Europejczycy zaczynają wybierać wakacje w chłodniejszych krajach. Jak upały zmieniają mapę turystycznej Europy?

Jeszcze kilka lat temu letnie wakacje nad Morzem Śródziemnym były dla większości Europejczyków oczywistością. Hiszpania, Grecja, Włochy i południowa Francja królowały w rankingach najchętniej wybieranych destynacji. W 2026 roku coś się jednak zmieniło. Rekordowe fale upałów, które w maju dotknęły Francję, a w kolejnych miesiącach całą południową Europę, sprawiły, że turyści zaczęli masowo odwracać się od rozgrzanych plaż i kierować swoje kroki na północ. Na francuskiej wersji serwisu Hotels.com liczba wyszukiwań pokoi w Kopenhadze skoczyła o 246 procent od czasu pierwszej fali upałów we Francji, a w Dublinie wzrosła o 151 procent. Termin coolcation, oznaczający wakacje w chłodniejszym klimacie, przestał być niszowym hasłem, a stał się jednym z najgorętszych trendów turystycznych 2026 roku. Według raportu Europejskiej Komisji Turystyki niemal jedna trzecia europejskich podróżnych poszukuje obecnie chłodniejszych destynacji, a około 80 procent Europejczyków przyznaje, że zmienia swoje nawyki podróżnicze z powodu zmian klimatu.

Norwegia, Szwecja, Finlandia, Islandia i Dania to kraje, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się przede wszystkim z zimowymi wyjazdami na narty lub z podróżami w poszukiwaniu zorzy polarnej.

Dziś coraz częściej trafiają na listy letnich kierunków, a powód jest prosty, ponieważ latem temperatury w Skandynawii są znacznie łagodniejsze niż na południu kontynentu, a zamiast ponad 35 stopni Celsjusza można liczyć na przyjemne 18-25 stopni, co sprawia, że pogoda sprzyja pieszym wędrówkom, zwiedzaniu miast, rowerowym wycieczkom czy odkrywaniu natury bez konieczności planowania dnia pod kątem największego upału.

Według analiz branżowych zainteresowanie podróżami do Skandynawii w 2026 roku może wzrosnąć nawet o około 35 procent, co jest dowodem na to, że północne kraje stają się jednym z najważniejszych beneficjentów zmieniających się preferencji turystycznych Europejczyków. Przewodnicy i turyści potwierdzają tę zmianę, ponieważ Terje Viblom Pedersen, oferujący wycieczki w południowo-wschodniej Szwecji, mówi, że turyści są wręcz zdumieni dziennymi temperaturami poniżej 30 stopni Celsjusza i morską bryzą, a także brakiem tłumów w porównaniu z turystycznymi hotspotami na południu Europy, co czyni ich wypoczynek znacznie bardziej komfortowym i relaksującym.

Dwoje francuskich turystów z Marsylii, Daniel i Florence Gastaldi, podczas zwiedzania Sztokholmu przyznali wprost, że cieszą się, że trafili na niższe temperatury, ponieważ w ich rodzinnym mieście upały w lipcu i sierpniu stają się nie do zniesienia, a klimatyzacja nie jest tam powszechna, co sprawia, że wakacje na północy są dla nich nie tylko przyjemnością, ale także ulgą po miesiącach spędzonych w skwarze.

W Oslo wzrost rezerwacji rok do roku wyniósł 154 procent, w Helsinkach 124 procent, co pokazuje, że skandynawskie stacje przyciągają turystów nie tylko swoimi atrakcjami, ale także komfortową temperaturą, która pozwala na pełne korzystanie z uroków lata bez ryzyka udaru słonecznego czy przegrzania organizmu. Fenomen coolcation nie wynika jednak wyłącznie z chęci ucieczki przed upałem, ponieważ dla wielu osób to także poszukiwanie nowego sposobu podróżowania, w którym zamiast całodniowego leżenia przy basenie wybierają aktywny wypoczynek, kontakt z naturą i autentyczne doświadczenia, które pozostawiają trwalsze wspomnienia niż zwykłe plażowanie.

Norwegia przyciąga monumentalnymi fiordami, malowniczymi trasami widokowymi i możliwością obserwacji wielorybów, Islandia zachwyca gejzerami, lodowcami i krajobrazami przypominającymi inną planetę, w Finlandii można połączyć aktywny wypoczynek z relaksem w tradycyjnej saunie, a w Szwecji odkrywać wyspy archipelagu sztokholmskiego kajakiem lub rowerem, co daje turystom możliwość przeżycia czegoś wyjątkowego.

Jak północ wygrywa z południem?

Do tego dochodzi wyjątkowe światło, ponieważ w okresie letnim w wielu regionach występuje zjawisko dnia polarnego lub bardzo długich dni, co oznacza więcej czasu na zwiedzanie i spontaniczne odkrywanie okolicy, a to sprawia, że turyści mogą w pełni wykorzystać każdy dzień swojego urlopu, nie martwiąc się o to, że słońce zajdzie zbyt wcześnie. Popularność zdobywają również nordyckie filozofie dobrostanu, takie jak duńskie hygge, szwedzkie lagom czy fińska kultura saunowania, które opierają się na równowadze, uważności i bliskości natury, co w dobie pędu i stresu staje się dla wielu podróżnych równie ważne jak sama destynacja.

Trend coolcation nie ogranicza się jednak wyłącznie do Skandynawii, ponieważ podróżni coraz chętniej wybierają też północne obszary krajów położonych bardziej na południu, gdzie temperatury są niższe, a przyroda bardziej zróżnicowana.

W Hiszpanii rośnie popularność Galicji, gdzie klimat jest bardziej umiarkowany i wilgotny niż na wybrzeżu śródziemnomorskim, w północnych Włoszech coraz częściej wybieranym regionem staje się Trydent-Górna Adyga, która oferuje zarówno górskie krajobrazy, jak i ucieczkę przed upałem, a we Francji uwagę przyciągają Normandia, Alzacja oraz górskie kurorty, które w letnich miesiącach oferują znacznie niższe temperatury niż Lazurowe Wybrzeże.

Jean-Pascal Chopard, szef organizacji turystycznej dla górzystego regionu Jura, tłumaczy, że na większych wysokościach wieczorami i w nocy temperatura wyraźnie spada, co sprawia, że pobyty są znacznie bardziej znośne, a turyści mogą cieszyć się świeżym powietrzem i spokojem, którego brakuje w zatłoczonych kurortach na południu.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także kraje bałtyckie, ponieważ Litwa została uznana za jedną z wschodzących destynacji coolcation w Europie, a izraelscy turyści przyjeżdżają tam od kilku lat, aby uciec przed letnim upałem w swoim kraju, co świadczy o tym, że trend ten wykracza poza granice Europy i przyciąga podróżnych z odległych regionów świata.

Zdaniem ekspertów to bardzo obiecująca szansa na przyszłość, którą Litwa powinna umiejętnie wykorzystać, podobnie jak w przypadku Skandynawii, gdzie kluczowe znaczenie ma tu nie tylko temperatura, ale także piękne krajobrazy, czyste powietrze i możliwość aktywnego wypoczynku, które stanowią o atrakcyjności tych kierunków.

Nowe kierunki na mapie coolcation

Polska również zyskuje na tym trendzie, ponieważ tegoroczne lato może być rekordowe dla województwa pomorskiego pod względem liczby turystów zagranicznych, co jest efektem rosnącego zainteresowania naszym krajem jako destynacją oferującą łagodniejszy klimat w porównaniu z południem Europy.

Polska staje się destynacją dla mieszkańców południowej Europy jako miejsce, które daje oddech w trakcie bardzo upalnych letnich miesięcy, a to oznacza, że nasz kraj ma szansę na trwałe zagościć w świadomości zagranicznych turystów jako atrakcyjna alternatywa dla przegrzanych kurortów śródziemnomorskich.

Jacek Janowski z Polskiej Organizacji Turystycznej wskazuje, że to, co przez lata było przedstawiane jako słabość Polski, czyli chłodniejsze morze i mniej ekstremalne temperatury, dziś staje się naszym atutem, ponieważ coraz więcej turystów zagranicznych wybiera Polskę właśnie ze względu na łagodniejszy klimat w sezonie letnim, co jest dowodem na to, że zmiany klimatyczne mogą być również szansą dla krajów dotychczas pomijanych w letnich planach podróży. Europejczycy jako cel podróży obierają nie tylko Trójmiasto, ale i unikalne przyrodniczo i kulturowo regiony Kaszub czy Żuław, które oferują nie tylko niższe temperatury, ale także autentyczne doświadczenia, bliskość natury i możliwość aktywnego wypoczynku, co w dobie poszukiwania autentyczności staje się coraz bardziej wartościowe.

Pytanie, czy obecne zainteresowanie chłodniejszymi kierunkami to jednorazowy sezon, czy początek trwałej zmiany na rynku turystycznym, pozostaje otwarte, ponieważ eksperci wskazują, że choć wpływ klimatu jest coraz bardziej widoczny, decyzje podróżnych zależą od wielu czynników, które mogą spowolnić lub przyspieszyć ten trend. Południe Europy, które jest tradycyjnie tańsze niż północ, wciąż pozostaje na szczycie najpopularniejszych destynacji, ponieważ Grecja miała swój najlepszy rok w historii pod względem liczby turystów, podobnie jak Hiszpania, gdzie wydatki turystów wzrosły o ponad 8 procent w drugim kwartale 2026 roku, co pokazuje, że letnie kurorty wciąż przyciągają miliony podróżnych mimo rosnących temperatur. Stefan Gossling, szwedzki profesor specjalizujący się w turystyce, zwraca uwagę, że temperatura to tylko jeden z aspektów branych pod uwagę przy wyborze wakacyjnego celu, ponieważ istnieje wiele innych elementów, takich jak kultura, środowisko, ceny, a ludzie nie zmieniają łatwo destynacji, gdy mają swoją ulubioną, do której przyzwyczaili się przez lata.

Czy coolcation to chwilowa moda czy trwała zmiana?

Norweska agencja promocji turystyki przyznaje, że około jeden na pięciu zagranicznych turystów wymienia chłodniejsze letnie temperatury jako jeden z powodów wyboru Norwegii, ale zastrzega, że klimat to tylko jeden z wielu czynników wpływających na decyzje o podróżach, ponieważ bezpieczeństwo, przyroda, dostępność, połączenia lotnicze i kursy walut również odgrywają swoją rolę w podejmowaniu decyzji o wyborze destynacji.

Mimo tych zastrzeżeń, jedno jest pewne, ponieważ rekordowe upały i coraz częstsze fale skwaru sprawiają, że chłodniejsze kierunki zyskują na znaczeniu, a turystyczna mapa Europy rysuje się na nowo, ponieważ północ, która przez lata była pomijana w letnich planach podróżnych, zaczyna być odkrywana na nowo jako atrakcyjna alternatywa dla przegrzanego południa.

To nie tylko zmiana preferencji, ale także odpowiedź na realne zagrożenia, ponieważ dla wielu turystów wakacje w 40-stopniowym upale przestały kojarzyć się z beztroskim wypoczynkiem, a zaczęły z walką z ekstremalnymi temperaturami, które utrudniają sen, ograniczają możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu i zwiększają ryzyko problemów zdrowotnych.

Coraz więcej osób chce wrócić z urlopu wypoczętych, a nie zmęczonych wielogodzinnym przebywaniem w wysokich temperaturach, ponieważ komfort snu, możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu przez cały dzień czy aktywne zwiedzanie stają się równie ważne jak piękne plaże i słoneczna pogoda, które niegdyś były głównymi atutami południowych kurortów.

Coolcation nie jest już tylko modnym hasłem, ponieważ jest odpowiedzią na rzeczywistość, która zmienia się na naszych oczach, a zmiany klimatyczne sprawiają, że turyści muszą dostosowywać swoje plany do nowych warunków, które będą się pogłębiać w nadchodzących latach. Eksperci przewidują, że trend coolcation będzie się umacniał, ponieważ każda kolejna fala upałów na południu Europy będzie skłaniać kolejnych podróżnych do poszukiwania chłodniejszych destynacji, a kraje północne będą musiały przygotować się na rosnący napływ turystów i dostosować swoją infrastrukturę do nowych wyzwań.

Dla regionów takich jak Skandynawia, kraje bałtyckie czy Polska to ogromna szansa na rozwój turystyki i budowanie marki jako destynacji oferujących nie tylko niższe temperatury, ale także autentyczne doświadczenia, piękną przyrodę i wysoki komfort wypoczynku, co w przyszłości może na stałe zmienić układ sił na turystycznej mapie Europy.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu