W Cementowni Ożarów, gdzie znajduje się największy piec cementowy w Europie o wydajności 8,5 tysiąca ton klinkieru na dobę, parlamentarzyści i samorządowcy apelują o ochronę polskiego przemysłu cementowego. Sektor zatrudniający bezpośrednio 4 tysiące pracowników i generujący 3,2 miliarda złotych wpływów do budżetu państwa mierzy się z potrójnym zagrożeniem: polityką klimatyczną UE, która w 2040 roku ma wyzerować dostępne uprawnienia do emisji CO2, najwyższymi w Unii cenami energii oraz napływem taniego cementu z Ukrainy, Afryki i Turcji.
Produkcja cementu od dekad stanowi jeden z symboli województwa świętokrzyskiego. To właśnie w tym regionie zlokalizowane są 3 z 12 krajowych zakładów, które wytwarzają ponad 30 procent polskiego cementu. W Cementowni Ożarów działa największy piec cementowy w Europie – o wydajności 8,5 tysiąca ton klinkieru na dobę. Zakład niebawem będzie obchodził 50-lecie swojego istnienia.
Skala oddziaływania branży na gospodarkę jest imponująca. Jak wynika z raportu EY „Wpływ branży cementowej na gospodarkę Polski”, sektor generuje najwyższą wartość dodaną dla lokalnej gospodarki właśnie w województwie świętokrzyskim – ponad 1,2 miliarda złotych w skali roku – zapewniając blisko 3 tysiące miejsc pracy w regionie. W całym kraju przemysł cementowy zatrudnia bezpośrednio 4 tysiące pracowników i zapewnia ponad 24 tysiące miejsc pracy w ramach łańcucha dostaw. Rocznie generuje 3,2 miliarda złotych wpływów do budżetu sektora finansów publicznych oraz łączną wartość dodaną w wysokości 5,1 miliarda złotych.
Podczas wyjazdowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Przemysłu Cementowego w Polsce, które odbyło się 24 czerwca 2026 roku w Cementowni Ożarów, przedstawiciele branży oraz politycy wskazywali na rosnące zagrożenia dla konkurencyjności tego kluczowego sektora.
– Tempo dekarbonizacji produkcji cementu, wynikające z polityki klimatycznej Unii Europejskiej, musi uwzględniać realia rynkowe oraz możliwości samych cementowni. W Polsce mamy najnowocześniejsze zakłady w Europie, a nasz kraj jest jednym z czołowych producentów cementu na Starym Kontynencie. To wielka wartość, którą musimy chronić – mówił europoseł Adam Jarubas w wystąpieniu otwierającym dyskusję.
2040 rok bez uprawnień do emisji. Cementownie staną?
Zgodnie z obecnym kształtem reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), w 2040 roku nie będą w ogóle dostępne żadne uprawnienia do emisji CO2. W praktyce oznacza to, że teoretycznie nie będzie możliwa produkcja z emisją dwutlenku węgla – a to ogromne zagrożenie dla przemysłu cementowego, którego 63 procent emisji (tzw. emisja procesowa) nie da się uniknąć w inny sposób niż poprzez wdrożenie technologii wychwytywania i magazynowania CO2 (CCS). Branża wskazuje na postęp prac legislacyjnych w tym obszarze, ale nadal jest on daleki niż chociażby w Danii.
W maju 2026 roku ceny uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS wzrosły do 80 euro za tonę, osiągając najwyższe poziomy od kilku miesięcy. Jak wskazuje KOBIZE, wpływ na to miała przede wszystkim sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w kontekście przywrócenia ruchu przez cieśninę Ormuz. Prognozy na 2030 rok zapowiadają ceny uprawnień na poziomie od 123 do nawet 150 euro za tonę CO2.
W lipcu 2026 roku Komisja Europejska ma przedstawić założenia rewizji EU ETS. Polska postuluje wyłączenie emisyjności z produkcji na rzecz obronności – w tym cementu i stali – oraz zwiększenie liczby bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu energochłonnego.
– Murem stoimy za polskim cementem. Istnieje konieczność ochrony polskiego przemysłu cementowego – elementu bezpieczeństwa państwa – w tym militarnego. Cement jest kluczowym składnikiem w budowie infrastruktury wojskowej. My nie różnicujemy firm na te z sektora państwowego i te z sektora prywatnego. Wszystkie podmioty budujące PKB, tworzące miejsca pracy i opłacające podatki, powinny być równo wspierane – podkreślił Paweł Bejda, przewodniczący Zespołu.
3 mln ton cementu na cele obronne w ciągu 10 lat
Przemysł cementowy jest nie tylko filarem gospodarki, ale również kluczowym elementem bezpieczeństwa państwa. Cement stanowi podstawowy surowiec do budowy infrastruktury wojskowej, schronów, bunkrów i miejsc schronienia.
– Szacujemy, że w ciągu 10 lat tylko na cele obronne, na budowę obiektów strategicznych – Tarczy Wschód, schronów, bunkrów, miejsc schronienia – będzie potrzeba 3 mln ton cementu – podkreślił Krzysztof Kieres, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu.
Znaczną część tych zadań, w tym również budowę infrastruktury podwójnego zastosowania, będą realizować samorządy. Program Ministerstwa Obrony Narodowej obejmuje ponad 5 miliardów złotych rocznie na inwestycje na rzecz ochrony ludności i obrony cywilnej.
Import cementu przekracza 10 proc. produkcji
Równocześnie z rosnącymi wymaganiami klimatycznymi i potrzebami obronnymi, polski rynek cementu jest zalewany tańszym importem spoza Unii Europejskiej. W 2025 roku import cementu do Polski osiągnął 1,73 miliona ton i po raz pierwszy przekroczył 10 procent krajowej produkcji.
– Import cementu do Polski odbywa się z północnej Afryki – z Egiptu, Algierii, Maroka do portu w Szczecinie, a także z Turcji. Czyli z krajów, które nie ponoszą kosztów polityki klimatycznej Unii Europejskiej – mówił Zbigniew Pilch, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Producentów Cementu.
W przypadku cementu z Ukrainy, rzeczywista emisja CO2 wynosi ponad 100 kilogramów na tonę więcej niż w Polsce oraz ponad 180 kilogramów na tonę więcej niż wskaźniki mechanizmu CBAM (tzw. cła węglowego). Importerzy cementu do Polski będą ponosić opłaty w ramach CBAM dopiero od 2027 roku. Aby mechanizm był skuteczny, musi być w pełni szczelny – co wymaga wyeliminowania takich nieprawidłowości jak pozorne koszty emisji w krajach trzecich, deklarowana zawartość klinkieru w cemencie, nieprawidłowości związane z określaniem kraju pochodzenia produktu, zaniżanie wartości emisji oraz uruchamianie w krajach trzecich zakładów produkujących wyłącznie na potrzeby importu do UE.
Wiceprzewodniczący Zespołu, Andrzej Kryj, wskazywał import z Ukrainy jako wspólny problem producentów cementu i stali. Budżet państwa oraz budżety samorządów tracą 136 złotych na każdej tonie importowanego cementu. W wyniku napływu ponad 1,5 miliona ton cementu w latach 2024-2025 tylko z Ukrainy, strata Skarbu Państwa jest szacowana na ponad 200 milionów złotych.
Branża cementowa apeluje do Ministerstwa Finansów o objęcie cementu systemem SENT, aby zwiększyć nadzór nad jego transportem do Polski oraz ograniczyć szarą strefę.
Ceny energii w Polsce najwyższe w UE. Bez CISAF przemysł straci konkurencyjność
Kolejnym ciosem dla konkurencyjności polskiego cementu są najwyższe w Unii Europejskiej ceny energii dla przemysłu. Według danych Eurostat za drugie półrocze 2025 roku, całkowite koszty energii dla największych odbiorców w Polsce są najwyższe spośród krajów UE. Koszty energii dla przemysłu w Polsce są wyższe: o 149 procent niż we Francji, o 91 procent niż w Hiszpanii, o 38 procent niż we Włoszech i o 34 procent niż w Niemczech.
– To, co znajduje się w Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu, nie gwarantuje przemysłowi cementowemu poziomu kosztów energii, które dadzą perspektywy dla produkcji i konkurowania nie tylko ze światem, ale również z Europą – mówił Henryk Kaliś, prezes zarządu Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii.
Pomimo wytycznych Komisji Europejskiej w postaci CISAF (Carbon Intensity Savings Adjustment Framework), pozwalających opracować i wdrożyć program stabilizacji cen energii dla branż energochłonnych na poziomie 50 euro za MWh, Polska nie przygotowała jeszcze takich rozwiązań. Niemcy wdrożyli już program, który obejmie wypłaty środków za 2026 rok w 2027 roku, czyli w ciągu nieco ponad 6 miesięcy. Jeżeli nie zostanie on opracowany i wdrożony w Polsce, w tej perspektywie przemysł energochłonny nad Wisłą otrzyma kolejny cios obniżający jego konkurencyjność.
Cementownie odpowiadają na wyzwania
Obecnie 66 procent energii produkowanej w Unii Europejskiej pochodzi ze źródeł odnawialnych, elektrowni atomowych czy wodnych. Udział OZE w Polsce osiągnął 50 procent mocy zainstalowanej, a w perspektywie 2040 roku ma wynieść blisko 66 procent. O wyzwaniach dla polskiej energetyki w kontekście regulacji klimatycznych UE mówił Piotr Andrusiewicz, prezes zarządu Enea Wytwarzanie.
Na przykładzie elektrowni Kozienice i Połaniec opisywał, jak źródła węglowe mierzą się z coraz większą dynamiką zmiany obciążeń oraz sezonowością. W ciągu ostatnich 10 lat w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym przybyło ponad 30 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice (+27 GW) i farmach wiatrowych (+6 GW), a w ciągu kolejnych 10 lat planuje się dalsze zmniejszenie produkcji energii elektrycznej z węgla – o około 30 procent w stosunku do 2025 roku.
Odpowiedź na tę zmienność stanowi współpraca energetyki z przemysłem cementowym w zakresie przetwarzania mieszaniny popiołowo-żużlowej. Rocznie cementownie wykorzystują nawet 5 milionów ton odpadów produkcyjnych z innych branż – takich jak popiół lotny i żużel wielkopiecowy. Zagospodarowują również ponad 10 procent krajowych odpadów komunalnych w postaci paliw alternatywnych.
– Przemysł cementowy podąża drogą dekarbonizacji. Jednak jest to proces i ogromne wyzwanie – zarówno pod względem projektowym, jak i finansowym. Wszystko po to, żeby ograniczyć emisję CO2. W Cement Ożarów pracujemy nad tym, aby konsekwentnie redukować emisję CO2, zwiększać zastąpienie paliw kopalnych paliwami alternatywnymi, zwiększać zawartość biomasy w miksie paliwowym, stosować więcej zdekarbonizowanych produktów ubocznych oraz redukować wskaźnik klinkier/cement – mówił Mariusz Adamek, członek zarządu Stowarzyszenia Producentów Cementu i prezes zarządu Cement Ożarów.
2 serca polskiego krwioobiegu cementowego: Świętokrzyskie i Opolskie
Minister Paweł Bejda zwrócił uwagę na obecność i zaangażowanie przedstawicieli władz lokalnych: wojewody świętokrzyskiego, starosty opatowskiego oraz burmistrza miasta i gminy Ożarów, co potwierdza wspólne działania na rzecz wsparcia branży cementowej.
– Cementownia Ożarów to bardzo ważny punkt na mapie, dla województwa jest ona niezbędna. To przemysłowy filar regionu świętokrzyskiego – podkreśliła Jolanta Madioury w imieniu wojewody świętokrzyskiego, Józefa Bryka.
– Polski krwioobieg cementowy ma dwa serca, które biją na ziemi świętokrzyskiej i opolskiej – podsumował Tomasz Kostuś, wiceprzewodniczący Zespołu.
Starosta Opatowski, Tomasz Staniek, zwrócił uwagę, że oprócz programów skierowanych na obronność, budowę schronów i miejsc schronienia – tworzących zapotrzebowanie na cement – ważne jest wsparcie budowy dróg betonowych.
– Warto zastanowić się nad programem rządowym dla budowy dróg w technologii cementowej. Mamy w powiecie opatowskim jedną drogę betonową, która była wybudowana 20 lat temu. Ta droga nie była remontowana przez dwadzieścia lat i przez następne 20 może być w takim stanie – mówił.
Jak dodał Piotr Ślęzak, burmistrz Ożarowa, ulica Przemysłowa – realizowana obecnie w technologii betonowej z użyciem niskoemisyjnego cementu – jest wizytówką dla samorządu.
Fot. Pixabay

