Komisja Europejska potwierdziła, że biopaliwa sojowe przyczyniają się do wylesiania i emisji CO₂, dlatego zostaną wycofane z listy surowców zaliczanych do celów OZE w UE.
- Komisja Europejska postanowiła stopniowo wycofać biopaliwa sojowe z celów odnawialnych źródeł energii, ponieważ nowe badania wykazały ich znaczący wpływ na wylesianie i emisje CO₂.
- Biopaliwa sojowe, podobnie jak wcześniej olej palmowy, są obarczone wysokim ryzykiem tzw. pośrednich zmian użytkowania gruntów (ILUC), co prowadzi do strat bioróżnorodności i dodatkowych emisji gazów cieplarnianych.
- Mimo wycofania soi z listy OZE popyt na biopaliwa nadal rośnie. Może to zwiększyć presję na inne surowce, np. trzcina cukrowa, której produkcja biopaliwowa już sięga ponad 100 mln ton rocznie i może wzrosnąć o 50% do 2030 r.
- Proces eliminacji biopaliw o wysokim wpływie na środowisko rozpoczął się od Delegowanego aktu ILUC z 2019 r. i jest kontynuowany w ramach rewizji unijnej dyrektywy o OZE. Publikacja rewizji była opóźniona m.in. ze względu na możliwe spory handlowe.
- Organizacje ekologiczne, jak Transport & Environment, popierają wycofanie soi z listy OZE, wskazując, że jej spalanie generuje większe szkody klimatyczne niż paliwa kopalne, ale ostrzegają, że inne surowce mogą teraz przejąć jej miejsce i również wymagać regulacji.
Komisja Europejska poinformowała o wynikach analiz dotyczących wpływu biopaliw wytwarzanych z soi na środowisko. Z przedstawionych badań wynika, że uprawa soi wykorzystywanej do produkcji biopaliw wiąże się z wylesianiem oraz dodatkowymi emisjami dwutlenku węgla. Na podstawie tych ustaleń podjęto decyzję, że biopaliwa sojowe nie będą już uwzględniane przy realizacji celów dotyczących udziału odnawialnych źródeł energii w Unii Europejskiej.
Zmiana oznacza, że surowce pochodzące z soi stopniowo przestaną być traktowane jako wkład w realizację unijnych zobowiązań w zakresie energii odnawialnej. Nowe podejście ma związek z dążeniem do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych oraz ochrony obszarów leśnych i różnorodności biologicznej. Komisja wskazała, że decyzja opiera się na aktualnych danych naukowych dotyczących skutków środowiskowych produkcji biopaliw z tego surowca.
Wpływ biopaliw na środowisko i politykę klimatyczną UE
Z najnowszych ustaleń Komisji Europejskiej wynika, że biopaliwa wiązane z wysokim ryzykiem pośrednich zmian użytkowania gruntów, określanych skrótem ILUC, prowadzą do poważnych strat przyrodniczych oraz wzrostu emisji gazów cieplarnianych. Do tej grupy zaliczana jest między innymi soja, a wcześniej również olej palmowy. Unia Europejska od kilku lat stopniowo ograniczała wykorzystanie oleju palmowego w biopaliwach, a obecnie podobne działania obejmują także surowce sojowe.
Jednocześnie zapotrzebowanie na biopaliwa w Europie nie maleje. Utrzymujący się popyt powoduje przesuwanie zainteresowania producentów w stronę innych roślin wykorzystywanych do wytwarzania paliw. Jednym z takich surowców jest trzcina cukrowa. Z dostępnych danych wynika, że na świecie już teraz ponad 100 milionów ton trzciny cukrowej trafia do produkcji biopaliw, a do 2030 roku wolumen ten może zwiększyć się o połowę. Taka skala upraw wiąże się z ryzykiem rozszerzania plantacji na obszary dotychczas pokryte naturalną roślinnością, w tym lasami tropikalnymi, między innymi w regionach takich jak Papua w Indonezji.
Rozwój rynku biopaliw w Unii Europejskiej był przez lata wspierany przepisami dyrektywy o odnawialnych źródłach energii, obowiązującej od 2009 roku. Z czasem pojawiły się jednak regulacje mające ograniczyć wykorzystanie surowców uznanych za najbardziej szkodliwe środowiskowo. W 2019 roku przyjęto tzw. Delegowany akt ILUC, który zapoczątkował proces wycofywania biopaliw wytwarzanych z roślin powodujących największe negatywne skutki dla klimatu i przyrody. Komisja Europejska zapowiadała aktualizację tych przepisów we wrześniu 2023 roku, jednak publikacja została przesunięta, między innymi z uwagi na możliwe konsekwencje handlowe.
– Biopaliwa sojowe są dwa razy gorsze dla planety niż olej napędowy. Ich wycofanie to właściwy kierunek i gwarancja, że amerykańska, argentyńska i brazylijska soja nie trafi do europejskich baków, zwłaszcza po podpisaniu umowy handlowej z Mercosur. Jednak inne surowce, jak trzcina cukrowa, pozostają tuż poniżej progu. To oznacza, że wciąż mogą być zaliczane do celów OZE w UE. Biopaliwa z surowców spożywczych to zły pomysł – czas odejść od ich spalania – powiedział Cian Delaney, kampanier ds. biopaliw w organizacji Transport & Environment.
Fot. Freepik.

