Dania rozważa zakup samolotów patrolowych Boeing P-8 Poseidon do nadzoru nad Wyspami Owczymi i Grenlandią, aby wzmocnić ochronę Arktyki i północnego Atlantyku, przy rosnącym zagrożeniu ze strony rosyjskich okrętów podwodnych.
- Dania planuje zakup samolotów Boeing P-8 Poseidon do zwalczania okrętów podwodnych i patrolu Arktyki. Wydatki mogą sięgać miliardów dolarów, możliwe zakupy w ramach współpracy NATO dla lepszej ceny. W razie niemożności wspólnych zakupów, Dania pozyska P-8 samodzielnie.
- Decyzja jest odpowiedzią na rosnące zagrożenie w Arktyce, w tym ruchy rosyjskich okrętów podwodnych. Obecnie Dania prowadzi ćwiczenia wojskowe na Grenlandii z udziałem europejskich żołnierzy NATO.
- Używane samoloty Challenger mają problemy techniczne, powodując luki w nadzorze nad korytarzem GIUK (Grenlandia, Islandia, Wielka Brytania, Wyspy Owcze).
- Rosja aktywnie monitoruje obszar, prawdopodobnie w celu potencjalnego sabotowania podmorskich kabli i infrastruktury w razie konfliktu.
Duński minister obrony Troels Lund Poulsen ogłosił, że siły zbrojne Danii rozważają zakup floty samolotów patrolowych Boeing P-8 Poseidon, które mają wzmocnić zdolności do zwalczania okrętów podwodnych i nadzoru nad Wyspami Owczymi oraz Grenlandią. Inwestycja, szacowana na kilka miliardów dolarów, ma wypełnić luki w monitoringu kluczowego korytarza GIUK, gdzie rosyjskie okręty podwodne regularnie prowadzą działania rozpoznawcze. Dania preferuje współpracę z sojusznikami NATO, takimi jak Norwegia, która już dysponuje pięcioma P-8, ale jest gotowa działać samodzielnie, jeśli negocjacje z partnerami nie przyniosą efektu. Decyzja wynika z rosnących zagrożeń w Arktyce, w tym aktywności Rosji oraz wcześniejszych deklaracji Donalda Trumpa dotyczących jurysdykcji USA nad tym regionem.
Zakup samolotów P-8 ma charakter zarówno modernizacyjny, jak i strategiczny. Obecnie duńskie Challenger 604, wykorzystywane do patroli, borykają się z awariami i ograniczonym zasięgiem, co utrudnia nadzór nad rozległymi akwenami Arktyki i północnego Atlantyku. P-8 Poseidon, oparty na cywilnym Boeing 737, jest wyposażony w sonary, radary i systemy antyokrętowe, co umożliwia wykrywanie i śledzenie okrętów podwodnych na dużych odległościach oraz prowadzenie długotrwałych misji – nawet do 10 godzin nad wodami Arktyki. Poulsen podkreślił, że choć inwestycja wymaga znacznych środków finansowych, jest niezbędna dla bezpieczeństwa Danii i sojuszników w regionie.
Dania analizuje zakup P-8 od maja 2025 roku, koncentrując się na potrzebach arktycznych i północnoatlantyckich. Minister obrony wskazał, że preferowane są wspólne zakupy w ramach NATO, co mogłoby obniżyć koszty i zwiększyć interoperacyjność sił sojuszniczych. Jednak w razie braku porozumienia Kopenhaga jest gotowa zrealizować program samodzielnie. Zakup P-8 wpisuje się w szerszą strategię Danii, której celem jest utrzymanie kontroli nad Grenlandią i Wyspami Owczymi, kluczowymi dla bezpieczeństwa północnego Atlantyku oraz dla nadzoru nad nowymi szlakami morskimi otwierającymi się wskutek topnienia lodów w Arktyce.
Arktyka topnieje, zagrożenia rosną
Arktyka staje się strategiczną areną, gdzie topnienie lodu otwiera nowe szlaki morskie, ale zwiększa także konkurencję o zasoby i wpływy. Dania, z Grenlandią jako autonomicznym terytorium, pełni rolę strażnika regionu, gdzie rosnące temperatury odsłaniają luki w obronie. W 2025 roku lodowa pokrywa w Arktyce zmniejszyła się o 12 procent w porównaniu z 2020 rokiem, co ułatwia rosyjskim okrętom podwodnym dostęp do Atlantyku. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen, powołując się na dane Duńskiej Służby Wywiadu Obronnego, ostrzegł, że Rosja aktywnie mapuje korytarz GIUK, kluczowy dla NATO, przygotowując się do potencjalnych sabotaży na kablach komunikacyjnych i energetycznych. Grenlandia, zajmująca 2,1 miliona kilometrów kwadratowych, jest centralnym elementem duńskiej strategii arktycznej. W 2025 roku Dania ogłosiła inwestycje w wysokości 1,6 miliarda koron duńskich (253 miliony dolarów) na lata 2026–2029, koncentrując się na opiece zdrowotnej, infrastrukturze lotnisk i drogowej, co wzmacnia zarówno obecność cywilną, jak i wojskową. Poulsen podkreślił, że Grenlandia, pozbawiona własnych sił zbrojnych, w pełni polega na Duńskich Siłach Zbrojnych, a nowe inwestycje są reakcją na rosnące napięcia globalne. W sierpniu 2025 roku Dania przeprowadziła ćwiczenia PASSEX z Francją w pobliżu Qaqortoq, symulując obronę wybrzeża i reagowanie na zagrożenia hybrydowe.
Działania Rosji w Arktyce stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu. W 2024 roku Flota Północna zwiększyła patrole o 30 procent, a okręty jądrowe zbliżały się do GIUK. Duński wywiad alarmował, że Kreml testuje reakcje NATO, mapując korytarz za pomocą sonobojów i dronów podwodnych. Dania, z Wyspami Owczymi w składzie terytorialnym, musi monitorować te ruchy, gdyż GIUK to strategiczna brama do Atlantyku, przez którą przechodzi 90 procent światowego handlu morskiego. Topnienie lodu, według prognoz, doprowadzi do utraty 40 procent pokrywy lodowej do 2050 roku, otwierając Północno-Zachodni Przejście, ale zwiększając ryzyko napięć i konfliktów.
Boeing P-8 Poseidon rewolucjonizuje patrole
Boeing P-8 Poseidon to zaawansowany samolot patrolowy, oparty na cywilnym Boeing 737, zaprojektowany do zwalczania okrętów podwodnych i prowadzenia rekonesansu morskiego. Dania rozważa zakup floty P-8, widząc w niej narzędzie do wypełnienia luk w nadzorze nad Arktyką i północnym Atlantykiem. Minister obrony Troels Lund Poulsen wskazał, że koszt inwestycji może sięgnąć miliardów dolarów, ale samoloty zapewnią długie loty o zasięgu 7500 km i skuteczne systemy sonaru, radarów i uzbrojenia. P-8 jest używany przez USA, Norwegię i Wielką Brytanię, wyposażony w radary AN/APY-10 i torpedy Mk 54, co czyni go idealnym do monitoringu korytarza GIUK. Produkcja P-8 odbywa się w Renton w stanie Waszyngton. Dla US Navy planowane jest 120 maszyn, a w 2025 roku pierwsze egzemplarze trafiły do Niemiec. Dania, z przestarzałymi Challengerami 604, potrzebuje następcy, bo obecne samoloty mają ograniczony zasięg i problemy techniczne, które tworzą luki w monitoringu. Poulsen preferuje współpracę z Norwegią, posiadającą pięć P-8, co pozwoliłoby obniżyć koszty o 20 procent i zwiększyć interoperacyjność. W maju 2025 roku analizy duńskiego ministerstwa obrony potwierdziły, że P-8 jest najlepszym wyborem, z możliwością pełnej integracji z systemami F-35. Zakup P-8 to inwestycja w przyszłość. Samolot, obsługiwany przez załogę 9 osób, może operować w temperaturach do -50°C, co jest idealne dla arktycznych warunków. W 2024 roku Norwegia używała P-8 do patroli w Barents Sea, wykrywając rosyjskie okręty z 95-procentową skutecznością. Dania mogłaby wykorzystać P-8 do ochrony Wysp Owczych, gdzie rosyjskie podwodne drony zagrażają kablom komunikacyjnym. Poulsen podkreślił, że samodzielny zakup pozostaje opcją, jeśli NATO nie osiągnie porozumienia w sprawie wspólnej floty.
Trump rzuca cień na Grenlandię
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie wyrażał ambicje wobec Grenlandii, a w styczniu 2025 roku deklarował, że Stany Zjednoczone potrzebują kontroli nad wyspą dla bezpieczeństwa narodowego. Jego wypowiedzi wywołały protesty w Nuuk. Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen jasno odpowiedział, że wyspa nie jest na sprzedaż i podkreślił pełną autonomię Grenlandii w ramach Królestwa Danii. W 2019 roku Trump proponował zakup Grenlandii, ale Dania odrzuciła ofertę. W 2025 roku jego retoryka była jeszcze bardziej zdecydowana. W lutym 2025 roku Dania wezwała ambasadora USA po doniesieniach o tajnych kampaniach wpływu na wyspie. Trump mianował Kena Howery’ego ambasadorem w Kopenhadze, co miało umożliwić negocjacje w sprawie strategicznych surowców, w tym minerałów rzadkich. Trump twierdził, że dostęp do nich jest „absolutną koniecznością” dla USA.
Reakcja Danii była natychmiastowa i zdecydowana. W styczniu 2025 roku rząd zapowiedział zwiększenie inwestycji obronnych na Grenlandii, w tym modernizację lotniska w Kangerlussuaq, przystosowując je do przyjmowania samolotów F-35. Minister obrony Troels Lund Poulsen podkreślił wzrost obecności wojskowej, z budżetem 400 milionów dolarów na drony i systemy nadzoru. Trump, przebywając w Mar-a-Lago, groził wprowadzeniem ceł na Danię, jeśli nie dojdzie do porozumienia, co dodatkowo pogłębiło napięcia transatlantyckie. Mieszkańcy Grenlandii, liczący 56 tys. osób, protestowali przed konsulatem USA w Nuuk, skandując hasła „Grenlandia należy do Grenlandczyków”. Wybory w marcu 2025 roku, wygrane przez Demokratów, opóźniły referendum niepodległościowe, a rząd skoncentrował się na współpracy z Danią i wzmocnieniu obronności. Presja Trumpa przyspieszyła jednak duńskie inwestycje i modernizację infrastruktury wojskowej, jednocześnie pokazując determinację Grenlandii i Danii w obronie suwerenności wyspy.
Źródło: Reuters

