Sztab Generalny Wojska Polskiego wprowadził zakaz wjazdu pojazdów wyprodukowanych w Chinach na tereny chronionych obiektów wojskowych. Decyzja związana jest z obawami o bezpieczeństwo danych, które nowoczesne, inteligentne samochody nieustannie gromadzą – od lokalizacji, przez obraz z kamer, po dźwięk z wnętrza pojazdu. Ruch wojska jest zrozumiały, ale problem jest znacznie szerszy i dotyczy całej infrastruktury krytycznej państwa. Lista obiektów, których ochrona jest kluczowa dla bezpieczeństwa państwa, jest długa i zróżnicowana, a każdy z nich może stać się celem rozpoznania prowadzonego za pomocą inteligentnych pojazdów. Chińskie auta nie znikną z polskich dróg, a ich czujniki rejestrują otoczenie także wtedy, gdy przejeżdżają obok newralgicznych punktów, których zestawienie jest znacznie obszerniejsze, niż mogłoby się wydawać.
- W grudniu 2025 roku zarejestrowano w Polsce 9821 nowych samochodów chińskich marek, co oznacza wzrost o 427 proc. w porównaniu z grudniem 2024 roku. Łącznie w 2025 roku polscy kierowcy kupili ponad 49 tysięcy chińskich pojazdów, a ich udział w rynku sięgnął 14,5 proc. To oznacza, że chińskie auta są już powszechnym widokiem na polskich drogach.
- Współczesne inteligentne pojazdy to zaawansowane komputery na kołach, wyposażone w kamery, radary i czujniki, które nieustannie zbierają dane o otoczeniu – lokalizację GPS, obraz, a nawet dźwięk. W przypadku chińskich producentów istnieje ryzyko, że dane te – zgodnie z lokalnym prawem – mogą być udostępniane chińskim służbom i wykorzystywane do celów wywiadowczych.
- Obawy potwierdzają przypadki z innych krajów. W Norwegii i Wielkiej Brytanii wykryto, że chińskie autobusy elektryczne Yutong posiadały zdalny dostęp do systemów pojazdów, co w teorii umożliwiało ich zdalne unieruchomienie. Choć producent zaprzecza zarzutom, incydent wywołał alarm w europejskich agencjach bezpieczeństwa.
- Zagrożenie nie ogranicza się do jednostek wojskowych. Lista potencjalnych celów obejmuje całą infrastrukturę krytyczną: elektrownie, stacje transformatorowe, porty (Gdańsk, Gdynia, Świnoujście), lotniska, mosty, centra danych, siedziby służb, zakłady zbrojeniowe, szpitale, a nawet oczyszczalnie ścieków i ujęcia wody. Każdy z tych obiektów może być monitorowany przez inteligentne pojazdy rejestrujące otoczenie.
- Konieczne są działania systemowe: opracowanie unijnych standardów certyfikacji bezpieczeństwa informacyjnego pojazdów, wyznaczenie stref buforowych wokół infrastruktury krytycznej z możliwością blokowania transmisji danych, edukacja kierowców oraz preferencje dla pojazdów europejskich i amerykańskich we flotach służbowych w newralgicznych sektorach. Zakaz wjazdu na tereny wojskowe to dopiero pierwszy krok.
Współczesne, inteligentne pojazdy to w istocie zaawansowane komputery na kołach. Wyposażone w szereg kamer, radarów, lidarów i czujników, nieustannie zbierają informacje o otoczeniu, aby zapewnić działanie systemów asystujących kierowcy, nawigacji czy funkcji autonomicznych. Dane te obejmują precyzyjną lokalizację GPS, obrazy z wnętrza i otoczenia pojazdu, a w niektórych przypadkach również nagrania dźwięku. Według analiz branżowych, pojedynczy inteligentny pojazd może generować nawet do kilku terabajtów danych dziennie. Część z nich jest przetwarzana lokalnie, ale znacząca część – zwłaszcza w przypadku pojazdów wymagających ciągłych aktualizacji i doskonalenia algorytmów – trafia do chmur producentów. To właśnie ta transmisja i potencjalne wykorzystanie danych budzi uzasadnione obawy służb.
W przypadku pojazdów produkowanych w Chinach, kluczową kwestią jest to, że dane – w tym te o charakterze geolokalizacyjnym – mogą podlegać przepisom nakazującym współpracę z lokalnymi władzami. Chińskie prawo nakłada na firmy obowiązek udzielania pomocy w zakresie bezpieczeństwa państwa, a dane gromadzone przez inteligentne pojazdy są traktowane jako potencjalnie istotne z punktu widzenia interesu narodowego. W praktyce oznacza to, że informacje zbierane przez chińskie samochody poruszające się po polskich drogach mogą być w określonych sytuacjach udostępniane chińskim służbom. Nie chodzi tu o masową inwigilację każdego kierowcy, ale o możliwość przypadkowego, niezamierzonego „wycieku” danych, które – złożone w całość i przeanalizowane przez algorytmy – mogą dać wrogowi obraz naszych słabości, zwyczajów ochrony, dróg dojazdowych, miejsc słabiej strzeżonych, a nawet harmonogramów pracy służb.
Przypadek autobusów Yutong. Brytyjskie i norweskie obawy
Problem nie dotyczy wyłącznie samochodów osobowych. W ostatnich miesiącach głośno było o przypadku chińskich autobusów elektrycznych Yutong, które trafiły do flot w Norwegii i Wielkiej Brytanii. Podczas testów przeprowadzonych przez norweskiego operatora Ruter okazało się, że producent posiada zdalny dostęp do systemów pojazdów – w tym do systemu zarządzania bateriami. Norwescy inżynierowie odkryli, że w teorii możliwe jest zdalne „unieruchomienie” autobusu poprzez ingerencję w jego kluczowe podzespoły. Choć operator uspokajał, że w praktyce stosuje zabezpieczenia (m.in. fizyczne usunięcie kart SIM), incydent wywołał alarm w europejskich agencjach bezpieczeństwa. Wielka Brytania wszczęła dochodzenie w sprawie około 700 autobusów Yutong jeżdżących po brytyjskich drogach.
Producent stanowczo zaprzeczył zarzutom, wskazując, że dostęp do danych służy wyłącznie celom serwisowym i optymalizacji pojazdów, a wszelkie przepływy danych są zgodne z rygorystycznymi przepisami Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Incydent ten unaocznił jednak skalę potencjalnego problemu: pojazdy mogą być nie tylko przedmiotem ataku z zewnątrz, ale także – przynajmniej w teorii – wykorzystane jako narzędzie do destabilizacji infrastruktury. Co więcej, Yutong to nie jedyny przypadek. Podobne obawy pojawiały się w kontekście innych chińskich marek, a eksperci ds. cyberbezpieczeństwa regularnie ostrzegają przed ryzykiem związanym z pojazdami podłączonymi do sieci, niezależnie od kraju pochodzenia. W przypadku chińskich producentów dodatkowym czynnikiem jest ścisłe powiązanie z państwem i jego aparatem bezpieczeństwa, a to w praktyce oznacza, że dane zgromadzone przez pojazdy mogą być wykorzystywane nie tylko do celów komercyjnych, ale także operacyjnych przez służby specjalne ChRL.
427 procent wzrostu. Chińskie auta podbijają polski rynek
Skala zjawiska w Polsce jest ogromna i rośnie w tempie, które powinno skłonić do refleksji nie tylko wojsko, ale także zarządców infrastruktury krytycznej i wszystkich instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w grudniu 2025 roku zarejestrowano w Polsce 9821 nowych samochodów chińskich marek. To wzrost o 427 procent w porównaniu z grudniem 2024 roku. Udział chińskich aut w rejestracjach ogółem sięgnął w grudniu 14,5 procent. Łącznie w 2025 roku polscy kierowcy kupili ponad 49 tysięcy chińskich pojazdów.
Oznacza to, że chińskie samochody są już powszechnym widokiem na polskich drogach. Jeżdżą nimi zarówno klienci indywidualni, jak i floty firm kurierskich, taksówkarskich, wypożyczalnie i przedstawicielstwa handlowe. Wiele z tych pojazdów regularnie pojawia się w pobliżu obiektów, które dla obcego wywiadu mogą być celem zainteresowania. W przeciwieństwie do samochodów wojskowych, które w jednostkach stanowią zamkniętą i kontrolowaną pulę, cywilne pojazdy poruszają się swobodnie. Nie sposób ich wyeliminować z otoczenia newralgicznych punktów, ale można i trzeba podjąć działania ograniczające ryzyko. Problem w tym, że skala zjawiska jest tak duża, a dynamika wzrostu tak wysoka, że tradycyjne metody kontroli i monitorowania mogą okazać się niewystarczające.
Sektor energetyczny. Od elektrowni po przydomowe transformatory
Sektor energetyczny to jeden z najważniejszych i najbardziej rozległych obszarów infrastruktury krytycznej. Zagrożenie nie ogranicza się wyłącznie do samych elektrowni, ale obejmuje cały system wytwarzania, przesyłu i dystrybucji energii. Elektrownie jądrowe, konwencjonalne, wiatrowe i fotowoltaiczne to oczywiste cele, ale równie ważne są stacje transformatorowe, węzły przesyłowe, magazyny energii, a nawet pojedyncze słupy wysokiego napięcia. Każdy z tych elementów, jeśli zostanie uszkodzony, może spowodować kaskadowe awarie na dużą skalę, prowadząc do blackoutu obejmującego całe regiony.
Samochód poruszający się w pobliżu elektrowni jądrowej, rejestrujący obraz ogrodzenia, analizujący miejsca słabiej strzeżone, czas reakcji służb ochrony, a nawet drogi dojazdowe – to wszystko może być cenne dla potencjalnego napastnika planującego sabotaż. Ale zagrożenie jest znacznie bardziej rozproszone. Samochód krążący po osiedlu mieszkaniowym może rejestrować lokalizację transformatorów zasilających dzielnicę, ich konstrukcję, zabezpieczenia, a nawet godziny, w których są najbardziej narażone na atak. W skali kraju, tysiące takich pojazdów mogą stworzyć mapę całej sieci energetycznej, jej słabych punktów i potencjalnych celów.
Stacje transformatorowe, często zlokalizowane w pobliżu dróg, są szczególnie narażone na tego typu rozpoznanie. Ich konstrukcja, rodzaj ogrodzenia, obecność monitoringu, odległość od drogi – to wszystko może być zarejestrowane przez przejeżdżający samochód i wykorzystane do planowania ataku. Magazyny energii, które zyskują na znaczeniu wraz z rozwojem OZE, są kolejnym celem. Zniszczenie takiego magazynu może nie tylko pozbawić prądu okolicznych mieszkańców, ale także spowodować skażenie środowiska.
Nawet przydomowe instalacje fotowoltaiczne, choć z pozoru nieistotne, w skali masowej tworzą rozproszone źródło energii, którego zakłócenie może mieć znaczący wpływ na stabilność sieci. Samochód zbierający dane o lokalizacji takich instalacji, ich rodzaju, mocy, a nawet właścicielach, może dostarczyć informacji przydatnych do planowania ataków na szerszą skalę. Nie można też zapominać o infrastrukturze paliwowej, bez której elektrownie konwencjonalne nie mogą funkcjonować. Rurociągi, bazy paliw, rafinerie – to wszystko może być monitorowane przez inteligentne pojazdy, które rejestrują ich przebieg, zabezpieczenia, a nawet mogą rejestrować ich dostawy i odbiory.
Transport i komunikacja. Mosty, tunele, dworce i centra sterowania
Sektor transportu to kolejny obszar o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania państwa. Mosty i tunele, zwłaszcza te o strategicznym znaczeniu dla komunikacji drogowej i kolejowej, są oczywistym celem. Dokładne mapowanie ich konstrukcji, analiza natężenia ruchu, identyfikacja słabych punktów, a nawet rejestracja przejazdów pojazdów wojskowych – to wszystko może być wykorzystane do planowania sabotażu lub ataku. Szczególnie narażone są mosty na głównych szlakach komunikacyjnych, których zniszczenie może sparaliżować transport na dużym obszarze.
Dworce kolejowe i autobusowe to miejsca gromadzenia się tysięcy ludzi, co czyni je potencjalnym celem ataków terrorystycznych. Samochód parkujący w pobliżu dworca może rejestrować nie tylko jego otoczenie, ale także wejścia, wyjścia, punkty kontroli bezpieczeństwa, a nawet zachowanie służb. Węzły przesiadkowe, stacje metra, lotniska – wszystkie te miejsca są narażone na niekontrolowane zbieranie danych przez inteligentne pojazdy.
Centra sterowania ruchem kolejowym i drogowym to infrastruktura, której zniszczenie może spowodować chaos komunikacyjny na dużą skalę. Samochód poruszający się w pobliżu takiego centrum może rejestrować jego lokalizację, zabezpieczenia, drogi dojazdowe, a nawet pracowników. Systemy łączności kolejowej i drogowej, w tym radiowe i światłowodowe, są kolejnym celem. Przerwanie ich działania może uniemożliwić koordynację ruchu i doprowadzić do katastrof.
Porty morskie i śródlądowe to nie tylko miejsca przeładunku towarów, ale także infrastruktura o znaczeniu strategicznym. Gdynia, Gdańsk, Szczecin, Świnoujście – to nie tylko okna na świat, ale także miejsca, gdzie przeładowywane są kontenery z uzbrojeniem dla Ukrainy, gdzie stacjonują okręty wojenne i gdzie znajdują się strategiczne zapasy paliw. Każdy pojazd rejestrujący obraz i dane geolokalizacyjne w tym rejonie staje się potencjalnym aktywem obcego wywiadu. Szczególnie niebezpieczne są pojazdy, które regularnie kursują w tych rejonach – taksówki, busy, samochody dostawcze. Ich trasy i harmonogramy mogą być analizowane w celu zidentyfikowania słabych punktów ochrony.
Lotniska cywilne i wojskowe to oczywisty punkt na liście newralgicznych lokalizacji. Precyzyjne mapowanie dróg kołowania, lokalizacji hangarów, składów paliw czy systemów nawigacyjnych może dostarczyć cennych informacji wywiadowczych. Samochód poruszający się po drodze wzdłuż ogrodzenia lotniska rejestruje nie tylko obraz, ale także dźwięk, a w przypadku pojazdów z zaawansowanymi systemami – nawet sygnały radiowe. Szczególnie niebezpieczne są pojazdy, które mają legalny wstęp na teren lotniska – samochody dostawcze, serwisowe, taksówki. Ich obecność w strefach zastrzeżonych może być wykorzystana do zbierania danych z pierwszej ręki.
Wodociągi i kanalizacja. Niewidoczna, ale kluczowa infrastruktura
Obiekty wodociągowe i oczyszczalnie ścieków to często pomijany, ale niezwykle ważny element infrastruktury krytycznej. Ujęcia wody, stacje uzdatniania, zbiorniki retencyjne, pompownie, sieć wodociągowa – ich skażenie lub zniszczenie może mieć katastrofalne skutki dla zdrowia publicznego i funkcjonowania miast. Monitorowanie tych obiektów przez inteligentne pojazdy powinno być przedmiotem szczególnej uwagi.
Ujęcia wody są szczególnie narażone, ponieważ zlokalizowane są często poza miastami, w miejscach trudnych do stałego monitorowania. Samochód krążący wokół ujęcia może rejestrować jego konstrukcję, zabezpieczenia, drogi dojazdowe, a nawet skład chemiczny wody (jeśli jest wyposażony w odpowiednie sensory). Stacje uzdatniania, gdzie woda jest oczyszczana i przygotowywana do spożycia, to kolejny cel. Zniszczenie takiej stacji może pozbawić wodę pitną tysięcy ludzi na wiele dni.
Zbiorniki retencyjne i zapory wodne to infrastruktura o ogromnym potencjale destrukcyjnym. Ich przerwanie może spowodować katastrofalną powódź, zagrażającą życiu i mieniu tysięcy ludzi. Samochód monitorujący zaporę może rejestrować jej stan techniczny, poziom wody, systemy zabezpieczeń, a nawet harmonogramy zrzutów. Pompownie i przepompownie, które tłoczą wodę do sieci, są kolejnym słabym punktem. Ich unieruchomienie może pozbawić wody całe dzielnice.
Sieć wodociągowa to rozległa infrastruktura, której ochrona jest praktycznie niemożliwa na co dzień. Samochody poruszające się po mieście mogą nieświadomie rejestrować lokalizację hydrantów, zasuw, a nawet wycieków, co może być wykorzystane do planowania sabotażu. Oczyszczalnie ścieków są celem ze względu na możliwość skażenia środowiska. Zrzut nieoczyszczonych ścieków do rzeki może spowodować katastrofę ekologiczną o ogromnej skali. Monitoring takich obiektów przez inteligentne pojazdy powinien budzić szczególny niepokój.
Łączność i informacja. Centra danych, media, nadawcy
Centra danych i węzły telekomunikacyjne to dziś równie ważna infrastruktura jak elektrownie. Ich uszkodzenie lub zakłócenie pracy może sparaliżować funkcjonowanie państwa, banków, szpitali, mediów, a nawet służb ratunkowych. Samochód parkujący w pobliżu takiego obiektu może zbierać dane o jego chłodzeniu, zabezpieczeniach fizycznych, dostępie do łączy światłowodowych, a nawet o pracownikach i dostawcach.
Szczególnie narażone są duże centra danych, które obsługują kluczowe systemy państwowe i komercyjne. Ich lokalizacja jest często tajna, ale nie da się jej całkowicie ukryć przed obserwacją z drogi. Samochód krążący w okolicy może rejestrować ruch pojazdów dostawczych, obecność ochrony, a nawet promieniowanie cieplne z systemów chłodzenia, co może zdradzić skalę operacji. Mniejsze węzły telekomunikacyjne, rozsiane po całym kraju, są jeszcze trudniejsze do ochrony. Ich lokalizacja jest często znana, a zabezpieczenia minimalne. Zniszczenie kilku takich węzłów może zakłócić łączność na dużym obszarze.
Media publiczne i nadawcy, jako element infrastruktury krytycznej odpowiedzialny za komunikację społeczną, również powinni być objęci ochroną przed niekontrolowanym zbieraniem danych. Ich siedziby, nadajniki, studia – to wszystko może być celem ataku mającego na celu zakłócenie przepływu informacji w czasie kryzysu. Samochód monitorujący taki obiekt może rejestrować nie tylko jego lokalizację, ale także harmonogramy pracy dziennikarzy, obecność ochrony, a nawet sygnały nadawane z wnętrza.
Systemy łączności kryzysowej, wykorzystywane przez służby w sytuacjach zagrożenia, to kolejny cel. Ich lokalizacja i charakterystyka są ściśle tajne, ale nie da się ich całkowicie ukryć przed obserwacją z zewnątrz. Samochody krążące w pobliżu takich obiektów mogą próbować przechwytywać sygnały radiowe lub analizować ruch pojazdów służb. Infrastruktura światłowodowa, choć fizycznie ukryta w ziemi, ma swoje punkty węzłowe i studzienki, które mogą być monitorowane. Przecięcie takiego kabla może pozbawić łączności całe regiony.
Przemysł i nauka. Zakłady zbrojeniowe, chemiczne, badawcze
Zakłady przemysłu zbrojeniowego, w tym te produkujące amunicję, pojazdy wojskowe, komponenty do uzbrojenia, a także systemy łączności i dowodzenia, są oczywistym celem wywiadu przemysłowego i wojskowego. Samochód pracownika lub dostawcy, który regularnie pojawia się w pobliżu takiego zakładu, może stać się narzędziem zbierania informacji o procesach produkcyjnych, dostawcach, zabezpieczeniach, a nawet o nastrojach wśród personelu. Wykorzystanie inteligentnych pojazdów do monitorowania takich obiektów jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ dane zbierane są w sposób ciągły i systematyczny, a ich analiza może ujawnić wzorce i słabości niedostrzegalne dla ludzkiego oka.
Zakłady chemiczne, zwłaszcza te produkujące lub magazynujące substancje niebezpieczne, to kolejny cel. Ich zniszczenie może spowodować katastrofę ekologiczną o ogromnej skali, zagrażającą życiu i zdrowiu tysięcy ludzi. Samochód monitorujący taki zakład może rejestrować nie tylko jego konstrukcję i zabezpieczenia, ale także skład chemiczny powietrza (jeśli jest wyposażony w odpowiednie sensory), co może zdradzić rodzaj produkowanych substancji. Rafinerie i zakłady petrochemiczne są szczególnie narażone ze względu na łatwopalność i toksyczność przetwarzanych materiałów.
Ośrodki badawcze i akademickie, w których prowadzone są badania nad nowymi technologiami, w tym podwójnego zastosowania, to kolejne miejsca, które mogą być przedmiotem zainteresowania wywiadu gospodarczego. Badania nad nowymi materiałami, technologiami kosmicznymi, sztuczną inteligencją, biotechnologią – to wszystko może być cenne dla obcych państw. Samochody pracowników, studentów, gości mogą nieświadomie zbierać dane o tych instytucjach, w tym o lokalizacji laboratoriów, zabezpieczeniach, a nawet o publikowanych wynikach badań. Szczególnie niebezpieczne są pojazdy naukowców i inżynierów pracujących nad projektami o znaczeniu strategicznym. Ich trasy i zwyczaje mogą być analizowane w celu zidentyfikowania momentów, w których ochrona jest najsłabsza.
Hale produkcyjne i magazyny strategiczne, nawet jeśli nie są bezpośrednio związane z przemysłem zbrojeniowym, mogą być celem ze względu na przechowywane w nich towary. Magazyny żywności, leków, paliw, materiałów budowlanych – ich zniszczenie może sparaliżować funkcjonowanie państwa w czasie kryzysu. Samochody dostawcze i transportowe, regularnie kursujące do takich magazynów, mogą być wykorzystane do zbierania informacji o ich zawartości, harmonogramach dostaw i zabezpieczeniach.
Służby i administracja. Siedziby, bazy, systemy łączności
Siedziby służb specjalnych, policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego – to miejsca, których lokalizacja i otoczenie powinny być objęte szczególną ochroną. Rejestracja obrazu tych budynków, analiza wjazdów i wyjazdów, identyfikacja pracowników, a nawet monitoring pojazdów dostawczych – to wszystko może być wykorzystane do działań operacyjnych obcego wywiadu. Samochód parkujący w pobliżu takiej siedziby może rejestrować nie tylko to, kto wchodzi i wychodzi, ale także rozmowy toczone na zewnątrz, sygnały radiowe, a nawet promieniowanie cieplne, które może zdradzić, które pomieszczenia są używane.
Komendy policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego – to miejsca, których gotowość do działania w sytuacji kryzysowej jest kluczowa. Ich monitorowanie może dać wrogowi informacje o tym, jak szybko służby są w stanie zareagować na atak, jakie mają zasoby i gdzie są ich słabe punkty. Bazy i magazyny służb, gdzie przechowywany jest sprzęt i pojazdy, to kolejny cel. Ich lokalizacja jest często jawna, ale zabezpieczenia minimalne. Zniszczenie takiej bazy może unieruchomić służby w całym regionie.
Systemy łączności służb, w tym radiowe, satelitarne i światłowodowe, to infrastruktura o kluczowym znaczeniu. Ich przerwanie może uniemożliwić koordynację działań w czasie kryzysu. Samochody krążące w pobliżu masztów radiowych, stacji bazowych i węzłów łączności mogą próbować przechwytywać sygnały lub analizować ich charakterystykę. Systemy dowodzenia i kontroli, zlokalizowane często w podziemnych bunkrach, są szczególnie chronione, ale ich wejścia i wyjścia mogą być monitorowane z drogi. Samochody dostawcze i serwisowe, które mają legalny wstęp do takich obiektów, mogą być wykorzystane do zbierania danych z wewnątrz.
Obiekty administracji publicznej, w tym ministerstwa, urzędy wojewódzkie, sądy, archiwa państwowe – to miejsca, gdzie przechowywane są wrażliwe dane i podejmowane są kluczowe decyzje. Ich monitorowanie przez inteligentne pojazdy może dostarczyć informacji o tym, kto w nich pracuje, jakie są procedury bezpieczeństwa, a nawet jakie dokumenty są w danym momencie przetwarzane. Samochody dostawcze i kurierskie, regularnie kursujące do takich obiektów, mogą być wykorzystane do zbierania informacji o przepływie dokumentów i towarów.
Opieka zdrowotna. Szpitale, centra krwiodawstwa, magazyny leków
Szpitale i placówki medyczne, zwłaszcza te o znaczeniu strategicznym, mogą być celem nie tylko ze względu na swoją rolę w systemie ochrony zdrowia, ale także jako miejsca przechowywania substancji niebezpiecznych czy prowadzenia badań nad patogenami. W czasie kryzysu szpitale są kluczowe dla ratowania życia, dlatego ich ochrona jest szczególnie ważna. Samochód parkujący w pobliżu szpitala może rejestrować nie tylko jego lokalizację, ale także drogi dojazdowe, miejsca parkingowe dla karetek, a nawet rozmowy personelu na zewnątrz.
Centra krwiodawstwa i banki krwi są szczególnie narażone, ponieważ ich zniszczenie może pozbawić szpitale zapasów krwi niezbędnej do ratowania życia. Ich lokalizacja jest często znana, a zabezpieczenia minimalne. Magazyny leków i hurtownie farmaceutyczne, zwłaszcza w kontekście zabezpieczenia łańcuchów dostaw leków ratujących życie, to kolejna kategoria, która powinna być objęta ochroną. Ich zniszczenie może spowodować braki w zaopatrzeniu szpitali i aptek na dużym obszarze.
Szpitale zakaźne i laboratoria badawcze, gdzie przechowywane są niebezpieczne patogeny, to obiekty o podwyższonym ryzyku. Ich monitorowanie przez inteligentne pojazdy może dostarczyć informacji o zabezpieczeniach, procedurach, a nawet o rodzaju prowadzonych badań. W skrajnym przypadku, samochód wyposażony w odpowiednie sensory może próbować wykryć obecność patogenów w powietrzu.
Przychodnie i punkty medyczne, choć z pozoru nieistotne, w skali masowej tworzą sieć, której zakłócenie może mieć znaczący wpływ na dostępność opieki zdrowotnej. Ich lokalizacja i charakterystyka mogą być rejestrowane przez inteligentne pojazdy poruszające się po osiedlach mieszkaniowych.
Bezpieczeństwo powszechne. Magazyny, sport, kultura, żywność
Obiekty sportowe i widowiskowe, w których gromadzą się tysiące ludzi, mogą być celem ataków terrorystycznych. Monitorowanie ich otoczenia, analiza dróg ewakuacji, identyfikacja słabości systemów bezpieczeństwa – to wszystko może być celem rozpoznania. Samochody parkujące w pobliżu stadionów, hal widowiskowych, kin, teatrów mogą rejestrować nie tylko ich lokalizację, ale także godziny imprez, zachowanie tłumu, obecność służb.
Magazyny i hurtownie, zwłaszcza te przechowujące żywność, paliwa, materiały budowlane, mogą być celem sabotażu w czasie kryzysu. Ich zniszczenie może sparaliżować zaopatrzenie na dużym obszarze. Samochody dostawcze i transportowe, regularnie kursujące do takich magazynów, mogą być wykorzystane do zbierania informacji o ich zawartości, harmonogramach dostaw i zabezpieczeniach.
Obiekty kultury i dziedzictwa narodowego, takie jak muzea, biblioteki, archiwa, mogą być celem ze względu na przechowywane w nich bezcenne zbiory. Ich zniszczenie byłoby niepowetowaną stratą dla kultury i tożsamości narodowej. Samochody parkujące w pobliżu takich obiektów mogą rejestrować ich lokalizację, zabezpieczenia, a nawet ruch turystów.
Targowiska i miejsca gromadzenia się ludzi, choć z pozoru nieistotne, mogą być celem ataków terrorystycznych ze względu na dużą liczbę potencjalnych ofiar. Ich monitorowanie przez inteligentne pojazdy może dostarczyć informacji o słabościach ochrony i zachowaniu tłumu. Infrastruktura turystyczna, zwłaszcza w regionach przygranicznych, może być monitorowana w celu identyfikacji słabych punktów i potencjalnych dróg przerzutu sił.
Dane w rękach obcego mocarstwa. Hipotetyczne, ale realne ryzyko
Obawy polskich służb nie są odosobnione. W grudniu 2024 roku Chiny opublikowały projekt standardu cyberbezpieczeństwa dla inteligentnych pojazdów, który zalecał m.in. instalację fizycznego przycisku umożliwiającego natychmiastowe przerwanie zbierania danych przez kamery i czujniki. Sam fakt, że regulatorzy uznają za konieczne wprowadzenie takiego rozwiązania, pokazuje, jak poważnym wyzwaniem jest ochrona prywatności i bezpieczeństwa w erze pojazdów podłączonych do sieci.
Amerykański wywiad formułował już wcześniej ostrzeżenia, że pojazdy elektryczne i inteligentne mogą być wykorzystywane do zbierania danych na masową skalę. W skrajnych przypadkach spekulowano nawet o możliwości zdalnego unieruchamiania flot pojazdów w razie konfliktu. Choć brzmi to jak scenariusz filmu szpiegowskiego, sam fakt, że pojazdy posiadają zdalne łącza do serwerów producentów, otwiera pole do potencjalnych nadużyć. W przypadku chińskich producentów, ściśle powiązanych z państwem i jego aparatem bezpieczeństwa, ryzyko to jest znacznie wyższe niż w przypadku firm z krajów demokratycznych.
Dla Polski, jako kraju frontowego NATO, szczególnie newralgiczne są nie tylko jednostki wojskowe, ale cała infrastruktura krytyczna. Pojazd, który regularnie parkuje w pobliżu takiego obiektu lub przejeżdża w jego sąsiedztwie, może – nawet nieświadomie – stać się narzędziem rozpoznania. Zebrane pojedyncze dane mogą wydawać się niegroźne, ale złożone w całość i przeanalizowane przez algorytmy, mogą dać wrogowi obraz naszych słabości, zwyczajów ochrony, dróg dojazdowych, miejsc słabiej strzeżonych, harmonogramów pracy służb, a nawet zwyczajów i tożsamości pracowników. W erze big data i sztucznej inteligencji, nawet pozornie nieistotne informacje mogą zostać wykorzystane do stworzenia szczegółowego obrazu naszego bezpieczeństwa.
Co można zrobić? Monitoring, edukacja i strefy buforowe
W obliczu tak szerokiego spektrum zagrożeń, konieczne jest podjęcie działań na wielu poziomach. Po pierwsze, warto rozważyć wprowadzenie dla służb, pracowników infrastruktury krytycznej i firm ochroniarskich zaleceń, by w miarę możliwości unikać użytkowania pojazdów chińskich marek w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wrażliwych. Jeśli to niemożliwe, należy przynajmniej zapewnić, by takie pojazdy parkowały w bezpiecznej odległości, poza strefami rejestracji obrazu. W przypadku flot służbowych, warto rozważyć wprowadzenie preferencji dla pojazdów europejskich lub amerykańskich, które podlegają jurysdykcji państw demokratycznych i mają bardziej przejrzyste procedury ochrony danych. Państwowe instytucje, spółki Skarbu Państwa i firmy realizujące kontrakty rządowe powinny w pierwszej kolejności wybierać pojazdy, których producenci dają gwarancję, że dane nie będą przekazywane do państw trzecich mogących wykorzystać je przeciwko interesom Polski i NATO.
Po drugie, potrzebna jest ogólnopolska kampania uświadamiająca, że inteligentne pojazdy to nie tylko wygoda, ale także źródło danych. Kierowcy powinni mieć świadomość, że ich samochód może rejestrować otoczenie i przesyłać te informacje do producenta. Wiedza ta może wpłynąć na bardziej świadome decyzje zakupowe, zwłaszcza wśród osób pracujących w newralgicznych sektorach. Firmy i instytucje powinny przeprowadzać szkolenia dla swoich pracowników na temat zagrożeń związanych z używaniem inteligentnych pojazdów w pobliżu infrastruktury krytycznej. W ramach takich szkoleń warto uświadamiać, że nawet pozornie niewinna przejażdżka w okolicy elektrowni czy lotniska może – w połączeniu z danymi z tysięcy innych pojazdów – stworzyć szczegółowy obraz naszych słabości.
Po trzecie, zarządcy poszczególnych kategorii obiektów infrastruktury krytycznej powinni, we współpracy z odpowiednimi służbami, opracować szczegółowe wytyczne dotyczące stref buforowych i zasad monitorowania ruchu pojazdów wokół swoich instalacji. Nie musi to oznaczać totalnych zakazów wjazdu, które byłyby trudne do wyegzekwowania i rodziłyby konflikty społeczne, ale na przykład obowiązek wyłączania funkcji transmisji danych w określonych strefach, wzorem rozwiązań stosowanych w niektórych krajach, gdzie w pobliżu obiektów wojskowych automatycznie blokuje się działanie kamer w samochodach. W praktyce mogłoby to oznaczać, że pojazdy wjeżdżające w określoną strefę muszą mieć fizycznie odłączone moduły transmisji danych lub że strefa ta jest objęta zakłóceniami uniemożliwiającymi przesłanie zgromadzonych informacji.
Po czwarte, konieczne jest wypracowanie na poziomie Unii Europejskiej wspólnych standardów certyfikacji bezpieczeństwa informacyjnego pojazdów. Polska, poprzez Sztab Generalny, już wystąpiła z wnioskiem o stworzenie procedur homologacyjnych w zakresie bezpieczeństwa danych. To krok w dobrym kierunku, ale bez unijnego wsparcia i jednolitych przepisów, producenci nie będą mieli motywacji do ich wdrażania. Unijna homologacja bezpieczeństwa informacyjnego powinna obejmować nie tylko testy odporności na ataki hakerskie, ale także weryfikację, jakie dane są zbierane, gdzie są przechowywane, komu mogą być udostępniane i jakie zabezpieczenia chronią je przed nieuprawnionym dostępem. W idealnym modelu, pojazdy dopuszczone do sprzedaży w UE powinny mieć certyfikat potwierdzający, że ich systemy transmisji danych nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państw członkowskich.
Po piąte, potrzebne są regularne audyty bezpieczeństwa flot pojazdów używanych w newralgicznych sektorach, a także testy penetracyjne mające na celu wykrycie potencjalnych luk w zabezpieczeniach. Służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo powinny we współpracy z producentami i niezależnymi ekspertami przeprowadzać systematyczne kontrole, czy pojazdy nie są wykorzystywane do nieautoryzowanego zbierania danych. W przypadku wykrycia naruszeń, powinny być nakładane dotkliwe kary finansowe, a w skrajnych przypadkach – zakaz sprzedaży danego modelu na terenie UE.
Po szóste, warto rozważyć stworzenie systemu wczesnego ostrzegania o zagrożeniach związanych z inteligentnymi pojazdami. System taki, wzorowany na rozwiązaniach stosowanych w cyberbezpieczeństwie, pozwalałby na szybkie reagowanie na nowe typy zagrożeń i ostrzeganie zarządców infrastruktury krytycznej o potencjalnie niebezpiecznych pojazdach lub wzorcach zachowań. Wymagałoby to ścisłej współpracy między służbami, producentami i operatorami sieci telekomunikacyjnych.
Po siódme, niezbędne jest włączenie tematu bezpieczeństwa inteligentnych pojazdów do strategii bezpieczeństwa narodowego i planów zarządzania kryzysowego. Obecnie problem ten jest traktowany marginalnie, podczas gdy jego skala i dynamika wzrostu powinny skłonić decydentów do pilnych prac nad kompleksowym podejściem. Potrzebna jest międzyresortowa grupa robocza, która opracuje wytyczne dla wszystkich sektorów infrastruktury krytycznej i będzie monitorować ich wdrażanie.
Zakaz wjazdu na teren jednostek wojskowych to ważny symbol i realne zabezpieczenie. Ale to dopiero pierwszy krok na długiej drodze do ochrony naszej infrastruktury krytycznej przed nowymi, cyfrowymi zagrożeniami. W świecie, w którym samochód stał się inteligentnym urządzeniem sieciowym, bezpieczeństwo narodowe wymaga spojrzenia znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat wojskowych bram. Lotniska, porty, elektrownie, sieci energetyczne, wodociągi, mosty, centra danych, siedziby służb, zakłady zbrojeniowe, ośrodki badawcze, szpitale, obiekty sportowe, magazyny żywności – to wszystko wymaga ochrony, a ignorowanie potencjału zagrożenia ze strony inteligentnych pojazdów może okazać się kosztownym błędem, którego konsekwencje odczujemy wszyscy.
W erze, w której dane stały się nową walutą i nową bronią, każdy inteligentny pojazd na polskich drogach to potencjalne źródło informacji dla wrogich wywiadów. Nie chodzi o to, by siać panikę czy wprowadzać paranoiczne zakazy, ale o racjonalne, oparte na analizie ryzyka działania, które pozwolą nam korzystać z dobrodziejstw nowych technologii bez narażania naszego bezpieczeństwa. Wojsko zrobiło swój krok. Czas na resztę państwa.
Fot. Wikimedia Commons
Opracowano na podstawie: decyzji Sztabu Generalnego Wojska Polskiego z 17 lutego 2026 roku, raportów Ośrodka Studiów Wschodnich, analiz Cybersecurity Insiders i brytyjskiego Forces News, materiałów norweskiego operatora Ruter, danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR oraz informacji własnych dotyczących infrastruktury krytycznej w Polsce.

