Szwecja zwiększy wydatki obronne do 2,8% PKB w 2026 roku. Największe dozbrojenie od zimnej wojny

Szwecja przeznaczy w 2026 roku dodatkowe 26,6 mld koron (2,87 mld USD) na obronność, co podniesie wydatki wojskowe do 2,8% PKB. Rząd premiera Ulfa Kristerssona podkreśla, że to największe od czasów zimnej wojny dozbrojenie, związane z członkostwem w NATO i rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji.

  • Budżet Szwecji na 2026 r. przewiduje dodatkowe 26,6 mld koron na siły zbrojne. Wydatki obronne wzrosną do 2,8% PKB, powyżej wymaganego minimum NATO (2%).
  • Rząd planuje dalsze zwiększanie nakładów – do 3,5% PKB w 2030 r., jeśli NATO podniesie cele wydatkowe do 3–4%. Finansowanie ma opierać się głównie na kredytach, aby przyspieszyć modernizację obrony.
  • Budżet obejmie zakup systemów obrony powietrznej, dronów i artylerii rakietowej.
  • Premier Ulf Kristersson zaznaczył, że Rosja jest obecnie głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju.

Szwecja przez ponad dwa wieki utrzymywała politykę neutralności, która kształtowała jej tożsamość od czasów II wojny światowej. Jednak inwazja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku przyspieszyła zmianę kursu w polityce bezpieczeństwa kraju. Premier Ulf Kristersson, kierujący centroprawicowym rządem, ogłosił w marcu 2024 roku formalne przystąpienie Szwecji do NATO, kończąc tym samym długoletnią izolację wojskową. Decyzja ta spotkała się z poparciem 55 procent Szwedów w sondażach i otworzyła krajowi drzwi do zbiorowej obrony, w ramach której artykuł 5 traktatu NATO gwarantuje wzajemną pomoc w przypadku ataku. W przemówieniu do Riksdagu Kristersson podkreślił, że Rosja stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Szwecji, co wymaga natychmiastowej reakcji w postaci zwiększonych wydatków obronnych.

Proces przystąpienia do NATO nie był prosty. Referendum w 2022 roku wykazało wewnętrzne podziały, a opozycja socjaldemokratyczna początkowo wyrażała sceptycyzm wobec członkostwa w sojuszu. Po fińskim wejściu do NATO w kwietniu 2023 roku Szwecja nie mogła jednak dłużej zwlekać, zwłaszcza w obliczu nasilających się rosyjskich manewrów na Morzu Bałtyckim. Kristersson negocjował warunki z Turcją i Węgrami, wydając na koncesje ponad 100 miliardów koron w formie pomocy dla Ukrainy oraz reform antyterrorystycznych. W rezultacie Szwecja stała się 32. członkiem NATO, zobowiązując się do wydatków obronnych na poziomie 2 procent PKB. Już w 2024 roku wydatki te przekroczyły ten próg, osiągając 2,1 procent PKB. Zwrot polityki bezpieczeństwa został poparty również przez króla Karola XVI Gustawa w jego orędziu, co oznaczało koniec ery pacyfizmu i zastąpienie go pragmatyzmem w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Zmiana polityki Szwecji wywarła wpływ na całą Skandynawię. Norwegia i Dania zwiększyły swoje wydatki obronne o 10 procent, reagując na rosnące napięcia w regionie. Kristersson w rozmowach z sekretarzem generalnym NATO, Jensem Stoltenbergiem, zaoferował szwedzkie siły morskie i lotnictwo do wspólnych ćwiczeń na Morzu Bałtyckim. W 2025 roku Szwecja wysłała batalion na Łotwę w ramach wzmocnionej obecności NATO na wschodniej flance. Jednostka liczyła 1000 żołnierzy i została wyposażona w sprzęt o wartości 5 miliardów koron. Decyzja ta, zatwierdzona przez Riksdag, objęła również udostępnienie baz w Göteborgu i Malmö dla amerykańskich sił. Szwedzkie okręty podwodne rozpoczęły regularne patrole cieśnin duńskich, co wzmocniło obecność NATO w regionie.

Neutralność, przez dziesięciolecia symbol pokojowego charakteru Szwecji, obecnie jawi się jako relikt przeszłości. Kristersson w wywiadzie dla SVT przyznał, że wojna na Ukrainie pokazała, iż izolacja nie chroni przed agresją. Rząd zwiększył roczny pobór do armii z 4000 do 8000 rekrutów, kładąc nacisk na cyberobronę oraz obronę cywilną. W 2024 roku Szwecja wydała 50 miliardów koron na modernizację myśliwców Gripen, które obecnie służą NATO w symulacjach ataku na Kaliningrad. Finansowanie tej transformacji pochodziło z deficytu budżetowego i choć wywołało kontrowersje wśród lewicy, Riksdag wyraził jednomyślne poparcie dla polityki bezpieczeństwa.

Rosyjska inwazja na Ukrainę wstrząsa Bałtykiem

Rosyjska pełnoskalowa inwazja na Ukrainę 24 lutego 2022 roku wstrząsnęła szwedzką elitą polityczną, ujawniając kruchość neutralności w obliczu imperialnych ambicji Kremla. Szwecja, dysponująca 800-kilometrową granicą morską na Bałtyku, natychmiast zwiększyła patrole okrętowe, wysyłając fregaty Visby w kierunku Gotlandii, wyspy o kluczowym znaczeniu strategicznym dla kontroli Morza Bałtyckiego. Premier Ulf Kristersson w orędziu do narodu nazwał inwazję „aktem agresji, który zagraża całej Europie”, co zainicjowało falę pomocy wojskowej dla Kijowa – od 25 miliardów koron w 2024 roku na broń po 40 miliardów w 2025 roku, obejmującą systemy Patriot i artylerię. Działania te, koordynowane z NATO, pokazały, że Sztokholm nie zamierza pozostawać bierny wobec konfliktu na swoich granicach.

Inwazja ujawniła również rosyjskie plany wobec Szwecji. Dokumenty FSB, ujawnione przez ukraiński wywiad, wskazywały na zainteresowanie Szwecją jako „następnym celem” po Ukrainie, co przyspieszyło decyzję o przystąpieniu do NATO. W marcu 2022 roku Kristersson ogłosił pakiet 100 miliardów koron na dozbrojenie kraju, koncentrując inwestycje na obronie powietrznej i marynarce wojennej, gdzie rosyjskie okręty z Bałtyckiej Floty stanowiły zagrożenie dla szwedzkich szlaków handlowych. Szwecja, eksportująca 90 procent energii przez Morze Bałtyckie, nie mogła ryzykować blokady transportu, co wymusiło inwestycje w miny morskie oraz drony podwodne.

W 2023 roku rosyjskie ataki hybrydowe, takie jak cyberhacking szwedzkich sieci, potwierdziły potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa, prowadząc do utworzenia Narodowej Agencji Cyberbezpieczeństwa. Wpływ inwazji na gospodarkę był natychmiastowy. Inflacja wzrosła o 2 punkty procentowe w związku z sankcjami, ale rząd argumentował, że koszt braku działań byłby znacznie wyższy. Kristersson w negocjacjach z Unią Europejską pozyskał fundusze na modernizację obrony, w tym 10 miliardów euro z Europejskiego Funduszu Obronnego.

NATO staje się szwedzką tarczą

Przystąpienie Szwecji do NATO w marcu 2024 roku po fińskim wejściu oznaczało fundamentalną zmianę w polityce bezpieczeństwa kraju, który przez ponad dwa wieki utrzymywał neutralność. Decyzja ta wynikała z rosnącego zagrożenia ze strony Rosji po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku oraz z intensyfikacji rosyjskich manewrów wojskowych na Morzu Bałtyckim. Szwecja zyskała możliwość uczestniczenia w zbiorowej obronie przewidzianej w artykule 5 NATO, co znacząco wzmocniło wschodnią flankę sojuszu. Premier Ulf Kristersson, negocjując z sojusznikami, zobowiązał Szwecję do wysłania w 2025 roku 1000 żołnierzy na Łotwę, gdzie batalion piechoty wyposażony w bojowe wozy CV90 i systemy antydronowe ma zapewniać bezpieczeństwo regionu. Decyzja została jednogłośnie zatwierdzona przez Riksdag, a rotacje batalionu mają odbywać się co sześć miesięcy, co wiąże się z rocznym kosztem około 10 miliardów koron.

Wkład Szwecji w NATO obejmuje również modernizację sprzętu wojskowego i intensyfikację patroli powietrznych i morskich. Szwedzkie myśliwce Gripen C/D wyposażone w radar AESA patrolują przestrzeń powietrzną Bałtyku, realizując średnio 100 lotów miesięcznie. Kristersson negocjował z USA zakup 60 samolotów F-35 za 150 miliardów koron, co umożliwia Szwecji wzmocnienie zdolności obrony powietrznej i interoperacyjność z siłami sojuszniczymi. W zakresie obrony morskiej szwedzkie okręty podwodne klasy A26 z napędem niezależnym od powietrza (AIP) patrolują strategiczne cieśniny i chronią szlaki handlowe na Bałtyku. W 2024 roku Szwecja wysłała również niszczyciele do Morza Śródziemnego, wspierając misje NATO przeciw piratom, co pokazuje zdolność szwedzkiej marynarki do operowania poza regionem Bałtyku. Cała modernizacja, finansowana z budżetu na poziomie 2,1 procent PKB, pozwala Szwecji spełnić wymogi NATO przed terminem.

Obrona Szwecji w ramach NATO obejmuje również aspekty wywiadowcze i cyberbezpieczeństwo. Szwedzka Agencja Wywiadu Radiowego (FRA) dzieli informacje z sojusznikami, monitorując ruchy rosyjskich okrętów w Zatoce Botnickiej oraz cyberaktywność państw wroga. W 2024 roku powstało w Sztokholmie centrum obrony hybrydowej zatrudniające 500 specjalistów, którzy analizują zagrożenia i dzielą dane w czasie rzeczywistym z partnerami, w tym z amerykańską NSA. Kristersson wykorzystał również presję polityczną i dyplomatyczną, zdobywając poparcie Stanów Zjednoczonych do podniesienia krajowego celu wydatków obronnych do 3,5 procent PKB, co przyspieszyło realizację programów modernizacji sił zbrojnych.

Dozbrojenie bije zimnowojenne rekordy

Dozbrojenie Szwecji od 2022 roku stanowi największy i najbardziej kompleksowy program modernizacji sił zbrojnych od czasów zimnej wojny, z wydatkami przekraczającymi 100 miliardów koron w pierwszych latach, co przewyższało inwestycje z lat 80. Premier Ulf Kristersson ogłosił w marcu 2025 roku ambitny plan modernizacji warty 300 miliardów koron do 2035 roku, finansowany głównie poprzez kredyty państwowe, z głównym naciskiem na rozwój zdolności powietrznych i morskich. W 2026 roku przewidziano przeznaczenie 26,6 miliarda koron na systemy obrony powietrznej Patriot i NASAMS, obejmujące 20 baterii przeznaczonych do ochrony przed pociskami takimi jak Iskander. Zakupy te realizowane są w porozumieniu z Raytheon i mają zostać w pełni zainstalowane do 2027 roku, tworząc nowoczesną sieć antyrakietową w strategicznych regionach Szwecji.

W odróżnieniu od zimnowojennego podejścia, które skupiało się na masowej liczbie czołgów, takich jak Strv 103, współczesne dozbrojenie Szwecji kładzie silny nacisk na nowe technologie, w tym drony. W 2025 roku armia zakupiła 500 dronów Bayraktar TB2 od Turcji za 10 miliardów koron, które będą integrowane z systemami Gripenów, co umożliwi szybkie wykrywanie celów i precyzyjne uderzenia. Kristersson, przemawiając w Riksdagu, podkreślił, że decyzja ta wynikała z doświadczeń z Ukrainy, gdzie drony znacząco zmieniły taktykę działań bojowych. W 2024 roku Szwecja przeznaczyła również 20 miliardów koron na zakup amunicji, w tym pocisków 155 mm do haubic Howitzer 77B produkowanych w Karlskoga, co wspiera wzrost potencjału artyleryjskiego. Cały program przewiduje zwiększenie liczby zawodowych żołnierzy z 30 tysięcy do 50 tysięcy do 2030 roku.

Dozbrojenie obejmuje także nowoczesną marynarkę wojenną. Od 2026 roku w Bałtyku patrolować będą nowe korwety klasy Visby z technologią stealth, w co inwestycja wyniosła 30 miliardów koron. Rosnąca obecność rosyjskich sił, szacowana na 200 okrętów w regionie, wymaga inwestycji w torpedy, miny morskie i pociski rakietowe. W 2025 roku Szwecja podpisała kontrakt z Saab na dostawę rakiet RBS 15 Mk3 o zasięgu 200 km, za kwotę 15 miliardów koron, co wzmocni zdolności odstraszania w regionie Bałtyku. Modernizacja uwzględnia również elementy cyberbezpieczeństwa i integrację sztucznej inteligencji w symulacjach taktycznych, co nadaje projektowi nowoczesny charakter.

Szwedzkie inwestycje obejmują również artylerię dalekiego zasięgu. W 2026 roku planowane jest pozyskanie 100 wyrzutni HIMARS od Lockheed Martin, wraz z amunicją GMLRS, w ramach kontraktu o wartości 40 miliardów koron. Kristersson w czasie wizyty w Waszyngtonie negocjował także transfer technologii, który przyspieszy produkcję komponentów lokalnie w Szwecji. W 2024 roku ogłoszono przetargi na 50 miliardów koron dotyczące modernizacji czołgów Leopard 2A7, obejmujące 200 maszyn, co pozwala na znaczące wzmocnienie sił lądowych. Całość tych działań jest finansowana przy utrzymaniu deficytu budżetowego na poziomie 2 procent PKB, co pokazuje determinację Szwecji w budowaniu nowoczesnych i interoperacyjnych sił zbrojnych zdolnych do działania w ramach NATO.

Nowy cel NATO zmienia reguły gry

Od 2025 roku Szwecja stała się jednym z liderów NATO w zakresie wydatków obronnych, odpowiadając na presję sojuszu, a zwłaszcza byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który postulował zwiększenie minimalnego poziomu nakładów do 3,5 procent PKB. Premier Ulf Kristersson przyjął to jako strategiczne wyzwanie, zobowiązując kraj do osiągnięcia 3,1 procent PKB na obronę do 2028 roku, a w perspektywie 2030 roku dążąc do pełnego poziomu 3,5 procent. Na szczycie NATO w lipcu 2025 roku Kristersson aktywnie wspierał sekretarza generalnego Jensa Stoltenberga w podnoszeniu stawki wydatków, argumentując, że dotychczasowe 2 procent stanowi absolutne minimum w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.

Strategia Szwecji opiera się na kredytach państwowych w wysokości 300 miliardów koron, przeznaczonych na zakupy sprzętu, modernizację armii i rozwój infrastruktury obronnej, co stawia kraj w roli wzoru do naśladowania dla innych państw członkowskich NATO. Podczas szczytu w Wilnie w 2024 roku potwierdzono oficjalnie 2 procent PKB jako poziom minimalny, jednak naciski ze strony Trumpa i innych członków sojuszu doprowadziły do dyskusji o podniesieniu wymagań nawet do 5 procent. Kristersson określił to jako „konieczność solidarności”, podkreślając, że wysoka gotowość militarna wzmacnia bezpieczeństwo całej Europy.

Szwecja, dysponując gospodarką wartą około 600 miliardów euro, planuje w 2026 roku przeznaczyć 25 miliardów koron na obronę, z czego 10 miliardów przypadnie na zakupy sprzętu i systemów uzbrojenia. Stoltenberg wielokrotnie chwalił Sztokholm za przywództwo i przykład dla pozostałych członków, a w planach Szwecji jest zwiększenie udziału wydatków do 4 procent PKB w wybranych obszarach, zwłaszcza w nowoczesnych systemach powietrznych i morskich.

Nowy cel wydatków 3,5 procent PKB wywiera presję na całą Europę – Polska już osiąga około 4 procent, Estonia 3 procent, podczas gdy kraje jak Francja pozostają w tyle i muszą przyspieszyć reformy. Kristersson lobbował w Brukseli za utworzeniem funduszu UE na wspólne zakupy zbrojeniowe, przewidując finansowanie w wysokości 100 miliardów euro oraz model kredytowy z pożyczkami z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na 200 miliardów koron.

Wsparcie dla Ukrainy cementuje sojusz

Od 2022 roku Szwecja konsekwentnie zwiększa swoje wsparcie dla Ukrainy, traktując je jako integralną część strategii bezpieczeństwa Bałtyku i umacniania pozycji w NATO. W 2025 roku budżet pomocy wojskowej dla Kijowa osiągnął 40 miliardów koron, w tym dostawy artylerii Archer i amunicji, co w znaczący sposób wzmocniło ukraińskie siły na froncie wschodnim. Premier Ulf Kristersson odwiedził Kijów, podpisując umowy na szkolenie 1000 ukraińskich żołnierzy w obsłudze Gripenów, z kosztem 5 miliardów koron, co nie tylko podnosi zdolności bojowe Ukrainy, ale również zacieśnia współpracę wojskową w ramach NATO. W 2024 roku Szwecja dostarczyła 1000 przeciwpancernych wyrzutni NLAW, które skutecznie niszczyły rosyjskie czołgi, demonstrując gotowość Sztokholmu do działania w realnym konflikcie i wzmacniając bezpieczeństwo regionu. Wsparcie Szwecji obejmuje również komponent humanitarny i medyczny. Na szpitale polowe, sprzęt ratunkowy i psyony przekazano 10 miliardów koron, w tym dostawy do Charkowa, gdzie systemy medyczne ratowały życie cywilom i żołnierzom. W 2025 roku do Ukrainy trafiło 50 pojazdów bojowych CV90, a w 2023 roku Szwecja przeznaczyła 25 miliardów koron na wyposażenie i logistykę, co umożliwiło ratowanie tysięcy istnień ludzkich i wzmocniło front humanitarny.

Szwedzka strategia obejmuje też wsparcie technologiczne i dronowe. W 2025 roku Szwecja przekazała Ukrainie 200 dronów Switchblade, co pozwala na skuteczne neutralizowanie zagrożeń artyleryjskich i manewrów przeciwnika. Kristersson podkreśla, że takie dostawy osłabiają potencjał rosyjski, jednocześnie chroniąc własne terytorium i sojuszników w NATO. W ramach inicjatyw międzynarodowych Szwecja proponuje utworzenie wspólnego funduszu dla Ukrainy, z wkładem 50 miliardów koron od państw członkowskich NATO, co pokazuje, że pomoc militarna łączy się z solidarnością sojuszniczą i budowaniem zaufania strategicznego.

Źródło: Reuters, PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu