Chiński dron „Mosquito” i globalny wyścig w miniaturyzacji

Chiny zaprezentowały przełomowego drona „Mosquito” wielkości komara, zasilanego sztuczną inteligencją, przeznaczonego do tajnych misji szpiegowskich. Choć jest to osiągnięcie w dziedzinie miniaturyzacji, podobne technologie rozwijane są od lat w USA i Europie. Czy chiński mikrodron wyprzedza konkurencję, czy jest jedynie kolejnym krokiem w globalnym wyścigu technologicznym?

W czerwcu 2025 roku chińska stacja CCTV-7, nadawca wojskowy, zaprezentowała mikrodrona wielkości komara, opracowanego przez Narodowy Uniwersytet Technologii Obronnych (NUDT) w prowincji Hunan. Dron, nazwany „Mosquito”, ma zaledwie 2 cm długości, 3 cm szerokości i waży mniej niż 0,3 grama, co czyni go niemal niewidocznym gołym okiem. Wyposażony w dwa liściaste skrzydła i trzy cienkie jak włosy nogi, naśladuje ruchy prawdziwego owada, umożliwiając dyskretną infiltrację i omijanie konwencjonalnych systemów radarowych.

Jak wyjaśnił Liang Hexiang, student NUDT, podczas prezentacji na CCTV: „Miniaturowe roboty bioniczne, takie jak ten, są szczególnie odpowiednie do zwiadu informacyjnego i misji specjalnych na polu bitwy”. Dron jest sterowany za pomocą smartfona, a jego konstrukcja obejmuje ultraminiaturowe kamery, mikrofony i sensory do zbierania obrazów, dźwięków oraz sygnałów elektronicznych. Czterowingowy prototyp, również pokazany w raporcie, zwiększa zwrotność i precyzję w ciasnych przestrzeniach, takich jak budynki czy tunele.

Jednak chiński „Mosquito” budzi zarówno podziw, jak i obawy. Eksperci, jak Sam Bresnick z Georgetown’s Centre for Security and Emerging Technology, wskazują, że jego niewielki rozmiar umożliwia szpiegowanie w pomieszczeniach zamkniętych, śledzenie osób czy podsłuchiwanie rozmów. Z drugiej strony, ograniczenia, takie jak krótki czas lotu wynikający z małej baterii i ograniczona pojemność ładunku, sprawiają, że dron pozostaje prototypem laboratoryjnym, a nie gotowym narzędziem bojowym.

Amerykańskie i europejskie odpowiedniki

Chiński dron nie jest pionierskim osiągnięciem, jak sugerują niektóre źródła. Stany Zjednoczone i Europa od lat rozwijają podobne technologie mikrodronów, które w niektórych aspektach przewyższają „Mosquito” pod względem funkcjonalności i wszechstronności.

RoboBee (USA)

Uniwersytet Harvarda, we współpracy z Wyss Institute, zaprezentował w 2019 roku projekt RoboBee, mikrodrona inspirowanego biologią pszczół. Ten dron, o rozmiarach zbliżonych do monety (ok. 1,5 cm długości i wadze 0,1 grama), jest zdolny do lotu, lądowania za pomocą sił elektrostatycznych oraz przechodzenia z wody na powierzchnię, co czyni go bardziej wszechstronnym niż chiński odpowiednik.

RoboBee, choć początkowo rozwijany z myślą o zastosowaniach cywilnych, takich jak monitorowanie środowiska, zapylanie roślin czy operacje poszukiwawczo-ratownicze, ma potencjał militarny. Wyposażony w sztuczne mięśnie napędzane impulsami elektrycznymi, potrafi wykonywać ruchy skrzydłami z częstotliwością 120 razy na sekundę, co zapewnia wysoką manewrowość. W odróżnieniu od „Mosquito”, RoboBee nie jest projektem stricte wojskowym, ale jego technologia może być łatwo zaadaptowana do celów szpiegowskich.

Black Hornet 4 (Norwegia/USA)

Norweski Black Hornet 4, produkowany przez Teledyne FLIR Defence, to obecnie najmniejszy dron operacyjny używany przez siły zbrojne NATO, w tym USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Australii i Polski. Mierzący około 15 cm długości i ważący 70 gramów, przypomina mały helikopter, a nie owada, ale oferuje zaawansowane możliwości rozpoznawcze.

Wyposażony w kamery termowizyjne, optykę do słabego oświetlenia i zaszyfrowaną komunikację, osiąga zasięg do 2 km i czas lotu do 30 minut, co znacznie przewyższa możliwości chińskiego „Mosquito” pod względem wytrzymałości i funkcjonalności.

Black Hornet 4, nagrodzony w 2025 roku przez Departament Obrony USA nagrodą Blue UAS Refresh, jest wykorzystywany m.in. przez ukraińskie siły specjalne do rozpoznania w rejonie Kurska od 2022 roku. Jego konstrukcja, choć większa niż „Mosquito” czy RoboBee, jest zoptymalizowana pod kątem trwałości, odporności na warunki pogodowe i niezawodności w warunkach bojowych, co czyni go bardziej praktycznym na polu walki.

Od 2006 roku DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) rozwija projekt Hybrid Insect Micro-Electro-Mechanical Systems, który polega na wszczepianiu mikroelektroniki w prawdziwe owady, takie jak karaluchy czy chrząszcze, do celów szpiegowskich. Te „cyborgi owadzie” są sterowane impulsami elektrycznymi, co pozwala na precyzyjne kierowanie ich ruchem. Choć projekt ten różni się od w pełni mechanicznych dronów, pokazuje zaawansowanie USA w miniaturyzacji szpiegowskiej.

Chiński Uniwersytet Beihang opracował biologicznego robota-owada, który porusza się bez przewodów z niezwykłą szybkością, zdolny do przemieszczania się w ciasnych przestrzeniach. Choć nie jest to dron latający, pokazuje, że Chiny rozwijają różnorodne technologie bioniczne.

Czy Chiny wyprzedzają konkurencję?

Chiński dron „Mosquito” jest zaawansowanym osiągnięciem w dziedzinie miniaturyzacji, szczególnie dzięki integracji sztucznej inteligencji, która może zwiększać autonomię w rozpoznawaniu celów czy nawigacji. Jednak jego ograniczenia, np. krótki czas lotu (prawdopodobnie kilka minut z powodu małej baterii) i brak potwierdzonego wdrożenia operacyjnego, wskazują, że pozostaje prototypem.

W porównaniu do RoboBee, chiński dron jest bardziej zorientowany na zastosowania militarne, ale ustępuje mu pod względem wszechstronności (np. zdolności do operacji w wodzie). Black Hornet 4, choć większy, jest już sprawdzonym narzędziem w warunkach bojowych, co daje mu przewagę w praktycznym zastosowaniu. Amerykański projekt HI-MEMS pokazuje, że USA eksplorują alternatywne podejścia do miniaturyzacji szpiegowskiej, które mogą być trudniejsze do przeciwdziałania niż mechaniczne drony.

Eksperci wskazują, że chiński „Mosquito” ma ograniczony potencjał na polu bitwy z powodu krótkiego zasięgu i małej pojemności ładunku, ale może być skuteczny w szpiegostwie w pomieszczeniach zamkniętych. Timothy Heath z Rand Corporation podkreśla, że takie drony mogą być użyte do podsłuchiwania czy śledzenia osób, ale ich miniaturyzacja ogranicza możliwości przesyłania danych na duże odległości.

Potencjalne zastosowania i zagrożenia

Chiński „Mosquito” i podobne mikrodrony mają szerokie zastosowania, zarówno militarne, jak i cywilne:

  • Rozpoznanie w środowiskach miejskich, infiltracja baz wojskowych, podsłuchiwanie rozmów, przechwytywanie sygnałów elektronicznych.
  • Operacje poszukiwawczo-ratownicze, monitorowanie środowiska, zapylanie roślin (RoboBee), czy nawet potencjalne zastosowania medyczne, takie jak precyzyjne dostarczanie leków.

Jednak technologia ta budzi poważne obawy. Eksperci ostrzegają przed potencjalnym użyciem mikrodronów do szpiegostwa, cyberprzestępczości (np. hakowanie sieci) czy nawet biowojny, gdyby zostały wyposażone w toksyny. Brytyjska futurolog Tracey Follows sugeruje, że drony z AI mogą działać autonomicznie, co rodzi ryzyko niekontrolowanych działań, przypominających scenariusze z serialu „Black Mirror”.

Źródło: Euronews / Newsweek

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu