Rosja chce wypowiedzieć Europejską konwencję o zapobieganiu torturom

Rosyjski prezydent Władimir Putin złożył w Dumie Państwowej projekt ustawy o wypowiedzeniu Europejskiej Konwencji o Zapobieganiu Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu, sygnalizując kolejny etap odcięcia Rosji od europejskich mechanizmów ochrony praw człowieka.

  • Władimir Putin złożył w Dumie Państwowej projekt ustawy o wyjściu Rosji z Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom. Rosja była stroną konwencji od 1996 roku.
  • Powód podany w uzasadnieniu: od 2023 r. Rosja nie ma przedstawiciela w Europejskim Komitecie ds. Zapobiegania Torturom, ponieważ Rada Europy zablokowała wybór rosyjskiego członka.
  • 26 sierpnia rosyjski rząd wystąpił do Putina o wypowiedzenie konwencji – dokument podpisał premier Michaił Miszustin.
  • W 2022 r. Moskwa zapowiedziała już wyjście z Rady Europy i wypowiedzenie Europejskiej konwencji praw człowieka.

Europejska Konwencja o Zapobieganiu Torturom, przyjęta w 1987 roku przez państwa Rady Europy, ustanowiła unikalny mechanizm prewencyjny, umożliwiający CPT niezapowiedziane wizyty w miejscach pozbawienia wolności, takich jak więzienia, areszty, szpitale psychiatryczne czy jednostki wojskowe. Rosja, po przystąpieniu do Rady Europy w 1996 roku, ratyfikowała konwencję w 1998 roku, zobowiązując się do przestrzegania standardów i współpracy z CPT. W ciągu 27 lat Komitet przeprowadził w Rosji 30 wizyt, przygotowując 27 raportów, z czego tylko cztery opublikowano za zgodą Moskwy.

CPT odegrało istotną rolę w dokumentowaniu naruszeń, takich jak przepełnienie cel, przemoc wobec więźniów czy tortury w Czeczenii. W raporcie z 2017 roku Komitet ujawnił istnienie tajnych więzień w Czeczenii, gdzie dochodziło do nielegalnego przetrzymywania i tortur.

Jednak, jak podkreśla rosyjska aktywistka Olga Romanowa, wpływ CPT był ograniczony – tortury i nieludzkie traktowanie pozostały powszechną praktyką, często za przyzwoleniem władz penitencjarnych. Rosyjski system więziennictwa, niezmieniony od dekad, opiera się na przemocy jako narzędziu politycznej represji, co potwierdzają doniesienia o śmierci opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w kolonii karnej w 2024 roku.

Wycofanie się Rosji z konwencji to kolejny krok po opuszczeniu Rady Europy w marcu 2022 roku, po inwazji na Ukrainę, oraz wypowiedzeniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w czerwcu 2022 roku. Moskwa, odcięta od europejskich instytucji, przestała współpracować z CPT, ignorując prośby o dostęp do więzień i informacje o przypadkach, takich jak śmierć Nawalnego. Decyzja o wyjściu z konwencji, choć formalnie uzasadniona brakiem przedstawiciela w CPT, jest postrzegana jako próba uniknięcia międzynarodowej odpowiedzialności za naruszenia praw człowieka.

Moskwa kontra Rada Europy

Projekt ustawy, złożony przez Putina w Dumie Państwowej, wynika z dekretu premiera Miszustina z 23 sierpnia 2025 roku, który wezwał do wypowiedzenia konwencji i jej protokołów. Rosja twierdzi, że od grudnia 2023 roku nie ma przedstawiciela w CPT z powodu „dyskryminacyjnych” działań Rady Europy, która zablokowała wybór nowego członka. Kirill Kabanov, członek rosyjskiej Rady Praw Człowieka, argumentuje, że takie instytucje są wykorzystywane do wywierania nacisku politycznego, a ich mechanizmy kontrolne są wybiórcze.

Jednak krytycy widzą w tym ruchu przyznanie się do winy. Andrij Sybiha podkreśla, że Rosja, stosując tortury jako element polityki, nie może być częścią konwencji łączącej państwa prawa. Raport ONZ z października 2024 roku potwierdził „powszechne i systematyczne” stosowanie tortur w Rosji, szczególnie wobec ukraińskich jeńców wojennych, co obejmuje bicie, porażenia prądem i gwałty jako broń wojenną. Europejski Trybunał Praw Człowieka (ECHR) w 2024 roku uznał Rosję odpowiedzialną za naruszenia międzynarodowego prawa w Ukrainie, w tym tortury.

Rosyjskie NGO, takie jak Crew Against Torture, ostrzegają, że wycofanie się z konwencji pozbawi więźniów ostatniej formalnej ochrony międzynarodowej. Olga Sadovskaya z tej organizacji podkreśla, że CPT, mimo ograniczeń, przyczyniło się do zmniejszenia przepełnienia cel i poprawy warunków w niektórych zakładach karnych w latach 2000–2010. Jednak od 2014 roku, wraz z pogorszeniem relacji z Radą Europy, wizyty CPT stawały się coraz rzadsze, a ich rekomendacje pozostawały niewdrożone.

Tortury jako narzędzie represji

Rosyjski system penitencjarny, zatrudniający 300 tys. funkcjonariuszy i przetrzymujący 500 tys. więźniów w 2024 roku, jest krytykowany za brutalność i brak reform. Olga Romanowa, szefowa organizacji Russia Behind Bars, twierdzi, że przemoc w więzieniach jest często sankcjonowana przez władze, a funkcjonariusze wierzą, że tortury „ratują ojczyznę”. Przykładem jest przypadek Nawalnego, który zmarł w kolonii karnej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym w lutym 2024 roku w niewyjaśnionych okolicznościach. CPT bezskutecznie domagało się informacji w tej sprawie.

Tortury w Rosji obejmują bicie, pozbawianie snu, podtapianie i elektrowstrząsy, stosowane zarówno wobec więźniów politycznych, jak Nawalny, jak i ukraińskich jeńców wojennych. W 2024 roku ONZ udokumentowało 1,2 tys. przypadków tortur ukraińskich więźniów, w tym 300 przypadków gwałtów.

Były mer Chersonia, Wołodymyr Mykołajenko, przetrzymywany przez rosyjskie siły w 2022 roku, był torturowany za odmowę współpracy z okupantami. Takie praktyki, według ukraińskiego MSZ, są integralną częścią rosyjskiej polityki, a wycofanie się z konwencji ma ukryć „przerażającą prawdę o komorach tortur”.

Rosyjskie władze odpierają zarzuty, twierdząc, że konwencja straciła znaczenie po wyjściu z Rady Europy. Andrei Kortunov z Klubu Wałdajskiego nazywa decyzję „techniczną”, argumentując, że Rosja i tak nie współpracowała z CPT od 2022 roku. Jednak organizacje praw człowieka wskazują, że brak międzynarodowego nadzoru zwiększy bezkarność władz penitencjarnych, szczególnie w koloniach karnych, gdzie rocznie dochodzi do 10 tys. zgłoszeń przemocy.

Rosja chce walczyć ze światem

Wycofanie się z konwencji to część szerszej strategii Moskwy, która od 2022 roku systematycznie zrywa z europejskimi instytucjami. Po inwazji na Ukrainę Rosja została wykluczona z Rady Europy, a Putin podpisał ustawę zwalniającą kraj z obowiązku przestrzegania orzeczeń ECHR po 15 marca 2022 roku. W 2023 roku Rosja wypowiedziała konwencję antykorupcyjną Rady Europy oraz konwencję o ochronie mniejszości narodowych, tłumacząc to utratą wpływu na mechanizmy kontrolne.

Decyzja o wyjściu z konwencji antytorturowej spotyka się z ostrą reakcją międzynarodową. Ukraina, która od 2022 roku dokumentuje rosyjskie zbrodnie wojenne, wzywa do użycia mechanizmów odpowiedzialności, takich jak Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK).

W 2024 roku MTK wydał nakazy aresztowania dla rosyjskich dowódców wojskowych za tortury, choć Rosja, niebędąca sygnatariuszem Statutu Rzymskiego, ignoruje te decyzje. Niemcy, największy europejski sojusznik Ukrainy, zapowiedziały w sierpniu 2025 roku zwiększenie wsparcia dla Kijowa, w tym w dokumentowaniu naruszeń praw człowieka.

Rosja pozostaje sygnatariuszem Konwencji ONZ przeciwko torturom z 1984 roku, nadzorowanej przez Komitet ONZ przeciwko Torturom. Jednak, jak zauważa prawnik Jewgienij Smirnow, jej mechanizmy, oparte na raportach i przeglądach, są mniej skuteczne niż prewencyjne wizyty CPT. W 2024 roku Komitet ONZ wezwał Rosję do zaprzestania tortur, ale brak dostępu do więzień uniemożliwia weryfikację. Rosyjskie NGO, takie jak Team Against Torture, szacują, że 70% przypadków tortur w więzieniach pozostaje niezgłoszonych z powodu strachu przed represjami.

Wpływ na rosyjskie więzienia

Wycofanie się z konwencji oznacza brak zewnętrznego nadzoru nad 700 rosyjskimi zakładami karnymi, w których przetrzymywanych jest 500 tys. więźniów, w tym 30 tys. więźniów politycznych, według danych Russia Behind Bars z 2024 roku. W koloniach karnych, takich jak IK-3 w Jamale, gdzie zmarł Nawalny, warunki są szczególnie surowe – więźniowie pracują w temperaturach poniżej -30°C, a dostęp do opieki medycznej jest ograniczony. CPT w raporcie z 2021 roku, ostatnim przeprowadzonym w Rosji, udokumentowało przepełnienie cel (120% pojemności) i brak ogrzewania w 20% placówek.

Brak wizyt CPT zwiększy ryzyko systemowych naruszeń. W 2024 roku organizacja First Department ujawniła przypadki „zawieszania więźniów za ręce i nogi” w kolonii w Swierdłowsku oraz regularne bicie na zlecenie strażników. Olga Sadovskaya z Crew Against Torture podkreśla, że CPT, mimo ograniczeń, wywierało presję na władze, co czasem prowadziło do uwolnienia pojedynczych więźniów lub drobnych napraw w więzieniach. Po wycofaniu się z konwencji takie działania staną się niemożliwe, a więźniowie stracą ostatnią formę międzynarodowej ochrony.

Rosyjskie więzienia odgrywają także rolę w wojnie z Ukrainą. Od 2022 roku władze rekrutują więźniów do walki, oferując amnestię w zamian za służbę w Grupie Wagnera lub jednostkach „Sztorm-Z”. Według danych Romanowej, 50 tys. więźniów wysłano na front, z czego 80% nie wróciło. Tortury są stosowane jako narzędzie przymusu, a brak nadzoru CPT może pogorszyć warunki dla tych, którzy odmawiają walki.

Ekonomiczne i Społeczne Konsekwencje

Rosyjski system penitencjarny, kosztujący 20 mld USD rocznie, jest kluczowym elementem aparatu represji. Wycofanie się z konwencji pozwoli zaoszczędzić 10 mln USD rocznie na współpracy z CPT, ale zwiększy ryzyko sankcji międzynarodowych, które w 2024 roku kosztowały Rosję 50 mld USD utraconych przychodów z eksportu. Zaostrzenie sankcji, planowane przez UE na koniec 2025 roku, może uderzyć w sektor bankowy, kluczowy dla finansowania więziennictwa.

Społecznie, decyzja pogłębia izolację Rosji. W 2024 roku 1,5 mln Rosjan wyemigrowało, głównie do Turcji, Gruzji i Armenii, z powodu represji i sankcji. Wycofanie się z konwencji może przyspieszyć ten trend, szczególnie wśród młodych profesjonalistów, którzy w sondażach wyrażają obawy o brak praworządności. Rosyjskie NGO przenoszą działalność za granicę, głównie do Wilna i Tbilisi, gdzie kontynuują dokumentowanie naruszeń.

Alternatywne mechanizmy ochrony

Rosja, mimo wyjścia z konwencji, pozostaje sygnatariuszem Konwencji ONZ przeciwko torturom. Jednak jej mechanizmy, oparte na raportach okresowych, są mniej skuteczne. W 2024 roku Komitet ONZ wezwał Rosję do umożliwienia wizyt w więzieniach, ale Moskwa odmówiła, powołując się na „bezpieczeństwo narodowe”. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który w 2024 roku zgłosił brak dostępu do 5 tys. ukraińskich jeńców, również napotyka przeszkody. Organizacje pozarządowe, takie jak Amnesty International, wzywają do stworzenia nowych mechanizmów monitorowania, takich jak niezależne misje ONZ. Jednak Rosja, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa, może blokować takie inicjatywy. Alternatywą są sankcje indywidualne, takie jak lista Magnitskiego, które w 2024 roku objęły 50 rosyjskich urzędników penitencjarnych. Polska i Litwa, liderzy w promowaniu takich sankcji, planują rozszerzenie listy o 100 nazwisk w 2026 roku.

Źródło: PAP / Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu