serii napadów doszło zaledwie kilkanaście godzin przed planowaną wizytą prezydenta Donalda Trumpa na meczu finałowym NBA w sąsiedniej hali Madison Square Garden. Sprawca został aresztowany.
Jak podały nowojorskie służby ratunkowe, zgłoszenie o ataku wpłynęło około godziny 19 czasu lokalnego (1 w nocy czasu polskiego). Na miejscu ratownicy zastali osoby z obrażeniami o różnym stopniu – jedną w stanie poważnym, dwie ze średnimi obrażeniami i dwie lekkimi. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitala Bellevue na Manhattanie.
Associated Press, powołując się na komunikat nowojorskiej straży pożarnej, potwierdziła zatrzymanie podejrzanego. Mężczyzna został ujęty tuż po ataku, jednak władze nie ujawniły jego tożsamości ani motywów działania. Nie podano również, czy ofiarami były osoby przypadkowe, czy też napastnik kierował się konkretnymi pobudkami.
Chaos w najważniejszym węźle komunikacyjnym miasta
Dworzec Penn Station to jedno z najruchliwszych miejsc na mapie Nowego Jorku. Rocznie przewijają się przez niego miliony pasażerów kolei podmiejskiej i dalekobieżnej, turystów oraz kibiców zmierzających na wydarzenia w Madison Square Garden. Hala sportowa znajduje się dosłownie o kilka kroków od głównego wejścia na stację.
W poniedziałek w MSG odbędzie się trzeci mecz finałów NBA – pierwsze takie spotkanie w tym miejscu od 1999 roku. Spodziewany jest ogromny napływ fanów koszykówki z całego kraju. Już przed atakiem okolice hali i dworca objęte były wzmożoną kontrolą ze względu na wizytę prezydenta.
Prezydent na trybunach, służby w stanie pełnej gotowości
Wizyta Donalda Trumpa na meczu finałowym postawiła na nogi zarówno Secret Service, jak i nowojorską policję. Funkcjonariusze od kilku dni prowadzili intensywne przygotowania, zamykając część ulic i instalując barierki wokół Madison Square Garden. Atak nożownika w bezpośrednim sąsiedztwie areny tylko wzmógł czujność służb.
AP podkreśla, że po zajściu na dworcu oczekiwane jest dalsze zaostrzenie środków bezpieczeństwa podczas transmitowanego na cały kraj wydarzenia. Ochroną prezydenta, uczestników meczu i kibiców będą zajmować się funkcjonariusze Secret Service, NYPD oraz dodatkowe patrole antyterrorystyczne.
Mimo napiętej atmosfery nie ma na razie sygnałów, aby atak miał związek z zaplanowaną wizytą głowy państwa. Władze apelują o spokój i przypominają, że Penn Station pozostaje otwarte, choć w najbliższych godzinach pasażerowie muszą liczyć się z kontrolami i ograniczeniami w ruchu.
Źródło: Polsat News, Fot. AP

